• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

No ale jak mam pokazać - taka leżąca na ziemi słabo wygląda ;) W każdym razie sukienka jest czerwona i idealnie leży, co mnie bardzo cieszy :) Jest lekko rozszerzana od pasa w dół, więc pięknie zakrywa moje bioderka ;) A od pasa w górę przylega idealnie.
/
Jasne, że rozłożona na ziemi będzie źle wyglądać. Musisz, kochana, za modelkę robić :-)

Co do nocników - ja tam się nie znam, ale widzę, że Ida jeszcze taka mało kumata jest, więc nawet nie próbuję.
 
reklama
Hej.;-)
Dzisiaj znów nocka z pobudkami:baffled:.
Nocnik widzę na topie. Ja mam cichą nadzieję, że Daniel szybko załapie podpatrując brata:tak:. Nie ma to jak motywujące rodzeństwo:-D-co nie Bodzia:-)! Mateusz załatwia się do kibelka ale w nocy na pół śpiąco wygodniej mu korzystać z nocnika. więc nocnik w użyciu jeszcze jest.
 
THINKA
ja się tam nie oburzam
tylko piszę 'jak jest'
moja Kaja nigdy się nocnika nie bała i chętnie na nim siedziała bo znała go od zawsze
znam masę mam marcowo-kwietniowych 2009 których dzieci za chiny ludowe na nocnik usiąść nie chciały albo się bały albo uciekały itp. historie
niektóre do dziś nie chcą usiąść na nocnik
bo go po prostu wcześniej nie znały!!!

ale jak piszesz każdy robi jak chce

ale to bardzo wygodne kiedy kupy nie lądują w pieluszce nawet gdy wpadają do nocnika tylko dzięki ' szybkiemu złapaniu'
bo nie trzeba męczyć się z wycieraniem pupy itd.
a uwierz że czasem ciężko utrzymać roczne lub starsze dziecko aby mu umyć pupę i pieluchę zmienić
 
Uff... Wróciliśmy z wycieczki na Rynek - piękna pogoda :) Korekta oddana, huśtawki po drodze zaliczone, obwarzanek zjedzony :) Frulo na huśtawkach rechotał na cały park ;) W tramwaju mało nie przeszedł do wózka chłopaczka, który siedział obok, ale jakiś mało towarzyski był, bo się odwracał :/

Czekam aż młody zaśnie i będę ogarniać mieszkanie... A potem idziemy znowu na pole. O 17 przychodzi Szwagierka z Narzeczonym, który koniecznie chce, żeby go nauczyć kroku, który można zatańczyć z każdym i do wszystkiego ;) Więc mamy dziś potańcówkę w mieszkaniu :)
 
hej


w końcu od kilku dni mamy lato!!!
ja dopiero kawkę piję bo jakos wcześniej nie miałam kiedy. Siorka znowu mi pożyczyła swojego synka wczoraj więc sie nie nudzę:/

Oliwka siedzi obok mnie i drze gazetę (najlepsza zabawa) tylko muszę kontrolować, czy dydy jest w paszczy bo jak nie to następuje natychmiastowa degustacja z konsumpcją:///

dzisiaj pierwszy raz stanęła bez trzymanki i po chwili runęła z impetem na pupę:)
i z nowości to od wczoraj jak jej coś spadnie tzn jak czymś rzuci to mówi BAm i się śmieje cwaniara, a mamusia podnosi - ekstra zabawa:)

co do nocnika to wydaje mi się, że troszkę jeszcze na niunię zbyt szybko chociaż z drugiej strony na sama kupę można by było zakupić. Oli przeważnie zaraz po zjedzeniu kaszki około 10.30 robi kupkę więc kto wie...chyba kupimy nocniczek i zobaczymy (nie sadzę, że moje temperamentne dziecię usiedzi)

ewa wskakuj w kiece i wstaw fotę:)

cristal co to za lody lion, o których kiedyś pisałaś? szukam i szukam i nic...aha i co z Twoim szkoleniem w Bydzi? aktualne?
 
Wow Olcia - brawa dla Oli. Mój tam nic nie mówi, tylko rzuca zabawkami :-D
Lody lion faktycznie jakoś cięzko dostać, bo wszędzie jest tylko algida (a lion z nestle). Ja znalazłam na Orlenie (dobrze zaopatrzonym) i w jakichś delikatesach, ale nie w Almie - tam nie ma :baffled: Także szukaj, szukaj, bo warto;-)

A co do stażu to jak najbardziej aktualny, ale to dopiero w przyszłym roku. Aż 8 tyg.:szok: Chyba je raczej rozlożę w czasie, bo nie dam rady tyle bez Cypriana. Albo przyjadę z nim i na czas pracy będę podrzucać do cioci Oli :-D
 
Cześć kochane,

u nas wreszcie wyraźne postępy :)) Maksiu w niedzielę pierwszy raz sam się przewrócił z plecków na brzuszek, ale tylko w prawą stronę. Załapał i teraz się przewraca, jak ma tylko motywację :) Wczoraj natomiast przewrócił się w lewą stronę :) Co do jedzenia: Maksiu nie chce jeść owoców i obiadem też generalnie pluje, także dołączam do grona chwilowych niejadków :)

aha, rozmawiałam w poniedziałek z moją szefową i nie wracam do pracy (miałam wrócić 8 sierpnia), także Maksiu nie musi iść od września do żłobka, muszę tam zadzwonić i zrezygnować :)


Uff, właśnie ogarnęłam kuchnię, odkurzaczem przejechałam całe mieszkanie, umyłam podłogę w kuchni i zaraz będę pranie ściągała. Wczoraj miałam dzień prasowania i prania bo uzbierało się od daaawna.

A teraz idę zjeść jakiś owoc :)

Aha, jak dobrze że nie muszę robić obiadu - z wczoraj została mi fasolka po bretońsku :))
 
Kurcze... Szukam czegoś w rodzaju Klubu Malucha dla Franka od października. I nawet są takie miejsca, ale wszędzie są abonamenty miesięczne. A ja potrzebuję czegoś na 3-4 godziny tygodniowo, raz w tygodniu. I jestem w kropce. Pakiet 3 godzin dziennie na miesiąc kosztuje średnio 350 zł. Pewnie bez jedzenia itp.
No i nie wiem sama... Może lepiej jakąś opiekunkę znaleźć...
 
Ewa no ja bym chyba wolała opiekunke chyba, ze będziesz co dzień wysyłać....
Ja czekam na getry dl aFilipa i zla jestem bo wyjazd tuz tuz a getrów nie ma wrrrrrrrrrrrr. a one mi do babci by się przydały bo to taka stara chałupa jest....
My po spacerze zaliczyliśmy real przy okazji Lolo sie uparł na przechowalnie, mama wypiła soczek i teraz starszy padł...............Ale upał..Ja nie wiem żadnego po środku...Ale w sumie wole jednak slońce....
Zaraz się za kolczyki biore na zamowienie.
Krolcia w sumie zapomniałam o motywującym przykładzie rodzeństwa. Filip juz zaintrygowany łazi za Lolkiem do ubikacji :-)
 
reklama
Ewa jeśli na tak krótko, to może jednak opiekunka? Chociaż ja na Twoim miejscu zadzwoniłabym do takiego klubu malucha i zapytała wprost czy mogą przyjąć Franka na te parę godzin w tygodniu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry