• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

cześć kochaniutkie!
Aluśka współczuję przejść z Martynką, oby wszystko obeszło się bezboleśnie dla małej
Bodzinka - popieram dziewczyny wyskocz z domu nawet na godzinkę a już będziesz miała inne widoki na sytuację w domku
Cwietka rozumiem cię bardzo - chęć karmienia piersią swego dziecka jest normalne tylko czy nie lepiej jednak przejść na specjalne mleko dla malusi, jak nie wszystko możesz jeść to zaraz i sama się posypiesz i Ida może nie otrzymać potrzebnych witamin. nie mówię że masz nie pełnowartościowe mleko, bo wiadomo matka ma to co najlepsze tylko jeśli to dla ciebie jest takie restrykcyjne toż ty się zamęczysz a dziecko czuje twój stres. z kolei może lepiej zbadać czy to nie alergia np. na jakiś materiał, sierść czy jakiś kosmetyk? bo jeśli nie na buźce to tam gdzie się styka ciałko z ubraniem
asia i co lekarz ci zalecił z tą biegunką? masz czegoś unikać czy coś dodatkowo podawać by nie było biegunki?

ehh wczoraj tłusty czwartek, a ja żeby nie teściowa zawsze pamiętająca o swych dziatkach to bym nie zjadła żadnego pączka :) jak poszłam kupować to już nigdzie nie było, a zwlokłam do tak późna, bo póki nie przeszliśmy fizjoterapeuty niczego mi się nie chciało, ale u lekarza to malusia mi się postarała - wykazała się siłą i pięknie unosiła główkę i cało badanie wyszło na ok, jest niby lekka asymetria, ale leżąc na brzuszku cały dzień :baffled:(nie mam pojęcia jak to wprowadzę w życie na razie tylko przedłużam leżenie a jak już idzie niemożliwy ryk to uspokajam i dalej odkładam) no i mamy zakaz używania leżaczka, wtedy uda się naprostować to co jest nie tak jak powinno, więc rehabilitacja nie jest potrzebna jupi!!!!hura!!!!
z tej radości spacerowałam później aż 2,5 godziny, dziś chyba powtórzę się
miłego dzionka
 
reklama
cześć babeczki

u nas noc cudowna (już druga z rzędu) Oliwka zasypia około 22 (snem nocnym) bo najpierw po kąpieli zasypia na około godzinkę i się budzi. ZAWSZE. Nie wiem czemu tak się dzieje... więc od 22 do 5 rano!!! Cudnie!

Z gorszych wieści to coś mnie gardło boleć zaczyna...wrrrrrrrrrrrrrrr
mam już dosyć tych gryp, przeziębień, antybiotyków, katarów i innych gadów!!! chcę wiosny!

klienci wczoraj nie przyszli bo coś im wypadło i umówiliśmy się dopiero na "po niedzieli" ehhhhhhhhhh a już myślałam, że coś się ruszy...

bodzinka kochana życzę Tobie słoneczka na dziś - może ono doda Ci sił!

joamar jejku odrąbał kciuka???????????? straszne! Aż mnie moje kciuki bolały jak czytałam Twojego posta...

aluśka WSPÓŁCZUJĘ!!! To jest jakiś koszmar! Może faktycznie powinnaś pójść na konsultacje do innego lekarza...

cwietka współczuję...widocznie to jednak nie nabiał. Ja bym albo wprowadziła nabiał na nowo, albo przeszłabym na butlę bo na samym króliku i ryżu to słabo to widzę...
 
cześć babeczki.
tylko się witam i zmykam pod prysznic bo mój skrzatek wlaśnie zalicza swoją standardową drzemke i zaraz potem karmienie i na spacer - moja ulubiona część dnia hehe

sarka jak po szczepieniu?

my szczepiliśmy właściwie na wszystko od razu i ostatnio mały dobrze zniósł, dzisiaj też miewa się doskonale po wczorajszym (póki co) więc zmykamy na dwór jak się obudzi. ach ten słodziak nie dał mi spać bo w łóżeczku mu się nie podobało, z nami lepiej, oczywiście się rozwalał i kopał i efekt taki, że najmniejszy zajmował najwięcej miejsca, a ja z dupskiem za tapczanem obudziłam się połamana hehe mąż przyduszony do ściany marudził, że mu zimno :-D

dobra, zmykam później wpadne was nadrobic
 
Aluśka a jak u Was jest z tą kupką tzn. co ile Martynce udaje się wkoncu zrobić?? U Madzi też jest problem, ale ostatnio jakoś na szczęście zaczęła robić i pojawia się kupka raz na tydzień co najmniej, więc chyba ok.
problem właśnie polega na tym ze ona nie robi kupki sama z siebie:-( te kupki co udało jej sie od urodzenia zrobic pomijając smułkę to można pewnie policzyć na palcach jednej ręki więcej było takich kupek jakby wystrzelonych z bączkiem wspominałam o tym też w szpitalu ale trwierdzili że to normalne wiec przeszła z tym do porządku dziennego:baffled: a potem stało się tak ze już żadne kupki sie nie pokazywały :-(
W poniedziałek był ósmy dzień bez kupki i wielkiego marudzenia wiec podałam jej czopek glicerynowy chyba tylko dzięki temu zadziałał że trochę powiększył ujść kupce:baffled: bo tak to środek przeczyszczający który nam poleciła pani doktor podany kilka dni wcześniej nic nie zdziałał( tzw. Proszek troisty) Wówczas była już to zmieniona kupka zbita i z grudami z zapachem kwasu wrrr
a we wtorek podczas badania jak jej pani doktor tam palca wsadziła to udało jej się normalną zrobić ale przecież nie oto chodzi żebym ja jej tam codziennie palca wsadzała żeby się normalnie załatwiła:confused:
dziś już od 4.00 próbuje sama z siebie zrobić tą kupkę ale na jęczeniu sie kończy ja nawet nie mogę jej pomóc bo i jak czopka juz nie moge jej dać:zawstydzona/y:
A właśnie co do czopka to też jest bardzo ciężko jej go podać(z Amandą bylo inaczej) taki jest opór wiec pani doktor na pewno dobrze problem zdiagnozowała tylko teraz żeby ten problem udało sie jakoś bezinwazujnie usynąc to było super:confused::dry:
 
