Wiem, ze temat juz się gdzies pojawiał ale nie moge znaleźć a pewnie jesteście na bieząco, moja mała dostala wysypki wczoraj kilka chrostek na czole z lewej strony i troszke na buzi, przy nosku i na uszkach, chrostki są czerwone jakby wpadła w pokrzywy albo w świerk na razie sie to nie rozprzestrzenia ale wyglada niepokojąco czy któras z Was to przerabiała, boje się, że to skaza białkowa z tym, ze ona chyba tak nie wygląda może to przez moje mleko dokarmiam ja sztucznym bebilonem który zmieniłam na ten HA 2 dni temu i od tego czasu się to zaczeło do tego mała wiecej płacze i się wzdyma cały czas jakby brzuszek ją bolał no i nie robi kupki, dajcie znać jesli miałyście coś podobnego, moja pediatra może nas przyjac dopiero w przyszła środę 
