• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

witam pączkowo
mimo zę mama napiekła pączków to ja sie i tak skusiłam na kolejny z nadzieniem toffi w cukierni. Ale sam pączek nie był dobry wieć mam za kare za obżarstwo.
Jejku jak nie wiem jak Ala zniesie drugi pączkowy dzień. Nie ma co konczymy te pączki i dieta ścisła-woda i suchary....
Salomii wiem ze ludize przekłuwają uszy-dla mnie to jednak za małe dziecko.
no i juz mnie woła.
Palec mnie boli wiec dzisiaj tylko werandowanie
milego dzionka
 
reklama
Salomii - mi się nie podobają :) Moja bratanica ma od 2 roku życia przekłute uszy - ma bardzo delikatne kolczyki, takie tylko kołeczka na uchu, ale nawet to mi się średnio podoba. Podobnie jak takie małe dziewczynki chodzące z torebkami. Takie stare maleńkie. No ale ile ludzi, tylko gustów :)

Ja mam traumę, bo moja Babcia miała świra na punkcie kolczyków i zabrała mnie na przekłuwanie jak miałam 3 czy 4 lata. Ja wolałam się bawić z chłopakami autami, grać w piłkę albo łazić po drzewach (z jabłonki zrobiliśmy samochód ;)) i średnio się interesowałam tymi kolczykami. W rezultacie dziurki mi zarosły i jak później już świadomie chciałam je przebić, to bardzo bolało (przynajmniej tak to wspominam). Do tej pory zakładam kolczyki tylko na wyjścia - na co dzień ich nie noszę.
 
Salomii ja bym nie przebiła..Nie podoba mi sie u tak malych dziewczynek...Kuzynki córa prawie roczna ma i jakos tak mi to nie pasi...Ale moja mama mówi, że o gustach się nie dyskutuje;-)
Ewa ja miałam przebijane uszy w wieku 14 lat pierwszy raz, sama taka decyzje podjełam i bolało jak cholera.
I nikt mi nie wmówi, ze to nie boli.
 
slyszalam ze male dzieci sa odporniejsze na bol i praktycznie nie czuja tego przekluwania, a kolczyki jakie bym dopuszczala u takiego malucha to tylko i wylacznie takie wkreciki zapinane na specjalny zameczek, nic nie odstaje, nie kluje i sie nie haczy.. ranyy jak sie pisze haczy? :O

jeszcze chcialam zapytac o krzeselka do karmienia :D to pytanie na wyrost hehe ale nie u mnie, jedziemy do Pl autem i chetnie kupimy krzeselko bo potem mozemy nie miec okazji? Jakie polecacie? macie jakies sprawdzone firmy? i w sumie fajne byloby w miare skladane by mozna je bylo potem upchnac w miare zgrabnie;)
 
my juz po spacerku i zakupach. bylam na rynku i w biedronce kupic na probe pieluchy DADA - zobaczymy jak sie sprawdza ;)

co do kolczykow, to ja jestem na NIE ;) uwazam, ze to nie jest az tak bezpieczne, bo zawsze mozna czyms zaczepic i podraznic. a nie daj boze zacznie ropiec, to dodatkowy problem. Ninka od pojscia do przedszkola mnie meczy o kolczyki, bo dziewczynki inne juz maja, ale ja juz postanowilam, ze dopiero jak pojdzie do szkoly, to moze przebic.
 
ranyy jak sie pisze haczy? :O

jeszcze chcialam zapytac o krzeselka do karmienia :D to pytanie na wyrost hehe ale nie u mnie, jedziemy do Pl autem i chetnie kupimy krzeselko bo potem mozemy nie miec okazji? Jakie polecacie? macie jakies sprawdzone firmy? i w sumie fajne byloby w miare skladane by mozna je bylo potem upchnac w miare zgrabnie;)

Pisze się: zahacza :D

Ja mam upatrzone już takie krzesełko: http://www.forest.gorlice.pl/sklep/product_info.php?cPath=64&products_id=231
 
hehe ja mialam w wieku 8 lat i nie moglam sie doczekac heh a wieku 14 to sobie sama dziurki robilam dodatkowe na ziemniaka i Bodzinka to nie bolalo hehe
A Bodzinka ostatnio o Tobie myslalam bo my jedziemy do Polski autem a idzie do nas dostawa 12 puszek nan, jak chcesz to moge Ci pozbierac i przywiesc do Pl :D my jedziemy do malopolski jesli mieszkasz gdzies po drodze to mozemy podwiezc lub wyslac jesli po drodze nie bedzie :D
 
salomii ja polecam krzesełko ze stoliczkiem. Najpierw masz wysokie krzesełko a potem krzesełko i stoliczek oddzielnie. U nas sie sprawdzilo i do tej pory służy. wiec wydatek na długie lata a cenowo super.

Ala nie chciała się werandować wiec spi na łóżku na brzuszku. Wczoraj znow kupy nie było-cos sama nie moze zrobic. Ostatnio jej wywołałam jak pogmerałam jej w pupce patyczkiem zwilzonym oliwką to poszło od razu. ale teraz juz nie działa.
Jeszcze po tych moich pączkach to juz wogóle. Pewnie bez czopka sie nie obejdzie.

gabriella podziwiam Cie ze czekałaś 10 dni na kupe u swojej.

a mi dziasiaj przyszły zaproszenia... są cudne. Za taka cene to naprawde szkoda sie zabierać. Nie wkleję fotki bo ona nie oddaje tego ładnego papieru i wyglądu zaproszenia.
 
Cześć i czołem!
Czekam aż się dzidziuś obudzi i idziemy na spacero-zakupy. A potem spróbuję zrobić pączki bezjajkowe z przepisu Ewy.

Zrobiłam dzisiaj porządek z książkami. Masakra! Papierzyska już nam się z regału wylewały. I w sumie dalej się wylewają :baffled: Ehhh... tak to jest jak w domy jest dwóch polonistów ;-)

Salomii - ja też jestem przeciwna kolczykowaniu małych dzieci. Wygląda to według mnie fatalnie. Ja w 2 klasie podstawówki marzyłam o kolczykach, bo wszytskie koleżanki wtedy na komunię dostawały, ale mama mówiła: "Jak będziesz dorosła". I dobrze, bo potem mi na długi czas przeszło i przebiłam dopiero w ostatniej klasie liceum - i to tylko ze względu na kolczyki, bo znalazłam przecudne.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry