My po wizycie położnej - niestety potwierdziła skazę :-( Ale jej wizyta jakoś podniosła mnie na duchu. Pocieszyła mnie, że nie muszę jeść tylko ryżu, bo już panikowałam, że wszystko może Idzie szkodzić. Mam odstawić mleczne :-( i czekać. Za tydzień, dwa spróbuję napić się mleka sojowego, a potem koziego. Może na to nie będzie uczulona.
A zieloną kupą mam się nie przejmować.
Little Pony - dzięki za info. Ja też miałam paciorka, ale żaden z lekarzy jeszcze o niego nie pytał. Krostki nie są ropne, więc poczekam, co będzie jak odstawię całkowicie mleko. Kąpię na razie w kisielku z siemienia lnianego i smaruje Lipobazą. Ale krochmal też uskutecznię. Sudocremu się boję, bo wysusza, a u nas już teraz jest baardzo sucho.
Olcia - ja z masła rezygnuję na razie, chociaż margaryna to wielkie świństwo. W ogóle 20 min szukałam takiej, żeby nie było w niej dodatków z mleka i jak w końcu znalazłam, to na niej jest napisane "niewskazane dla osób o szczególnych potrzebach żywnościowych - np. kobiety ciężarne i karmiące" - grrrr

Wczoraj jadłam chleb z oliwą, ale smakował obrzydliwie.
Myangel - wszystkiego najlepszego dla Twojej córci :-)