cwietka- nie obraź się jak to napisze,ale w imię czego tak męczysz Idę? Idei karmienia piersią? Ja rozumiem i znam ta więź między matką a dzieckiem podczas karmienia, ale wg mnie wszystko ma swoje granice. Jeżeli to jest rzeczywiście alergia na białko to przecież to swędzi ciało. Ja bym dała nutramigen lub bebilon pepti.

Aluśka- kurcze! A jak była na sztucznym to też były problemy ze zrobieniem kupy? Może jej nie ułatwiaj poprzez wsadzanie czopka, a np. masuj odbyt palcem zwilżonym oliwką dla poślizgu. Może rozluźni mięśnie na tyle by strzelić kupę.
 
Ostatnia edycja:
Cześć i czołem!
Dziewczyny, dzięki za słowa wsparcia :-) Dzisiaj juz mi trochę lepiej, ale wczoraj się porządnie spłakałam.
Lekarka powiedziała, że wygląda to na alergię krzyżową, czyli skaza plus coś. I problem w tym, że nie wiadomo co. To może być jedna pierdółka, ale trzeba ją odkryć i wyeliminować. Proszek mamy dzidziusiowy, cały czas ten sam, zwierzaków w domu nie ma, więc chyba jednak pokarmowa.
Nad modyfikowanym się zastanawiałam, ale trochę mi żal. Pani doktor też powiedziała, że skoro Ida ładnie na moim przybiera i kolek żadnych nie ma, to warto ją jeszcze cycusiować.
Na razie dwa tygodnie diety i potem wprowadzamy nowe produkty. A na śniadanko codziennie garść tabletek.

Sarka - chodzę do pani Kwiecień. Ona sama miała córeczkę ze skazą, więc potrafi sesnownie doradzić. Do dermatologa też się wybieram ale termin dostałam dopiero na 11.03. Pójdziemy również do alergologa, ale wizytę mamy dopiero na.... połowę kwietnia. Ehhh... polska służba zdrowia.
Do pracy chodzę tylko dwa razy w tygodniu i zajęcia mam popołudniami, więc Ida zostaje z tatusiem. Kokosów nie zarobię, ale chodzi mi raczej o utrzymanie kontaktu ze Szkołą i spotkanie się z istotami, które mówią więcej niż "a ghu!"
 
Mamolka - nie obrażam się :-) Ale właśnie chodzi o to, że Ida, poza wysypką, ma się świetnie. Nic jej nie swędzi i nie boli. Płacze tylko, kiedy jest głodna albo zmęczona. Sama, dla własnej wygody, chętnie bym na mm przeszła, bo nienawidzę wszelkich ograniczeń jedzeniowych i diet, ale lekarka radzi, żeby jeszcze ją karmić moim mlekiem. Ponoć alergików tym bardziej należy karmić piersią. Pomęczę się jeszcze trochę i zobaczymy. Jak mi zaczną pierwsze zęby wypadać, to przejdę na mm ;-)
 
Mamolka - nie obrażam się :-) Ale właśnie chodzi o to, że Ida, poza wysypką, ma się świetnie. Nic jej nie swędzi i nie boli. Płacze tylko, kiedy jest głodna albo zmęczona. Sama, dla własnej wygody, chętnie bym na mm przeszła, bo nienawidzę wszelkich ograniczeń jedzeniowych i diet, ale lekarka radzi, żeby jeszcze ją karmić moim mlekiem. Ponoć alergików tym bardziej należy karmić piersią. Pomęczę się jeszcze trochę i zobaczymy. Jak mi zaczną pierwsze zęby wypadać, to przejdę na mm ;-)

ja podziwiam, ja bym nawet się nie zastanawiała tylko przeszła na mm :) Chociaż wcześniej sprawdziłabym jak mały /mała reaguje na to mleko i czy bez problemów zaakceptowało :) Próbowałaś już dawać mm dla skazowców, bo ono ma specyficzny smak- mojemu Olkowi co prawda nie robiło różnicy co pije :)?
 
ja przebiłam Kai uszy jak miała rok i 3-4 miesiące
nie płakała, uszy ładnie sie zagoiły, dzis ma prawie dwa lata i chwali sie kolczykami
a torebki nosi bo sama chce i lubi

ja uwazam ze albo przebic maluchwi kiedy jeszcze nie kuma czyli takiemu własnie powiedzmy do roku
albo potem czekac az sam bedzie chciał ;)
 
reklama
Mamolka - próbowałam. Dwa razy dostała Bebilon Pepti i ładnie piła. Pomęczymy się jeszcze trochę. Obiecałam sobie, że jak schudnę poniżej 45 kg, to od razu przechodzimy na mm. Do tego czasu - karmię.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry