Dzień dobry,
dziękuję za wypowiedzi

U nas jest msza na 14:30 dla rodzin z małymi dziećmi i zawsze na nią chodziłam, tylko u mnie problem w tym, że ja za bardzo nosić nie mogę, a mały jak się rozgada to naprawdę na cały kościół
Ja dziś też zaczynam tę dietę, tzn połączę tę od Ewy z tym co mi moja dietetyczka mówiła. Generalnie zasady prawie takie same, z tym, że każda "rzecz" do zjedzenia traktowana jest jak posiłek, powinno się jeść raz dziennie owoce i najlepiej jak to są nasze krajowe, a już na pewno jednym z nich powinno być jabłko. W zasadzie podstawowa różnica polega na tym, że to nie dieta, a styl żywienia, który trzeba zakodować i stosować,a co się z tym wiąże, można jeść wszystko, z tym, że produkty "mniej zdrowe" typu tłuste sery, słodycze itp raz na jakiś czas. Najważniejsza zasada: zdrowe jedzenie ma być regułą, a mniej zdrowe czy nawet niezdrowe (np. hamburger ) sporadycznie. Moja dietetyczka wychodzi z założenia, że jeśli organizm przyzwyczai się do zdrowego żywienia, to raz na jakiś czas niezdrowy posiłek nie jest w stanie mu zaszkodzić, a my nie będziemy mieli poczucia, że nic nam nie wolno, przez co ten styl żywienia będzie łatwiejszy do stosowania bez uszczerbku na zdrowiu i wadze. Ja sobie postanowiłam, że zrobię sobie taki plan: całe 5 dni będę starała się żywić zdrowo, a ewentualne odstępstwa, czyli te mniej zdrowe produkty spożywać w weekend

jako taka nagroda za dobry tydzień

oczywiście wszystko z umiarem i w odpowiednich ilościach
Idę sobie właśnie zrobić 2 kromki żytniego chleba (ok. 60g) z twarogiem i pomidorem mniam

)) Do tego herbata bez cukru (muszę się odzwyczaić) i kawka z mlekiem.