Hejo

Ja sie melduje po urodzinkach mojego wielkiego syna:-) było całkiem sympatycznie, tylko jednak robiąć w ogrodzie się człowiek nalata, bo kuchni pod ręką nie ma...ale i tak chyba wszystko się udało

najwazniejsze że jubilat zadowolony. Dzis jeszcze urodzinki dla kolegów w Kinder Planecie...
A jutro mamy zapowiedzianych znajomych, bedzie grill jak bedzie pogoda...
wróblik mój tato tak samo mówi ale takim półżartem hehe ja się nie unoszę tylko jeszcze żartem zbywam że się dopiero rozkręcam;-)przymknij oko na to, sama piszesz że mama pesymistka i ma podejście na nie, więc posłuchać można a trzeba robić swoje

ona pewnie z obawy o Twoje zdrowie itp, jak to mama...
cwietka no to fajn ie z tym autem, nas czeka cała przeprawa....do zimy fajnie by było sie z tym uwinąć, tylko jak pisała - biorąc pod uwagę ślimacze tempo mojego M w tym temacie to mało możliwe....
ewa dobrze ze dałas tym bardziej jak się po tym uspokoił, dziecko też człowiek i też je cos czasem boli, nie ma co meczyć, taki paracetamol nie jest szzkodliwy... życzę zeba w szybkim czasie, bo się już trochę Franek męczy....p.s - my tez jeszcze bezzębni;-)
cristal
pięęęknie! gratuluję:-)