reklama

Guzy i siniaki naszych bobasów, jak sobie z tym radzić?

Temat na forum 'Pielęgnacja' rozpoczęty przez Lolka777, 16 Listopad 2008.

  1. Lolka777

    Lolka777 mama dwulatka

    Lewek dzisiaj spadł:no: próbował się wspiąść przy łóżku i nie utrzymał równowagi, poleciał główą do tyłu...i wszystko na moich oczach, to trwało sekundę!!!!!!!
    Tak głośno jeszcze nigdy nie płakał, a ma 9 miesięcy, przyłożyłam zimną łyżkę, co jeszcze mogę zrobić????

    Mam nadzieję, że to nic poważnego, miałyście już takie sytuacje, jak należy reagować??? jestem cała roztrzęsiona:no::no::no:
     
  2. sheeppy

    sheeppy lutowa '07 majowa '09 :D

    oj, mój ruchliwy synek już tyle razy spadał z różnych dziwnych miejsc, że wyglądał jak mały bokser czy kaskader... nieraz mu nawet krew leciała z nosa i buzi:no:
    ja zawsze przykładałam coś z zamrażalnika przez lniany ręczniczek, np schab albo zamrożone pierogi :-)
    i nie panikować, przede wszystkim, to mały też się zaraz uspokoi i zapomni:tak:
     
  3. reklama
  4. Lolka777

    Lolka777 mama dwulatka

    sheeppy Wielkie dzięki!!! Wyobraziłam sobie jak pzrykładasz mu do główki pierogi:-D rozśmieszyłaś mnie:)
    Nawet się zastanawiałam, czy nie kupić mu specjalny kask:)))) ale pzreczytałam w opiniach, że w nim główka się poci i zrezygnowałam, w końcu musi się sam nauczyć, że nalezy uważać i że nie na wszystko się da wspiąść!
     
  5. ola652

    ola652 Mamusia Adrianka!

    zgadzam sie z tym nie panikowac to juz jest wpisane w rozwoj malucha -siniole, moj maz kiedys jak maly fiknął na kaloryfer radzil zeby to miejsce w tym wypadku posmarowac maslem podobno nie wychodzi siniak nie wiem bo nie wyprobowalam:tak::tak:
     
  6. joe alex

    joe alex Mamusia Tomka i Piotrusia

    Mój starszy synuś wskakuje do łóżeczka młodszego i ma całe nóżki w siniakach:no:. Czasem boję się, że ktoś oskarży mnie o bicie syna, bo wygląda jak nieBoskie stworzenie:-):-):-)
     
  7. masebi

    masebi Fanka BB :)

    też mam w domu mały tajfun - mała nie dość że dziewczyna, to zachowuje się jak mały kaskader - zbój. Skacze mi ze stołu na łóżko, włazi po meblach, wspina sie na półki i wisi na nich - spada jak kotka na 4 łapy. Ja latam z przerażeniem w oczach a mój mąż się dobrze bawi.
     
  8. Lolka777

    Lolka777 mama dwulatka

    ola 652 postaram się nie panikować następnym razem...mój mąż jak był mały walnął główą w żelazną futrynę, ja pośliznęłąm się i w stół z całej siły, aż do krwi...i nic, żyjemy:tak:

    masłem? hm..zapamiętam, dzięki:tak:
     
  9. Lolka777

    Lolka777 mama dwulatka

    masebi mamma mia!!!!!!!! czyli wszystko dopiero pzred nami:no::no::no:
    zresztą nawet na zdjeciu widać, że niezła z Twojej małej luzmanka;-)
     
  10. reklama
  11. masebi

    masebi Fanka BB :)

    Najlepsze jest to że mój szanowny oraz niektóre mądre książki uważają, że nie powinnam lecieć do niej jak tylko jęknie, czy stęknie. Nie powiem, działa - zagryzałam zęby, jak widziałam ją przewracającą się przy nauce chodzenia, a teraz mała łupnie , wstanie, otrzepie się i leci dalej - jak gdyby nic.

    Druga rzecz, że to urwis - runie czasem na jakiś dziecko w fali miłości bratniej i to drugie wyje a moja uradowana. Czasem mi aż wstyd za nią na placach zabaw.

    Do tego kondycja i oczy dookoła głowy mi się wyrobiły.
     
  12. julinkaa

    julinkaa Zaciekawiona BB

    Moja Julcia też wiecznie z guzami chodzi ,ale głowe ma twardą ,nawet w łóżeczku przez sen uderza się ,często i mocno i wędruje po całym łóżeczku.Jak upadnie , najpierw czekam na jej reakcje ,jeśli płacze mocno zaraz ją przytulam .
     

Poleć forum