reklama

Histeroskopia

Temat na forum 'Staramy się' rozpoczęty przez magda88, 9 Kwiecień 2011.

  1. magda88

    magda88 Fanka BB :)

    Cześć dziewczyny, dostałam od mojego lekarza skierowanie na histeroskopię i trochę się boję tego badania, na początku pomyliłam je z HSD, ale teraz wiem już, że to są to dwa inne badania. Napiszcie jeśli któraś z Was miała to badanie jak to wszystko wygląda, czy boli??? ja mam mieć znieczulaną szyjkę macicy, mój lekarz powiedział, że zrobi mi od razu to badanie, żeby wiedzieć wszystko a mianowicie jak wygląda macica, czy coś się dzieje i przede wszystkim drożność jajowodów. Nie wiem co mam myśleć, obczytałam się na innych forach o klinice w której się lecze dużo negatywnych rzeczy, że tylko o kasę chodzi i że niektóre badania są zbędne tak jak to... i teraz mam mętlik w głowie, zaczynam się martwić czy powinnam mieć to badanie czy rzeczywiście o kasę chodzi, a badanie kosztujące 1500zł jest zbędne...Napiszcie jeśli miałyście to badanie jak to wszystko wygląda
     
  2. pok

    pok Fanka BB :)

    to moze jesli sie tak naczytalas o klinice idz do innego lekarza na konsultacje.
    dlugo staracie sie o dziecko?
    po roku takie badania jak hsg nie sa naciaganiem na kase, sa w pelni uzasadnione.
    z tego, co sie orientuje za pomoca histeroskopii sprawdza sie tylko macice. Droznosc jajowodow sprawdza sie w czasie badania HSG.
    ale moze sie myle

    wpisz w google "histeroskopia" - jest maaaaaaaaaasa informacji
     
  3. reklama
  4. beata26

    beata26 szczęśliwa mamusia :)

    a długo się staracie? my się staraliśmy z mężem ponad 3 lata. Pierwsze 2 chodziłam zaślepiona do jakiegoś konowała który nie dał mi nawet skierowania na prolaktynę, a chcial mi już robić inseminację w swoim prywatnym gabinecie bez przygotowanego do tego sprzętu :O Zamierzał strzykawką wprowadzić nasienie męża ot tak poprostu idiota. Drugi lekarz "leczył" mnie 4 mce. Najpierw badania podstawowe, męża też, wszystko ok. Poźniej miesiąc monitoringu owulacji na usg. Wszystko ok, pęcherzyki są pękają, widać ciałko żółte więc gitara gra. Ale ciąży nadal brak, więc zaproponował HSG ( to jest badanie na drożność jajowodów, bo macicę ocenił na usg). Byłam tak przerażona tym badaniem, śniło mi się że mi po włożeniu kulociągu wyrwie mi szyjkę, wogóle miałam kretyńskie myśli. Ze strachu odpuściłam sobie patrzenie na to kiedy płodne dni, poza tym przypałętało mi się zapalenie a z tym nie można robić HSG. Więc spokojnie się leczyłam na zapalenie, termin HSG miałam 20.11.2008r, ale na badaniu kontrolnym jajeczkowania ginek powiedział do mojego męża, Marek bierz się za żonę przez 3 dni a na pewno zajdzie. Ja nadal na luzie, bo przecież uważałam się za bezpłodną i czekałam na HSG. 01.11.2008r, rano pokłócilam sie z mężem, o jakąś bzdurę, poszliśmy na cmentarz, a po powrocie do domu super seksik. Na HSG już nie poszłam, bo 19 zrobiłam test ( wieczorem po kolacji a nie rano, nie mogłam wytrzymać hihi ) i wyszły II piękne kreski. Teraz tulę moje maleństwo które niebawem ma skończyć 2 latka.
    Tak więc jeśli staracie się krótko ( minimum rok to jest ten okres, po którym lekarze zaczynają robić jakieś badania) to albo zmień lekarza, albo popros najpierw o monitoring cyklu. To badanie jest drogie, chyba nierefundowane, a szkoda by było robićje bez sensu np po 6 mcach starań. No i wiem że to nie jest łatwe ale serio wyluzuj, wtedy można najłatwiej zajść :D Życzę Ci tego z całego serca :)
     
  5. magda88

    magda88 Fanka BB :)

    Staramy się od ponad roku :-( ja mam nerwicę lękową i nie mogę przestać myśleć o tym, że coś jest nie tak skoro w ciąże nie zachodzę :-( konsultowałam się z dwoma lekarzami i jeden mi powiedział, że jest to badanie bezpieczne i można je zrobić a drugi odradził i skierował na HSG... jedna z dziewczyn napisała mi na innym forum, że miała to badanie i okazało się, że to badanie nie bada dokładnie drożności jajowodów i u niej było zbędne, bo nic nie wykazało, a okazało się przy laparoskopii że są niedrożne :-( nie wiem już co robić, badanie jutro a ja mam ochotę uciec od tego wszystkiego :-(
     
  6. maćku

    maćku Moderator

    Hej!
    Ja po raz pierwszy do lekarza poszlam jakos po roku bezskutecznych sataran i tez na samym poczatku skierowal mnie na droznosc, ale Hsg (nieprzyjemne, ale da sie przezyc). Przy okazji zrobil mi wszystkie hormony i przez kilka kolejnych cykli monitorowal owulacje. Tyle, ze ja mialam to wszystko zrobione w ramach NFZ, wiec nie moglo byc mowy o naciaganiu na kase. Ty chodzisz do prywatnej kliniki, wiec mnie by absolutnie nie zdziwilo, gdyby sie okazalo, ze to tylko widzimisie lekarza... Ale ja w ogole nie ufam tego typu klinikom...
    Podczas Hsg badana jest droznosc i przy okazji delikatne zrosty czy pozlepiane jajowody mozna udroznic.
    Histeroskopia nie ma chyba takiej mozliwosci (tak na zdrowy rozum), umozliwia tylko rozeznanie. Ale z drugiej strony podczas tego badania lekarz moze stwierdzic, czy pacjentka ma endometrioze, czy tez nie. A w obrazie RTG tego nie widac.
    Tak wiec kazde z badan ma swoje plusy i minusy.
    Obecnie lecze sie u specjalisty od nieplodnosci i jemu przed podejscie do IUI wystarczylo Hsg. Na histeroskopie wysle mnie dopiero teraz, po 2 nieudanych probach.

    A czy mowilas lekarzowi o Twoich lekach? Osobiscie nie bardzo wierze w tzw blokade psychiczna, ale jesli Ty masz stwierdzona nerwice lekowa to moze cos w tym jest. Pisalas w jednym z postow, ze boisz sie rowniez tego, czy mozesz zostac mama. Jesli od samego poczatku staran o tym myslisz, moglo to wplynac na funkcjonowanie organizmu.
    Moze wybierzesz sie do innego lekarza i u niego zrobisz monitoring cyklu i hormony. Jak wyjdzie wszystko w porzadku uspokoisz sie i moze obawy znikna. A moze sie rowniez okazac, ze przyczyna tkwi tylko w gospodarce hormonalnej, ktora dzieki lekom mozna doprowadzic do odpowiedniego stranu w krotkim czasie.
     
  7. magda88

    magda88 Fanka BB :)

    Dzięki za wsparcie, pójdę zrobić to badanie (lekarz mi mówił że można przy tym badaniu udrożnić jajowody) i tak czy siak będę musiała mieć sprawdzoną drożność, więc skoro mówią że histeroskopia i HSG sprawdza drożność a i przy okazji histero sprawdza inne rzeczy, to muszę to zrobić prędzej czy później. Nie wiem czy mam blokadę czy nie, na początku bardzo chciałam mieć dziecko, myślałam, że to nic trudnego, ale później każda nieudana próba bardzo mnie dołowała, aż objawiła się moja nerwica, na to się jeszcze inne rzeczy nałożyły. Teraz już trochę wyluzowałam, bo wiem że są różne techniki zajścia w ciąże, nie śpieszy mi się, robię te wszystkie badania bo martwi mnie to, że ponad rok współżycia bez zabezpieczenia i nic... a przecież młoda jestem to powinno być OK, wolę wcześniej wiedzieć co mi jest i zacząć się ewentualnie leczyć, niż czekać kilka lat i nic nie robić. Pozdrawiam :-) muszę przestać się bać
     
  8. magda88

    magda88 Fanka BB :)

    Jestem już po badaniu i dzięki Bogu wszystko jest OK, nie było tak źle, bolało tylko troszkę. Myślę, że każdy inaczej przechodzi przez to badanie jednych boli bardziej innych mniej. Ja się cieszę, że mam to już za sobą, czuję się spokojniejsza, że wszystko jest w porządku. Dowiedziałam się przy okazji że mam dwa pęcherzyki więc trzeba działać :-)
     
  9. pok

    pok Fanka BB :)

    kilka dni temu szperalam na stronach prywatnych klinik leczenia nieplodnosci w szwajcarii (niestety moje ubezpieczenie nie obejmuje tych klinik poki co) i tu w kazdej jest napisane, ze poza wszelkimi czysto medycznymi badaniami i konsultacjami od razu wlaczana jest praca z psychologiem dla wszystkich par - ze po pierwsze moze czasem pomoc jesli wystepuje rzekoma blokada psychiczna oraz pomagaja sobie poradzic z problemem nieplodnosci... a takze parom, ktore przechodza ivf w roznych odmianach tez z gory przez caly proces towarzyszy psycholog lub psychoterapeuta (w zaleznosci od potrzeb). Ciekawe kiedy w Polsce sie to zmieni.
    Ja mam zamiar wkrotce poruszyc ten problem z moim ginem, bo skoro ubezpieczenie pokryloby mi wizyty u pyshcologa lub terapety to chyba chetnie skorzystam za jakis czas, zeby przez godzine w tygodniu nie musiec byc dzielną... poza tym zawsze mowilam, ze nie wierze w blokade psychiczna ale im dluzej ostatnio zmieniam zdanie i chyba wiem, co dokladnie moze byc u mnie problemem - tyle, ze problemem jest pewien stan faktyczny, ktorego zmienic sie nie da za chiny i ciekawa jestem co by mi w takiej sytuacji powiedzieli, bo moje pewne obawy zwiazane z macierzynstwem nie sa z palca wyssane, ani przesadzone, ani nic tylko jak najbardziej realne...

    to sie uzewnetrznilam... sorki.
     
  10. reklama
  11. magda88

    magda88 Fanka BB :)

    Mnie się wydaje, że jedna psychika ma duży wpływ, spotkałam się już kilkakrotnie z wypowiedziami, że kiedy dziewczyny wyluzowały to zaszły w ciąże, ale łatwo powiedzieć wyluzuj i nie myśl jak się nie da... uj u nas to nie wiem czy kiedykolwiek tak będzie, że w ramach ubezpieczenia będzie się miało psychologa... jak się zapłaci to i owszem, w klinikach są psycholodzy ale za pieniądze
     
  12. suzi1

    suzi1 Kocham Cię synuś

    Witam.
    Lekarz zalecił mi badanie histeroskopię. Czy macie jakieś doświadczenia z tym badaniem? Gdzie je zrobić i czy jest refundowane?
    Będę wdzięczna za każdą wypowiedź;-)
    Dodam jeszcze że jest to badanie macicy, bo tak groźnie ta nazwa brzmi;-)
     
    Ostatnia edycja: 20 Czerwiec 2011

Poleć forum