• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2009

co do wkladek do nosidelka to je chetnie sie swojej pozbyje bo jest bardzo glupia!!! na srodku ma mini poduszeczke wypukla i julka nie moze lezec w nim prosto tylko z prawej lub lewej str bo z tej poduszeczki glowa zjezdza!!!!!grrrrrrrrr a tak mi sie podobalo jak je kupowalam.:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
no to super... kurcze nie wiem co Ci pomoc z tą główką.... my mielismy od poczatku klopot bo ona tak podnosila glowe ze sie alam ze sobie cos zrobi a w szpitalu pielegniarki polozyly mala na boku w tym szklanym łozeczku i julka tak sie rzucala ze przewrocila sie na brzuch i glowa do gory unosila tak mocno ze nie mogli uwierzyc... a pytalas o to lekarza???

Bylam ostatnio u ortopedy, a ona powiedziala, ze nie ma pośpiechu. Każde dziecko inaczej sie rozwija, no to czekam spokojnie, ćwiczę i liczę, że w końcu uniesie głowę troche wyżej niż na centymetr i na dłużej niż sekundę :)
A co do zrzucania kilogramów to mogłabym sie założyć, że największym grubasem jestem ja :P Ale z powodu oczu nie wolno mi zadnych cwiczen wykonywac, wiec moge co najwyzej duzo chodzic i tyle:-(
 
A tak w ogole to dzis Natalka bierze slub koscielny i chrzci małą Lenkę!!!
Wszystkiego Najlepszego dla was:

Ślub to piękne wydarzenie,
Bo następuje wspólnych marzeń spełnienie!
Bóg złączył Was, bo widocznie
Taki zamiar miał by sprawdzić naocznie,

Że Natalia i Mariusz

Na szczęśliwe życie się spotkali.
Małżeństwo to wielkie wyzwanie
Małżeństwo to bezgraniczne kochanie!
To też obiadu gotowanie,
Pranie mycie okien i sprzątanie.
Bycie razem to zrozumienie,
Że wspólne istnienie
Do obowiązków sprowadza się nie tylko,
Ale do cieszenia się każdą wspólną chwilką.
To jacy będziecie – od Was zależy
Dlatego zastanowić się należy
Czy Twoje to Moje zarazem.
I tak za każdym razem.
Nie czyjaś ważniejsza racja
Tylko w praktyce stosowana dyplomacja.
Nie jesteście tacy sami
Ale możecie żyć tak samo
Bo życie to fakt normalny
I niestety proces nieodwracalny
Nic nie jest tak silne jak delikatność
Nic tak delikatne jak prawdziwa siła
Jeżeli chcecie być szczęśliwi
To bądzcie!!!
Życzymy Wam tego
Z serca całego!

A to dla Lenki:

Kochane maleństwo! Przez sakrament
chrztu św. przynależysz do Dzieci Bożych,
dlatego jak najlepsze życzenia by za
pośrednictwem matki Najświętszej
dobry Bóg błogosławił wszelkim
działaniom całego Twojego życia.
 
Bylam ostatnio u ortopedy, a ona powiedziala, ze nie ma pośpiechu. Każde dziecko inaczej sie rozwija, no to czekam spokojnie, ćwiczę i liczę, że w końcu uniesie głowę troche wyżej niż na centymetr i na dłużej niż sekundę :)
A co do zrzucania kilogramów to mogłabym sie założyć, że największym grubasem jestem ja :P Ale z powodu oczu nie wolno mi zadnych cwiczen wykonywac, wiec moge co najwyzej duzo chodzic i tyle:-(

nie klóć się ze mna! japopadne w depresje ja nigdy takiej wagi nie mialam czuje sie tak zle ze az obrzydliwie ja nie wiem skad moj maz bierze ochote na igraszki ze sloniem!!!!!!!
 
Ja większość obowiązków i przyjemności ;-) dzielę z mężem. Więc mam pytanie czy z pasa i chusty on też mógłby korzystać? Czy są to rozmiary jedynie nadające się dla kobiet?

I ja dziś stając na wadze delikatnie się uśmiechnęłam, są malutkie postępy :-)

Natalko życzę szczęścia!
 
Ostatnia edycja:
Ja większość obowiązków i przyjemności ;-) dzielę z mężem. Więc mam pytanie czy z pasa i chusty on też mógłby korzystać? Czy są to rozmiary jedynie nadające się dla kobiet?

moj pas rozciaga sie do 150cm takze spokojnie i na pewno mezowi sie nada!:-) a z chusty pewnie ze tak.. nie tylko kobieta musi ja nosic! w dd tvn nawet kiedys bylo i facet mial kilkoro dzieci i wszystkie nosil w chustach!oczywiscie nie naraz hehehe tylko kazde dziecko nosil by czuly ta bliskosc i byly spokojniejsze.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ja większość obowiązków i przyjemności ;-) dzielę z mężem. Więc mam pytanie czy z pasa i chusty on też mógłby korzystać? Czy są to rozmiary jedynie nadające się dla kobiet?

I ja dziś stając na wadze delikatnie się uśmiechnęłam, są malutkie postępy :-)

wow u mnie zadnych... zreszta nie widze roznicy co do wagi przed porodem a na dzien dzisiejszy!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no:
 
reklama
Kopciuszku, boli go brzuszek (jest twardy) i kupki zrobił już dwie takie rzadkawe. i w ogóle taki jakiś śmieszny. :sad: a podejrzewam że to po pączkach bo nie były już pierwszej świeżości.

no i nie wiem czy odciągać mleko i wylewać? czy karmić dalej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry