joamar
Fanka BB :)
Hejka
Salomii ja mam jedną zasadę jeśli coś dotyczy mojej córeczki chcę podejmować decyzję z nią i dopiero jak ona stwierdziła, że ma ochotę na kolczyki (miała 4 lata), przeprowadziłyśmy rozmowę, że będzie bolało, że trzeba uważać itd. itp.. Poszłyśmy do kosmetyczki po pierwszym uszku ją zabolało, ale zagadałam ją (Marcin ma 1 dziurkę po starych czasach), powiedziałam, że tata się bał i uciekł i ona tak nie może. Kolczyki się babrały bo tak zawsze jest bo się zagoić musi, trzeba przekręcać przemywać. Ja jestem na nie przekłuwaniu uszu u niemowlaków, moim zdaniem warto właśnie żeby dziecko samo podjęło taką decyzję.
A u mnie dziś średni dzień, teściu wczoraj odrąbał sobie kciuka i taką właśnie miałam wiadomość z rana. Niestety po przyszyciu jest czarny więc raczej nie da się uratować.
Poza tym po wczorajszym pieczeniu rogalików i ich wałkowaniu zwichnęłąm sobie nadgarstek i nie mogę nim ruszać i strasznie boli:-(
Ale za to cudowna pogoda, spacerek nad morzem fantastycznie. I dowiedziałam się, że może Marcinowi uda się wcześniej wrócić więc super.
Salomii ja mam jedną zasadę jeśli coś dotyczy mojej córeczki chcę podejmować decyzję z nią i dopiero jak ona stwierdziła, że ma ochotę na kolczyki (miała 4 lata), przeprowadziłyśmy rozmowę, że będzie bolało, że trzeba uważać itd. itp.. Poszłyśmy do kosmetyczki po pierwszym uszku ją zabolało, ale zagadałam ją (Marcin ma 1 dziurkę po starych czasach), powiedziałam, że tata się bał i uciekł i ona tak nie może. Kolczyki się babrały bo tak zawsze jest bo się zagoić musi, trzeba przekręcać przemywać. Ja jestem na nie przekłuwaniu uszu u niemowlaków, moim zdaniem warto właśnie żeby dziecko samo podjęło taką decyzję.
A u mnie dziś średni dzień, teściu wczoraj odrąbał sobie kciuka i taką właśnie miałam wiadomość z rana. Niestety po przyszyciu jest czarny więc raczej nie da się uratować.
Poza tym po wczorajszym pieczeniu rogalików i ich wałkowaniu zwichnęłąm sobie nadgarstek i nie mogę nim ruszać i strasznie boli:-(
Ale za to cudowna pogoda, spacerek nad morzem fantastycznie. I dowiedziałam się, że może Marcinowi uda się wcześniej wrócić więc super.


po porodzie jedna słyszała już druga przy kolejnym badaniu nic nie słyszała to samo było jak leżeliśmy w szpitalu klinicznym jedna pani doktor słyszała druga nie, moja lekarka z przychodni je słyszała a teraz kardiolog nic nie słyszała ale stwierdziła ze za pewne te panie co słyszały szmery badaly ją jak spała (i tu sie zgodzę) bo za pewne szmer ten jest bardzo cichutki ale jak dla niej to wszystko jest w porządku:-) mamy jeszcze tylko dla pewności zglosić sie na echo serca



