• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

gabriella podziwiam Cie ze czekałaś 10 dni na kupe u swojej.
.

pisze na raty bo czytam na raty

Kaja po tych 10 dniach zrobiła taką kupę że nie wiedziałam do czego ją łapać :)
a te 10dni to jadłam jabłka-suszone śliwki-piłam wodę koperkową-masowałam i co dwa dni była u nas położna sparwdzać brzuszek czy miękki itd.

teraz czekam na Adasia bo ostatnia kupka była w sobotę
a teraz pierdzi tylko śmierdząco (do tej pory było bezzapachowo)
a brzuszek ma mięciutki i nie płacze ani nic
czekam więc i masuje-masuje-masuje
 
reklama
hej dziewczynki, jakoś ostatnio mało czasu na forum.
Aluśka - kurcze kochana trzymaj się - na pewno wsi będzie ok
cwietka- Ty to masz z tymi ograniczeniami
A mi babcia dziecko przestawiła i chodzę nieprzytomna. W niedziele zostawiłam ją z mamą popołudniu,a mama ją uśpiła o 17-ej na noc no i Zuzka wyspana obudziła się o 4.30, myślałam że to jednoazowy wybryk ale ona dnia następnego już była o 17-ej nieprzytomna i nie szło jej niczym zająć tylko padła i zasnęła no i wstała o 4.00. Wczoraj już na siłę przetrzymałam ją do 18.30 i dzisiaj lepiej bo wstała o 5 ale ja już ledwo żyję, jak się nic nie zmieni to chyba też sama będę zasypiał o 17-ej
Piękna pogoda zaraz zmykamy na spacer - miłego dnia
 
A ja sie zalamie:-(Adas zrobil kupke i na papierze mial swieza krew:-(Juz dzwonilam do lekarza.Boziu, mam nadzieje ze to nic powaznego:-(

Wrublik na razie podaje "bioflorin" i poczekam pare dni.Jak sie nie zmieni konsystencja to do lekarza.
 
Ja sobie dospałam do 10 i już jest lepiej
Yvona u mnie było tak, że nawet 2 tyg. czekałam na kupkę, wszystkiego próbowałam, czopków, rurki, lactulozy, w pewnym momencie stwierdziłam, że mam dość i spawdzę czy sama robi. Okazało się, że udało się i po tyg. robi sama.
 
Hejka;)

Coś produkcja dzisiaj marna;p

cwietka rozumiem rozterki zwiazane z karmieniem bo jak mleko jest i służy(że dziecko przybiera ładnie) to żal rezygnować choćby do tego 3 mies. pózniej to juz pal 6, ale fakt że czasem lepiej odstawić (jak w przypadku choćby mamolki czy wiolci) i nie mozna miec wyrzutów bo człowiek wybiera to co dla dziecka dobre, teraz te mleczka są naprawdę bardzo ok w składzie, więc jak się nie uda to nie miej żalu, ja się juz całkiem przestawiłam psychicznie i jest mi dobrze z MM:) małej też tylko jeszcze musi uczyć się ssać butelkę ale w tym przypadku to i z piersią miała problemy:/
P. Kwiecień nie znam. To z Formici?
Mam pytanie odnośnie gina stamtąd...jak sie ten gostek nazywa? fajny? kompetentny? Zawsze chodziłam tam na normalne kontrolne wizyty ale do Jezioro (hehe-nie wiem czy byłaś u tego pana-;p) bo nie uśmiecha mi się nadal bulić na prywatnego i to nie mało (150-180zł wizyta)

gabrilla a próbowałaś tej rureczki odgazowujacej co to pomaga przy zatwardzeniu też?
 
Ostatnia edycja:
Asia- a miał problemy z wypróżnieniem się? może to hemoroidy? a co wczoraj jadł- bo może to nie krew? Narzekał ostatnio że boli go brzuch albo żołądek- ale jakby to był pęknięty wrzód to to stolec byłby czarny? Jak to świeża krew to raczej obstawiałabym odcinek jelita grubego.
 
