• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Cwietka do 45kg?????? :O :O:O to jakiej Ty jestes postury?

Asia Arlenka tez miala kupke z krwia, taka swieza i jasna, wylecialo jej troche do pieluszki, potem sie nie powtorzylo i pewnie sluzowka sie podraznila, bo kupke miala wtedy w 2 konsystencjach za jednym zamachem, ale skontaktuj sie z lekarzem bo krew to zawsze sygnal by sie poradzic specjalisty.
Sunnflower jak Ci padnie o 17 to ja przebudz kolo 20,21 na Arlene dziala przebieranie pieluchy:D na poczatku jest zakrecona a potem oczka jak zlotowki ;) kilka razy mi tak usnela dluzej i byl problem z pieluszka :O tzn nie dala rady.
To nienormalne by dzidzius zasypial na noc o 17 wiec musicie powalczyc troszke.

Mi mala zasypia kolo 23,24 lub 1 i ostatnio budzi sie kolo 4, 5 na jedzonko znowu :D dzieki temu odkrylam dzis ze kota nie ma w domu :O:O:O myslalam ze ja wpuscilam ale W ja wypuscil bo chciala wyjsc no i ja szlam spac ostatnia i nie wpuscilam. A lezac w lozku slyszalam jak sie jakies koty dra bo sie tlukly i sie cieszylam ze lilka jest w domu :/// a pewnie to ona dostala w ciry:(((( a mamy taaaakaaaa pogode ze huragan to odpowiednia nazwa ://////////////////////////////////////////// buuuuuuuuuuuuuuuu
 
reklama
joamar to naprawde okropne tak dlugo jak nie ma kupki. Mi sie wydaje ze to męczy dziecko i dlatego u mojej jak nei ma 2-3 dni to od razu czopek daje. Dobrze że na nia poki co czopek działa.
Zastanawiam sie skąd nagle u niej takie kupowe problemy-jak było tak ładnie... moze moja dieta??
oki uciekam bo juz sie domaga towarzystwa;)
 
My juz po spacerze i zakupach, złaziłam dziś chyba pół Odry wrocławskiej, jak wróciłam to nawet majtki musiałam zmienić, taka byłam mokrusieńka:-D Mila śpi, coś ma dzisiaj spanie, bo i przed południem - przed spacerem spała 2h, to może po tym wczorajszym szczepieniu na pneumo...

renczysia - powodzonka i oby wszystko wyszło jak marzenie;-) czekamy na fotki Księcia:)

olcia i jak kupcy zdecydowani???:))) mam nadzieję że tak!

asia wiesz juz coś skąd ta krewka w kupce? ale widzisz jakieś niepojące zachowanie po małym, żeby coś go bolało? z tego co nieraz się tu pisze i czyta i nie tylko tu to najczęściej takie przypadki to nic poważnego, widać zdarza się maluchom, oby przeszło bez echa;)

asjaa no niestety muszę się trzymać z daleka od takich rzczy - pączki nie dla mnie są stworzone i już!
Mam za duzo do zrzucenia, nigdy tyle nie ważyłam i dla mnie to dużo za dużo, jak sie za siebie nie wezme to po prostu bedę gruba babą a tego nie chce:( co prawda niedługo zmodyfikuję dietę ale o tym nie tutaj;)
 
Ostatnia edycja:
Staro się poczułam:-D:-p:-p:-)
Ja mialam przekłuwane pistoletem, wstrzeliwane kolczyki miałam...Szwagierki córka trzy lata temu miala w identyczny sposób przebijane. I na praktykach tez mnie uczono pistoletem. Nie bardzo sobie wyobrazam jakim cudem przebicie skóry ma byc bezbolesne. Chyba, ze się wczesniej znieczuli. Bol do zniesienia ale boli.
Przebijala mi kosmetyczka. Tatuaż nie bolal kolczyki koszmarnie do tego sie ślimaczyły.Może ja taka delikatna jestem hi hi hi hi hi.


Dla mnie przekłuwano igłą w 1990 roku. Potem weszły pistolety. Ja w domu też mam pistolet do przekłuwania uszu, ale on strzela. Na zakup tego "bezszelestnego" się nie zdecydowałam, bo kolczyki drogie do nich i wtedy cena za usługę automatycznie była by wyższa.



Upiekłam pączki i... obżarłam się jak dzika świnia!!!!
Dooobre było!!!

Czyli jak dzik.:-D

Joamar współczuję dla Twojego teścia.
 
Aluśka szczerze współczuję. To straszne patrzeć jak męczy się dziecko, które nic nie rozumie i nie móc nic zrobić. Przykro mi. Mam nadzieję, że w końcu wyjdziecie na prostą.
 
Aluśka - wspolczuje problemow zdrowotnych Martynki. mam nadzieje, ze sie ulozy ;)

asia - trzymam kciuki, zeby u Adasia bylo ok! a jesli chodzi o Jasia i jego kupki - moja Alicja tez robi nawet 5 razy dziennie i zawsze mi sie wydawalo to ok. i czesto jej w brzuszku bulgoce. a jak bardzo wodniste ma kupki Jas?

ja dzis u rodzicow. zaliczylysmy spacer prawie 3 godz. teraz Nina szaleje z dziadkiem, Alicja jest zahipnotyzowana nowa grzechotka i zasypia wpatrzona w nia :D a w PEPCO niestety z poszlalam, bo bylam z Ninka, a tam goraco strasznie i po 5 min musialysmy wychodzic. tylko kupilam dla niej dwie bluzeczki. a dla siebie fajna sukienke i tunike w lumpeksie :))))))
 
Mój też ma raczej bardziej wodniste niż gęste kupki. Strzela jedną, dwie na dobę i też mi się wydaje, że ok. :tak:
I tak jak u Alicji mojemu też bulgocze w brzuszku.
 
reklama
jak czyta,m tak kolejno o Waszych przygotowaniach do chrzcin to już się boję co to u nas będzie ;( ehhh ja tylko rodzeństwo i rodzice a razem wyjdzie gdzieś 15 osób ;)

U Olka na chrzcinach było 13 osób- robiłam w domu - straszna męczarnia no i zawsze ktoś w kuchni siedział- mył gary, filiżanki, talerzyki, sztućce, coś podgrzewał itp itd.
Teraz ma być 20 osób i robimy w restauracji- prawie 2000 zł pójdzie ;/ ale mam nadzieję że będzie tyo dla nas przyjemność a nie męczarnia jak poprzednio. Robimy chrzciny w lany poniedziałek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry