mamuśki,
czuje się, jakby mnie ktoś traktorem przejechał! albo walcem!!
o 12 wyszliśmy z domu po meble i wróciłam po 18! Całe szczęście, Ze Adas z Wikunia dali radę i obyło się bez marudzenia i płaczy. adaśko bawił się w wózku albo spał, nakarmiłam go 2 razy i ok.
W mieszkaniu mamy jedną ścieżkę, którą można chodzić. Ani kroku w bok, wszędzie pudła, kartony, walizki. Jak pomyślę, że jeszcze pierdoły do kupienia - lampy, dekoracje, zegary, kosz na pranie....
Jutro kolejny dzien harówka - szczepienie, odbiór kluczy, spotkanie z dyrektorem mam ( a nie znam człowieka, bo jest nowy!!) no i przeprowadzka. No i jeszcze lodówka i pralka jutro do odbioru...
chętnie kupię kilka godzin
Wiolcia ja ci powiem ze dzis tez wspominalam ciaze i zatesknilo mi sie za tym stanem

Jedyny moment w zyciu kiedy mozna sie cieszyc z duzego brzucha:-)
oj nieeee, ja nie lubie byc w ciązy. Mogę rodzić, ale w ciązy być to niekoniecznie....
coś cichutko...czyżby wszystkie oglądały x factor
rodzice kupili mi dzisiaj zaległy prezent urodzinowy i strasznie jestem szczęśliwa bo dostałam z apartu taką bransoletkę z kolekcji beads
Apart - Srebro, biżuteria srebrna - Bransoleta beads - zestaw
mi się one już od dawna straaaasznie podobały, ale cena jest dość powalająca i tak chodziłam jak pies koło jeża...co prawda na razie mam tylko samą bransoletkę i trzy kuleczki w tonacji brązowo-czarnej, ale S. zapowiedział, że dokupi mi kilka kuleczek

))
cieszę się jak głupia
mnie też cieszą takie trafione prezenty

owszem, oglądałam X FACTOR