Sarka
nie, na razie tylko masuje. Adaś pierdzi i to często więc nie wiem czy rurka miałaby sens. Poza tym raz już nie robił kupy chyba 3-4 dni, a potem jak zrobił to na 3 pampki było :szok:
Czekam że teraz tak samo będzie. Dopóki ma miękki brzuś i nie płacze i pierdzi to 'aż tak mnie to nie martwi'.
 
reklama
dzień dobry!
Witam wieczorową porą:)

A ja sie pączkom dziś nie dałam, jak dieta to dieta i obeszłam się smakiem:p a nie powiem - nie było łatwo bo szwagier przytargał od siebie ze sklepu cieplusie pączusie - cały karton!!! myślałam że padnę, zostało ich sporo ale M jutro do pracy zabierze i obdzieli kolegów:p ja sama nawet dzis w sklepie jak byłam na spacerze kupiłam serki homo do pączków serowych że jakby co, ale wygrała moja silna wola i tylko powachałam te już przywiezione:)

Bylismy dziś na szczepieniu na pneumokoki, mam nadzieję że niunia dobrze to zniesie, teraz śpi ale chyba musimy jej przesunąć pory kąpieli na wcześniejsze bo się ewidentnie już ok 19 domaga położenia spać.
Do mam butelkowych - czy Wasze dzieciaczki też tak jedza że łykaja powietrze? u nas karmienie napawa mnie stresem na sama myśl juz bo wygląda to tak: wda łyki mleka z powietrzem łyka i bek, nerwy, szarpanie, i kazdna próba tak samo, uspokajanie i ponowna próba i tak się męczymy, odbijamy, jemy, ona cmoka wszystkie butelki, coś zassać nie umie (rzadko jej się udaje) już nie wiem co jest, i wiem że żadna tu wina butelki czy smoczka bo z różnych juz próbowałam:( pytanie miałam jeszcze odnośnie tej butelki MAM bo ponoć eliminuje cmokanie, czy ktoś ma taką i potrafi wydać opinię?

no, sarka - brawo!!! oparłaś się paczkom w tłusty czwartek:szok: jeszcze raz brawo i kto jak kto, ale Ty zasługujesz na zrzucenie kg. Ja nie zasługuję, bo wczoraj się najadłam pączków:-D
co do butli, to mój pije dosyć łapczywie i słyszę, jak połyka, ale nie ma takich przebojów jak u Ciebie z odbijaniem i płaczem. Za to płacze po skończeniu jedzenia jak go biorę do odbicia.
Mój pije z dr Brown z tym wąskim smoczkiem. Ostatnio zauważyłam, że jednak trochę mleka wlewa się w rurkę (był taki temat poruszany), ale to chyba nie przeszkadza w piciu. W każdym razie nie cmoka i pije ładnie.


Joamar
- myślę, że bardzo mądrze postepujesz jaęli chodzi o podejmowanie decyzji wspólnie z córcią. Ja widzę, że moja też się interesuje moimi kolczykami, więc na razie dostała takie jakby klipsy do zabawy, a z przekłuwaniem uszu chyba jeszcze poczekamy.
Co do kciuka, to bardzo teściowi współczuję!!!! przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać - rozbawiło mnie to jak napisałaś, że masz średni dzień, bo teść kciuka odrąbał:sorry2: to zestawienie mnie powaliło;-) ale oczywiście teściowi bardzo współczuję!
A ja sie zalamie:-(Adas zrobil kupke i na papierze mial swieza krew:-(Juz dzwonilam do lekarza.Boziu, mam nadzieje ze to nic powaznego:-(
Asiu, bardzo mi przykro!Oglądałam niedawno program, w którym powiedziano, że to ciemna krew jest niebezpieczna, świeża oznacza, że zrobiła się jakaś ranka i może to być związane z zaparciem czy hemoroidami. Będzie dobrze!!!

Aluśka
, no rzeczywiście straszne rzeczy:no: trzymam kciuki, żeby udało się rozwiązać wszystkie problemy zdrowotne!!!!!

Bodzinka, tak jak dziewczyny pisały - wyjdź z domku na kawkę czy na ploty do koleżanki.
Faceci jak biorą wolne, to z reguły na załatwienie jakichś spraw i w domu ich nie ma.

A ja byłam dziś w pracy, musiałam rozpisać zaległy urlop itp. byłam pierwszy raz od urodzenia synka. Złapałam doła strasznego. Niektóre osoby lubują się w sprawianiu przykrości innym:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry