• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ile czekać na poronienie?

malina1525

Zaangażowana w BB
Cześć dziewczyny,
4 września lekarz stwierdził obumarcie ciąży w 7 tygodniu.
Brałam progesteron,odstawiłam.
Do tej pory nie mam żadnego krwawienia..mija kolejny 8 tydzień..
Lekarka powiedziała,że możemy poczekać nawet jeszcze 2 tygodnie za poronieniem samoistnym.

Czy takie czekanie ma sens?
Boję się,czy czekając nie dostanę zakażenia.
Od czasu do czasu czuję pobolewanie i cierpnięcie w plecach i delikatne ciągnięcie i pokłuwanie w okoli
 
reklama
Staram się nie ,,rozsypać" chociaż nie jest to łatwe...

Jak potrzebujesz płakać to płacz :)
Nikt nie jest z żelaza, to że ja i inne dziewczyny tutaj to przeszłyśmy i piszemy o tym w taki spokojny sposób to nie znaczy, że same tego nie przeżywalyśmy. Na oddziale powinnaś mieć możliwość rozmowy z psychologiem, do mnie wysłali przed zabiegiem sami, nie musiałam ich prosić.
Dla mnie to był jeden z najgorszych momentów mojego życia, a nie miałam sielskiego dzieciństwa. Nie ma takich słów, które można by było napisać, żeby ktoś lepiej sobie z tym poradził. To co ja bym chciała usłyszeć w tamtym momencie to ,,to nie twoja wina", więc zostawię cię z tym cytatem jeżeli go potrzebujesz albo będziesz potrzebować później.
 
reklama
Jak potrzebujesz płakać to płacz :)
Nikt nie jest z żelaza, to że ja i inne dziewczyny tutaj to przeszłyśmy i piszemy o tym w taki spokojny sposób to nie znaczy, że same tego nie przeżywalyśmy. Na oddziale powinnaś mieć możliwość rozmowy z psychologiem, do mnie wysłali przed zabiegiem sami, nie musiałam ich prosić.
Dla mnie to był jeden z najgorszych momentów mojego życia, a nie miałam sielskiego dzieciństwa. Nie ma takich słów, które można by było napisać, żeby ktoś lepiej sobie z tym poradził. To co ja bym chciała usłyszeć w tamtym momencie to ,,to nie twoja wina", więc zostawię cię z tym cytatem jeżeli go potrzebujesz albo będziesz potrzebować później.
Dziękuję,to ważne słowa,bardzo ważne...
 
Rozmawiałam ze swoją lekarką.
Powiedziała,że mogą mi tabletki dawać nawet przez 3 dni...
Jeśli w pierwszym dniu nie zadziałają,to kolejny i kolejny...
Czy to jest normalne???
Tabletki są na wywołanie krwawienia, żeby szyjka macicy się otworzyła. Mi ładowali tabletki 2 dni, mimo że krwawiłam, a i tak skończyło się zabiegiem. Niestety każda sytuacja jest inna.
 
Rozmawiałam ze swoją lekarką.
Powiedziała,że mogą mi tabletki dawać nawet przez 3 dni...
Jeśli w pierwszym dniu nie zadziałają,to kolejny i kolejny...
Czy to jest normalne???
Nie wiem czy przez 3, ale widziałam na oddziale przypadki, że na pewno 2 dni z rzędu dawali i czekali na efekt. Ale wiem, że czasem jest łyżeczkowanie i wypis tego samego dnia, którego pacjentka się zgłosi. Może kwestia szpitala, może tego co kobieta powie przy przyjęciu... Rozumiem, że lekarka zniechęca Cię do zgłoszenia się do szpitala i radzi czekać aż samo się zacznie krwawienie w domu?
 
Nie wiem czy przez 3, ale widziałam na oddziale przypadki, że na pewno 2 dni z rzędu dawali i czekali na efekt. Ale wiem, że czasem jest łyżeczkowanie i wypis tego samego dnia, którego pacjentka się zgłosi. Może kwestia szpitala, może tego co kobieta powie przy przyjęciu... Rozumiem, że lekarka zniechęca Cię do zgłoszenia się do szpitala i radzi czekać aż samo się zacznie krwawienie w domu?
Dziwna lekarka. Mój lekarz od razu wypisał skierowanie i kazał jechać do szpitala, mówił, że czekanie na poronienie to mój wybór. Ja bym zmieniła takiego lekarza.
 
Rozmawiałam ze swoją lekarką.
Powiedziała,że mogą mi tabletki dawać nawet przez 3 dni...
Jeśli w pierwszym dniu nie zadziałają,to kolejny i kolejny...
Czy to jest normalne???
Jak dostaniesz zakażenia to poleżysz dłużej 🤷‍♀️

Na instagramie jest taka dziewczyna, skądś jej sie przypałętała sepsa w ciąży. Przeżyła, ale amputowali jej obie ręce i nogi.

3 dni chyba nie brzmią tak źle?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry