• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
MISSIISS potrzebuje kciuków!

Pisała do mnie przed chwilką smsa, jest od wczoraj w szpitalu, wylądowała z bolesnymi skurczami, całą noc ją faszerowali ją fenoterolem w kroplówce, a od dziś 8 szt na dobę..gryzie się to strasznie z jej cukrem, a to może mieć wpływ na znaczne przyśpieszenie terminu cc. Szyjka króciusieńka..Dla Jaśka podane zostały sterydy na płucka, jutro może będzie wiadomo coś więcej.
 
Antylopka ja cały czas nie wiem ktory szpital wybrać. biorę pod uwagę św.rodziny i polną. jeden i drugi ma swoje plusy i minusy. narazie na badania na nfz jeżdżę do św.rodziny i nie narzekam. ale wiadomo - sam poród to już inna sprawa i dlatego myślę o Polnej.
Anka i Sunnflower na pewno się wybierają na Polną z tego co wiem :)
ainah21 też na Polnej, to może się częściowo spotkacie, hehe
jakby co to szukajcie położnej Iwony Marczak:)
i pozdrówcie porodówke nr 5 ode mnie:) (to nie sala rodzinna, ale rodzinne były zajęte)
ewwe - &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& u rąk, nóg a nawet te malusieńkie w brzuszkach!!! Niech sie Missiiss dzielnie trzyma!
 
Ostatnia edycja:
no to przekaż missiiss że kciuki trzymamy!! przynajmniej ja i mój Miki już zaciskamy :) niech tam się trzyma. ważne, że już tak ładnie donosiła a bardzo się obawiała. oby jeszcze trochę dała radę i wszystko bedzie super!
 
myangel ty to jesteś dobra :) ja też już bym chciała urodzić. wszystko mnie już tak męczy, że wczoraj wieczorem to myślalam, że usiądę i zacznę ryczeć. robi mi się słabo, duszno, ledwo oddycham, pęcherz mnie dusi ogólnie czuje się jakoś do bani dzisiaj i mam dosyć i już bym chciała to maleństwo mieć przy sobie. rano się obudziłam z zawrotami glowy, do tego mały dzisiaj bardzo malo ruchliwy. i jeszcze od znajomych teściów jakaś dziewczyna właśnie straciła dziecko (w 8 miesiącu) bo się udusiło pępowiną. jak to usłyszałam to w ogole już schizy dostaje.
jutro mam zamiar zrobić w końcu pranie i ze spokojem wszystko poszykować. pójdę na resztę zakupów - lista na szczęście już jest bardzo krótka i chce mieć wszystko gotowe, a jak tylko wybije 38 tydzień to starać się zrobić wszystko, żeby urodzić.
to pomarudziłam ale taki mam dzisiaj kiepski nastrój.
dobrze, że mamuśka chciała jechać na zakupy to się z nią wybrałam przynajmniej nie siedzialam i nie myślałam cały dzień bo bym zwariowała. teraz czekam aż mężulek wróci z pracy. aaaa i jeszcze dla tradycji pokłóciłam się z ojcem - tak konkretnie. ja chyba z nim zwariuje.


;-)


z butami nie mam problemów i nie wiem, czemu tyle z was tak narzeka na zakładanie butów - przeciez to chwila.

No wiesz, myslę, że jakbys miała wiekszy brzuszek to też byś miała problem z założeniem butów :sorry2: Jednak trzeba spojrzeć na to, że niektore dziewczyny przytyły nieco wiecej a, że z Ciebie jest taka szczęściara, ze nogi Ci nie puchną to tylko pogratulować - jednak wiele dziewczyn na tym etapie ma już problemy z obrzekami...


