dzień dobry!
Witam wieczorową porą
A ja sie pączkom dziś nie dałam, jak dieta to dieta i obeszłam się smakiem

a nie powiem - nie było łatwo bo szwagier przytargał od siebie ze sklepu cieplusie pączusie - cały karton!!! myślałam że padnę, zostało ich sporo ale M jutro do pracy zabierze i obdzieli kolegów

ja sama nawet dzis w sklepie jak byłam na spacerze kupiłam serki homo do pączków serowych że jakby co, ale wygrała moja silna wola i tylko powachałam te już przywiezione
Bylismy dziś na szczepieniu na pneumokoki, mam nadzieję że niunia dobrze to zniesie, teraz śpi ale chyba musimy jej przesunąć pory kąpieli na wcześniejsze bo się ewidentnie już ok 19 domaga położenia spać.
Do mam butelkowych - czy Wasze dzieciaczki też tak jedza że łykaja powietrze? u nas karmienie napawa mnie stresem na sama myśl juz bo wygląda to tak: wda łyki mleka z powietrzem łyka i bek, nerwy, szarpanie, i kazdna próba tak samo, uspokajanie i ponowna próba i tak się męczymy, odbijamy, jemy, ona cmoka wszystkie butelki, coś zassać nie umie (rzadko jej się udaje) już nie wiem co jest, i wiem że żadna tu wina butelki czy smoczka bo z różnych juz próbowałam

pytanie miałam jeszcze odnośnie tej butelki MAM bo ponoć eliminuje cmokanie, czy ktoś ma taką i potrafi wydać opinię?
no,
sarka - brawo!!! oparłaś się paczkom w tłusty czwartek

jeszcze raz brawo i kto jak kto, ale Ty zasługujesz na zrzucenie kg. Ja nie zasługuję, bo wczoraj się najadłam pączków

co do butli, to mój pije dosyć łapczywie i słyszę, jak połyka, ale nie ma takich przebojów jak u Ciebie z odbijaniem i płaczem. Za to płacze po skończeniu jedzenia jak go biorę do odbicia.
Mój pije z dr Brown z tym wąskim smoczkiem. Ostatnio zauważyłam, że jednak trochę mleka wlewa się w rurkę (był taki temat poruszany), ale to chyba nie przeszkadza w piciu. W każdym razie nie cmoka i pije ładnie.
Joamar - myślę, że bardzo mądrze postepujesz jaęli chodzi o podejmowanie decyzji wspólnie z córcią. Ja widzę, że moja też się interesuje moimi kolczykami, więc na razie dostała takie jakby klipsy do zabawy, a z przekłuwaniem uszu chyba jeszcze poczekamy.
Co do kciuka, to bardzo teściowi współczuję!!!! przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać - rozbawiło mnie to jak napisałaś, że masz średni dzień, bo teść kciuka odrąbał

to zestawienie mnie powaliło;-) ale oczywiście teściowi bardzo współczuję!
A ja sie zalamie:-(Adas zrobil kupke i na papierze mial swieza krew:-(Juz dzwonilam do lekarza.Boziu, mam nadzieje ze to nic powaznego:-(
Asiu, bardzo mi przykro!Oglądałam niedawno program, w którym powiedziano, że to ciemna krew jest niebezpieczna, świeża oznacza, że zrobiła się jakaś ranka i może to być związane z zaparciem czy hemoroidami. Będzie dobrze!!!
Aluśka, no rzeczywiście straszne rzeczy

trzymam kciuki, żeby udało się rozwiązać wszystkie problemy zdrowotne!!!!!
Bodzinka, tak jak dziewczyny pisały - wyjdź z domku na kawkę czy na ploty do koleżanki.
Faceci jak biorą wolne, to z reguły na załatwienie jakichś spraw i w domu ich nie ma.
A ja byłam dziś w pracy, musiałam rozpisać zaległy urlop itp. byłam pierwszy raz od urodzenia synka. Złapałam doła strasznego. Niektóre osoby lubują się w sprawianiu przykrości innym
