• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ewa naprawde myslisz, ze po jednej takiej wizycie (nie wiem ile byliscie...) Franek juz sie przyzwyczail do czego innego? Dziecko przezywa wszystko co nie jest rutynowe po prostu, daj mu chwile na przestawienie sie z powrotem, zaloze sie, ze zaraz wszystko wroci do normy... :)

No może może... Pewnie jest tak jak mówisz. Chyba po prostu wychodzi ze mnie zdenerwowanie, które tłumiłam przez weekend ;) Teściowa siedziała nade mną przy karmieniu i jak tylko Franek puszczał pierś, było: "Może go wezmę?". Za dwudziestym razem zaczęło mnie to denerwować ;)
 
reklama
ktoś napisał że kłaść na boku można tylko noworodka bo potem dla niemowlaka to jest niezdrowe na bioderka
TO TYLKO 50% PRAWDY
niemowlę czy dziecko powinno się kłaść na boki choćby po to "aby miało doświadczenia" do późniejszego obracania się na plecki czy brzuszek!
tyle tylko, że kiedy jest t już większe niemowle czy dziecko trzeba mu wkładać między nóżki "rulonik"
zaraz poszukam fotki mojej Kai tak śpiącej i pokażę

jestem 10000000% pewna co mówię bo zalecił nam to mgr Mirosław Kuta - NDT Bobath Instruktor, fizjoterapeuta
bardzo znany i dobry fizjoterapeuta
 
A ja właśnie ułożyłam Franka na brzuchu w łóżeczku, bo na plecach marudził, a jeszcze był śpiący. Zazwyczaj się irytował albo dźwigał głowę i męczył, ale tym razem podłożył sobie rękę pod policzek i zasnął jak niemowlę ;) Tylko wiele teraz nie zrobię, bo jak się obudzi, to się sam nie przekręci i będzie marudził znowu. Ale to dobrze - poczytam sobie, odpocznę :)
 
No może może... Pewnie jest tak jak mówisz. Chyba po prostu wychodzi ze mnie zdenerwowanie, które tłumiłam przez weekend ;) Teściowa siedziała nade mną przy karmieniu i jak tylko Franek puszczał pierś, było: "Może go wezmę?". Za dwudziestym razem zaczęło mnie to denerwować ;)


O, na pewno, a jeszcze Franuś wyczuwa Twoje nerwy i dlatego spac nie może :-p
 
hejka :tak:

Chorubska do okoła to i do nas niestety sie przypalętało i Amadzia smarkająco-kaszląco -kichająca a jeszcze trochę to i Martyna do niej dołączy:-(
W piątek byłam z nimi u lekarza głównie to chodziło mi żeby pani doktor zbadała Martynę i żeby nam ustaliła kiedy mamy pojawić sie na szczepieniu ale że Amandzi przypałętał się katarek to i ją pani dokładnie osłuchała na szczęście osłuchowo wszystko w porządku i mam jej dawać tylko wit. C, syrop prawo ślazowy i kropelki do noska :sorry2: ale pewnie ten katar to z tydzień się utrzyma:confused2:
No i na tej wizycie Martyna dostała aż trzy skierowania do lekarzy specjalistów:surprised: do chirurga bo ma przepuklinę pępkową, do kardiologa żeby skontrolować szmery (które zostały wykryte na drugi dzień po porodzie) i do hematologa żeby ustalił czy nie ma przeciwwskazany na szczepienie Martynki z racji wystąpienia u niej choroby krwotocznej :confused2: ehh i znów mnie wizyta w szpitalu na chodźki czeka wrrr....
 
Cześć dziewczyny. Podczytuję Was czasem i tak trafiłam na zdjęcia maluchów zsypanych wysypką. Moja mała ma taki problem. Wyskoczyły jej pierwsze krostki jak miała 3 tyg. a potem zaogniły się na policzkach tak jak na zdjęciu cwietki.Było podejrzenie skazy białkowej (szczególnie, że ja jako dziecko miałam te skaze), alergii pokarmowych, kontaktowych. Odstawienie nabiału nie przyniosło rezultatu. Pediatra zdiagnozowała trądzik i obarczyła winą paciorkowca którego wykryto u mnie gdy byłam w ciąży - przypisała więc maść, którą miałam wykupić jak pojawią się krostki ropne, ale naszczęście krostki same zaczęły schodzić. Nie wiem co konkretnie pomaga, ale my córkę kąpaliśmy kilka razy w krochmalu, na noc smarowalam buźke sudocremem i bephantenem (na zmiane). Najwieksza poprawe zaobserwowalam jednak jak posmarowaliśmy buziaka aloesem - juz na drugi dzien buzia byla duzo ładniejsza. W ciagu dnia kilka razy przemywam buzie przegotowana wodą.
Dużo czytałam o tym trądziku i doszukałam się sposobu ludowego naszych babek - przemywały chore miejsca naparem z ostrożenia - takie ziółko, nie jest łatwo je dostac, ale zamówiłam w sklepie ziołowym i wypróbujemy.
I jeszcze sprzedam Wam radę mojej położnej - na drobne wypryski, które mogą wyskoczyć od przegrzania albo jak coś co mama zje nie przysłuży pomaga wypite przez kobietę wapno, tylko bynajmniej nie takie musujące, aby dziecko nie miało wzdęć. Na wypryski u mojej córki nie pomogło, ale na małe zmiany może akurat...

Podsumowując ten przydługi wywód to powiem, że córka już wychodzi z tych krostek, ma jeszcze chropowate policzki, ale to też powinno szybko zejść. Albo po prostu wyrasta (dziś zaczniemy 8 tydz.) albo pielegnacja dziala.

A z ciekawości - dziewczyny których dzieci wysypało nie miałyście przypadkiem paciorkowca? Wątpię aby te 2 kwestie były powiązane, ale może?!
 
Moja corenka skonczyła wczoraj 4 lata, a przecież dałabym glowę, ze jeszcze niedawno była taka malenka jak Adaś ;-)
Wszystkiego najlepszego dla Julci z okazji wczorajszych urodzinek:-):-) Zobacz załącznik 320681
asjaa u nas podobny problem był kupki co kilka dni ale tylko dzieki temu ze czopka glicerynowego dostawała a bączki tak strasznie śmierdzące puszczała że mało od razu zbierało mi sie na wymioty:eek: podejrzewam ze było to spowodowane przez herbatkę którą jej podawałam (rumiankowo-koperkową) bo od dwoch dni przestałam jej podawać i kupki zaczynają wracać do normy :tak: wczoraj na wieczór zrobiła jedną i dziś też :tak:
 
Ja w nocy kładę Krzysia na boki nigdy na plecy, wczoraj w nocy piernik się odwrócił na plecy usłyszałam przeraźliwy krzyk o 3 w nocy, jak się okazało Krzysiek się dusił bo mu się pokarm wrócił ustami i nosem:-( Biedny nie miał jak oddychać:-( To jego ulewanie jest okropne! A jak śpi na boku to wypluje szybciej. Niesamowicie się wczoraj wystraszyłam, w 5 sekund byłam przy łóżeczku i stukałam młodego po pleckach :baffled:
 
My po wizycie położnej - niestety potwierdziła skazę :-( Ale jej wizyta jakoś podniosła mnie na duchu. Pocieszyła mnie, że nie muszę jeść tylko ryżu, bo już panikowałam, że wszystko może Idzie szkodzić. Mam odstawić mleczne :-( i czekać. Za tydzień, dwa spróbuję napić się mleka sojowego, a potem koziego. Może na to nie będzie uczulona.
A zieloną kupą mam się nie przejmować.

Little Pony - dzięki za info. Ja też miałam paciorka, ale żaden z lekarzy jeszcze o niego nie pytał. Krostki nie są ropne, więc poczekam, co będzie jak odstawię całkowicie mleko. Kąpię na razie w kisielku z siemienia lnianego i smaruje Lipobazą. Ale krochmal też uskutecznię. Sudocremu się boję, bo wysusza, a u nas już teraz jest baardzo sucho.

Olcia - ja z masła rezygnuję na razie, chociaż margaryna to wielkie świństwo. W ogóle 20 min szukałam takiej, żeby nie było w niej dodatków z mleka i jak w końcu znalazłam, to na niej jest napisane "niewskazane dla osób o szczególnych potrzebach żywnościowych - np. kobiety ciężarne i karmiące" - grrrr :wściekła/y: Wczoraj jadłam chleb z oliwą, ale smakował obrzydliwie.

Myangel - wszystkiego najlepszego dla Twojej córci :-)
 
reklama
kurcze cwietka 9i dobrze i niedobrze z tą skaza. Dobrze bo już nie kombinujesz tylko masz jasno określone koniec z nabiałem i już. Niedobrze bo ciężko z taka dietą- nie zapominaj dodatkowo pić wapna!!!

aluśka- do kogo chodzisz na kontrole bioderek? .. eh i znowu chodźki ;/

littlepony ja nie miałam paciorka- ale u nas to na bank zwykłe wypryski i trądzik- po jednej kąpieli z dodatkiem krochmalu znacząca poprawa :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry