Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Mam tą samą sytuacje, tylko że z moją mamą. Miło że zadeklarowała się z pomocą, ale zaczęła roztaczać nad nami swoje wizje jak to będzie bawić dzidzie itp. Wychodzi na to że nas wogóle do niej nie dopuściMy chcemy nauczyć się wszystkiego sami i cieszyć się wspólnymi pierwszymi chwilami. Jak jej to powiedzieć?
.
. Ciekawe jak teraz będzie: po pierwsze mam obok siebie cudownego faceta, a po drugie mam jeszcze pięcioletniego facecika, który też wymaga sporo uwagi:-). Właśnie dzwoniłam do mamy i mówi, że Jaca robi dla mnie tort w piaskownicy
. Dobra, idę pod prysznic, naraMi teściowa ciągle proponuje, że weźmie urlop po moim porodzie i przyjedzie trochę popomagać, ale wolałabym tego raczej uniknąć. Nie wiem, jak jej to ładnie wytłumaczyć, żeby się nie obraziła. Jest bardzo miła, nie przypomina stereotypowej teściowej z dowcipów, ale chcę, żebyśmy z mężem od początku byli samodzielni. Poza tym mama Patryka jest chodzącym chaosem i bałabym się, że i tak miałabym 2x więcej pracy przy jej "pomaganiu".
Głupia sytuacja. Większość dziewczyn pewnie marzy o pomocy kogoś z rodziny, a ja się przed nią zapieram zadnimi łapami.
Mam tą samą sytuacje, tylko że z moją mamą. Miło że zadeklarowała się z pomocą, ale zaczęła roztaczać nad nami swoje wizje jak to będzie bawić dzidzie itp. Wychodzi na to że nas wogóle do niej nie dopuściMy chcemy nauczyć się wszystkiego sami i cieszyć się wspólnymi pierwszymi chwilami. Jak jej to powiedzieć?
...ja mam tam rodziców, wiele lat tam mieszkałam, teraz obecnie na sępolnie ale często jestem u rodziców. Musimy kiedyś zorganizować sobie wspólny spacer
a na nowym czy starym?
ja co prawda mam niedaleko swoją i na pewno będzie pomocna ale to może przy starszym, zabierze go na spacer czy do siebie na trochę a to dużo. W domu 24/h to nie dla mnie

czyli o dwa nr większe niż dotychczas, w 34 ledwo nogę wkładałam, więc uznałam, że jak mi jeszcze spuchnie to znów nie włożę stopy do buta, a 35 są ciut za luźne, więc wychodzi na to, że aktualnie stopa spuchła mi do rozmiaru 34,5
może to głupie, ale jak się latami nie może kupić takich butów jakich się chce i trzeba wybierać i dobierać z tego co jest w r 33, to kupienie butów w ciągu kilkunastu minut po wejściu do sklepu to dla mnie kosmos
aż zadzwoniłam sie mamie i siostrze pochwalić, bo one zawsze widziały jak się męcze z tym, że bardzo ciężko mieć ładne buty mając tak małą stopę...