Mi się też z porodem nie spieszy, przyjdzie odpowiedni czas to się niunia pojawi, zresztą tak mam wszystko rozplanowane w czasie że zdziwiłabym się bardzo gdyby sie pospieszyła heheh, jednak Wiktorka przenosiłam kilka dni więc nie sądzę żeby coś sie tu miało zmienić:)

Zdziwiłabym się, gdyby Ci się spieszyło ;-) Jeszcze trochę czasu masz ;-)


Czytam oczywiście regularnie wszystko co piszecie, ale od 3 dni jestem w tak fatalnej formie zarówno fizycznej jak i w psychicznej że nie miałam siły pisać... No i po co Wam tu jeszcze marudzić: kada ma w zasadzie podobne problemy i jakoś sobie z tym radzi...:-(:-(:-(. Mam mocno dosyć: bezssenność, zgaga, rzyganie, brak oddechu itd. I jeszcze do tego jak mi się uda zasnąć to mam jakieś sny erotyczne...:szok::szok::szok:. Jutro wizyta, jak tylko dostanę zielone światło od gin to biorę się za przyspieszanie porodu.


Ja tez miewam sny, a jeszcze po całym miesiacu poszczenia ( do konca pazdziernika lekarz zakazał nam współzycia) to teraz rzucam sie na męże jak głupia , także na snach sie nie kończy :zawstydzona/y:

Kochana a jak zamierzasz "wywoływać" poród? Bardzo mnie ten temat ciekawi, jakie masz sposoby, może jakieś skuteczne? ;-)


Kurcze, będę mamą dwójki dzieci :tak: Oooooo!!! :tak:

Ja caly czas zastanawiam się jak dam sobie radę... :)


EWWE Przekaż od nas, że kciuki zacisnięte... Już bliżej niż dalej, dobrze, że dostali leki na przyspieszenie rozwoju płuc chociaż płucka już niemalże rozwinięte...
 
Oczywiście kciuki za Missiiss zaciśnięte.
Ja też się zastanawiam jak dam sobie radę z 2 dzieci choć szczerze wydaje mi się że będzie to łatwiejsze skoro są dziewczynki. Mam nadzieję, że dam sobie radę bo Julia przez szkołę wymaga teraz dużego zainteresowania mimo że jest samodzielna to właśnie nie chciałabym stracić z nią kontaktu.
 
sarka wiem ze magnez z potasem, tylko czy jest sens brac? :) bo wg mnie sredni ten sens przy dlugiej, zamknietej a tylkomiekkiej szyjce. No nei wiem sama...

Z tego, co moja ginekolog mówiła, to jak jest miękka szyjka i dziecko siedzi głową w dół dość nisko, to warto brać magnez, żeby skurcze czegoś z szyjką nie porobiły. Ja biorę od września - docelowo do 37 tygodnia, bo potem to już można rodzić. Tylko że mi się dość wcześnie zaczęły skurcze przepowiadające i silne bóle spojenia. Ale Franek cały czas głową w dół, a ja non stop na nogach, więc naciska mocno - stąd to wszystko ;)
 
reklama
I jeszcze do tego jak mi się uda zasnąć to mam jakieś sny erotyczne...:szok::szok::szok:. Jutro wizyta, jak tylko dostanę zielone światło od gin to biorę się za przyspieszanie porodu. Ryczę jak czytam o Waszych przygotowaniach, jak się cieszycie. Teraz zresztą też ryczę, co ze mnie za cholerna matka!!!!!dobra, idę, mam jakiegoś mega doła, a muszę się jakąś ogarnąć, żeby mnie chłopaki nie skrzyczeli jak przyjdą z Aikido....
fajne sny... ja juz nie pamietam jak to jest... erotycznie ;-) bo krótki seksik to tak... ale nastrojowy, romantyczny ...przydałoby sie chociaż w śnie :-D
Hej mamuśka, głowa do góry i nie wmawiaj sobie,ze jestes chole... matką... tak wpływają na Ciebie hormony. Postaraj się codziennie chociaż cos, małą rzecz zrobić, a na pewno porawi się Tobie nastrój... bo do przodu cos sie posunie :tak: głowa do góry każda z Nas ma gorszy dzień ;-)
Byłam u lekarza.
Szyjka miękka, długa [4,2cm] i zamknięta.
Ginka Aspargin przepisała - ale się zastanawiam czy jest sens brać, czy wystarczy się oszczędzac, żeby dziecko na szyjkę nie napierało zbytnio. Po co się faszerować? Chce urodzić w terminie :-D


