Zabawa na dziś jest nieco skomplikowana

. Wymaga kilku przygotowań i materiałów, które nie każda mama ma w domku. My jednak jestesmy nan etapie nauki nazw owoców i wstepnej nauki kolorów- czerwonego i żółtego. Zabawa nazywa się
2. Jabłko, gruszka
Potrzebne materiały:
-dwa arkusze brystolu (najlepiej A3-czyli kartki z dużego bloku technicznego)
-masa mocująca (nie jest konieczna-można kupić ja w Rossmanie na stoisku, gdzie sa kleje, baterie, płyty CD itd.)
- brystol czerwony i żółty
- nożyczki
- ładne, dorodne, czerwone jabłuszko
- ładna, duza żółta gruszka
- gruby brązowy flamaster (moze byc czarny)
- zielony flamaster
- paczka wykałaczek
- nóż
- dwa talerzyki
- dużo entuzjazmu i zapału
Najpierw czynności przygotowawcze:
- mama rysuje:
na czerwonym brystolu ok 10 jabłuszek(wielkosci mniej więcej dna szklanki)
na zółtym ok 10 gruszek
owoce wycina
do każdego przyczepia kuleczkę masy mocującej
- z pozostałego kartonu czerwonego i żółtego mama wycina kolo o średnicy talerzyka deserowego
Przebieg zabawy:
- mama opowiada dziecku ciekawą historię;-) o tym jakie dwa drzewka widziała u babci;mówi "narysuję ci jedno drzewko, które widziałam" i rysuje- zieloną chmurkę zajmującą 2/3 jednej kartki i brązowy pień. "TO drzewko stało tu" i przykleja karton masą mocującą do jednej z szafek w pokoju. "Narysuję ci teraz drugie drzewko"- rysuje takie samo i przykleja na drugą szafkę- w odległości ok 1,5 metra od pierwszego drzewka lub naprzeciw- "a TO drzewko stało tu". "Na jednym drzewku rosły czerwone jabłka" i mama przyczepia jabłka do pierwszego drzewka, ale tylko 8szt. " Na drugim drzewku rosły zółte gruszki"- mama przyczepia 8 gruszek do drugiego drzewka.
-reszte owoców (2 jabłka i 2 gruszki) mama rozsypuje na podłodze. Daje dziecku jedno jabłko i pyta"gdzie przyczepimy to jabłko?" Dziecko przyczepia jabłko do drzewka (oczywiście mama pomaga i naprowadza w przypadku wyboru nie tego drzewka

). Podobnie z pozostałymi nieprzyczepionymi owocami.
- do zabawy włącza się miś i lala- przychodzą i mówią :"och, jakie piękne czerwone jabłka, Zosiu zerwij mi jedno!!!" i Zosia z pomocą mamy zrywa. Potem zrywa gruszkę dla misia, wybrany owoc dla mamy itd.
- następnie mama wyjmuje prawdziwe owoce- pyta dziecko "pokaz jabłko, jabłko jest czerwone", "pokaż gruszkę, gruszka jest żółta.
- mama wyjmuje dwa kolorowe koła, układa je obok siebie przed dzieckiem, daje mu jabłko i pyta:"gdzie położymy jabłko?" i to samo z gruszką.
- Potem próbujemy owoców- mama przekraja jabłko i gruszke na pól. Wspólnie z dzieckiem wąchają i próbuja kawałka owoców. Mozna spróbowac zgnieść kawałek gruszki i jabłka w rączce i wytłumaczyc, ze gruszka jest miekka, a jabłko twarde.
-
Robimy jeżyki:-) Pozostałą połówkę jabłka i gruszki układamy na oddzielnych talerzykach i stawiamy po dwóch stronach dziecka. Wbijamy wykałaczke w jabłko, dajemy dziecku druga wykałaczke do rączki i mówimy" wbij igiełkę w gruszkę, a teraz w jabłko, a teraz w gruszkę" itd.
No to miłej zabawy zycze tym mamom, które:
-doczytały do końca

-postanowiły podjąc trud przygotowania zabawy
Zapomniałam dodać, że zabawa poza nauką nazw owoców i nazw kolorów, rozwija koordynację wzrokowo-ruchową i spostrzegawczość.