co do termometru
to ja nie polecam
jesli już "musicie" to niech zrobi to położna albo ktoś kto się "zna"
sama bym nie próbowała nigdy
Co racja to racja. Ja się stresowałam nawet jak mierzyłam małemu temperaturę w pupie. A mam termometr z miękką końcówką i chyba w ogóle go nie bolało, bo leżał bardzo spokojnie. A mi się ręce trzęsły
Mały nie spał od 12 w południe do 23 hi hi. Kazałam Ł się nim zająć a sama wymyślałam sobie inne zajęcia,pod koniec dnia stwierdził że mnie przeprasza bardzo bo teraz już wie jak mam ciężko
a jak się położył zaraz jak mały usnoł to wstał o 10 dzisiaj. Szkoda że ja tak nie mogę,ale nieraz chociaż jestem zmęczona jak diabli to zamiast małego położyć i iść spać to tulkam go do siebie i patrzę jakie robi słodkie minki
Może to przez zagęstnik do pokarmu ale stęka strasznie. Wczoraj po długich próbach w końcu jak go wzięłam w pionie nad pieluszkę to zrobił kupę ale dziś tylko stęka, baki puszcza ciągle a kupy dalej brak. Piłam rumianek, smarowałam odbyt oliwka i termometr tez wypróbowałam, dałam mu herbatkę na trawienie do picia i nic.
nie opisując już tych leniwych bab napisze tylko, że ciągałam dokumenty ze trony