Ale w spółdzielni mówili, że w blokach, w których wprowadzili podzielniki, zalęgły się w ciągu jednego sezonu grzyby, bo ludzie idiotycznie chcą wtedy oszczędzać, ledwo co grzeją, ale nie otwierają okien, żeby ciepło nie uciekało. I po jednej takiej zimie grzyb gotowy. Masakra... Ja tylko marzę sobie o własnym domku, bo życie w bloku chyba jest nie dla mnie...
albo krecają kaloryfery na zero jak wychodza z domu... głupota... wyziębione, wilgotne mieszkanie trudniej jest nagrzać... my mam własnie taki problem w małym pokoju... grzejemy, wietrzymy, a wilgotość ciagle ok 60%... jak czytałam o Waszych zakupach nawilżaczy to aż do mojego J. mówie, ze Nas to odwrotna sytuacja, my kupujemy pochłaniacz wilgoci ;-):-D

wychodzi na to, że ja jestem anormalna w tym towarzystwie. Rodzic jeszcze nie chcę, bo po co wczesniej, skoro można w dokładniejszym terminie z butami nie mam problemów i nie wiem, czemu tyle z was tak narzeka na zakładanie butów - przeciez to chwila.
ja mam podobnie... nie odczuwam tragicznych skutków wysokiej ciazy... no jedynie ostatnio siedzenie sprawia mi problem, bo mała podrosła i brzuch mi poszedł jeszcze w górę, ale z butami, skarpetkami radze sobie jako tako...

o matko, problemy z zajściem w 10 ciążę?? to Ci dopiero determinacja, że w nią zaszła.... szacuneczek!

muszę się wybrać do sklepu po to cholerne mleko.... ale mi się nie chce, do tego Wiki tez się ociąga...

Chodziło mi o to, że nim poczęli mojego męża to 9 razy poroniła... Ale za to G. jest chłop jak dąb :)
Ja tylko napisałam, co ona mi mówiła, bo podobno dokładnie wie kiedy zaszła w ciążę.
ja też początkowo zrozumiałam, ze problem z zajsciem z 10 dzieckiem w ciaze.. bozie 9 poronień okrutne to życie da niektórych jest...:-(

Zuzia dziś ani drgnęła:no: nie wiem co tak cicho strasznie
może w nocy była aktywna kiedy spałąś... też musi harce odespać... poza tym jak mama zmeczona to i dzidzia zmęczona :tak:

tak sobie myślę że w drodze powrotnej mogłabym dostać delikatnych skurczyków..i od razu na porodówkę pojechać :) Myślę że nawet torbę do szpitala bym ze sobą zabrała :)
oj tak .. asekuracyjnie też bym zabrała :-D;-)

Mi mówił gin że jakbym miała zgagę to żebym kupiła migdały,bo niby pomagają,a pacjentki chwalą :)
ja stosuję... tylko u mnie mała zgaga i migdały pomagają ;-)


A ja po wizytacji na porodówce... super dobre wrażenie... odział malutki, cichutko jakoś tak było... 2 sale porodowe, w tym jedna była wolna, wiec sobie ją obejrzeliśmy :tak:. Przesympatyczne Panie położne, wszystkie uśmiechnięte :-) odpowiadały na pytania nie z łaska, ale tak od serca. Pytałam kiedy mam przyjechać... jak skurcze bedą trwały 45 s, co 4-5 min, przez ok 1-2 h... mam w domu brać kąpiele... poradziły przejrzeć strone rodzic po ludzku :-):tak: więc same z niej korzystają... naprawdę same superlatywy... cieszę się,ze dotrwałam do 37 tc i mogę tam rodzic :tak: nie będe miała stresu jadąc tam... no ale to za jakis czas :-D
na ktg wsio w normie 130-150 uderzeń/ min, co jakiś czas skurcz... za tydzień powtórka :tak: wynik juz sobie zostawiły do mojej dokumentacji więc miejsce będę tam miała :-D jak mówiłam o skierowaniu to o gin do której chodze mówiły, ze to od Mariolki... wiec sie wyluzowuję:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry