reklama

jak nauczyć reagowania dziecka na zaczepki w szkole???

Temat na forum 'Początek szkoły' rozpoczęty przez gaja23, 6 Grudzień 2011.

  1. gaja23

    gaja23 multimama '02 '06 '10

    witam,
    mam problem z moim 9-latkiem, otóż od pierwszej klasy zmagamy się z problemem zaczepek w szkole ze strony zarówno kolegów jak i koleżanek z klasy, problem polega na tym, że mój syn reaguje spontanicznie i w sposób niekontrolowany po dłuższym dokuczaniu lub popychaniu ze strony kolegów i koleżanek wyłącza się i albo wyzywa krzycząc na całe gardło, płacze, szamocze się z nimi a potem suma sumarum nie są winni ci co do tego doprowadzili a mój syn:zawstydzona/y:
    Poradźcie jak nauczyć go odpowiedniej reakcji na takie sytuacje:zawstydzona/y:
     
  2. rubi

    rubi wakacyjna mama ;-)

    witaj gaja ;-)

    mój starszak jeszcze do szkoły nie chodzi ale mnie już z nerwów skręca na myśl jak on sobie poradzi...
    Jasiek ma Zespół Aspergera...kontakty społeczne leżą i kwiczą :-( jest inny niż reszta dzieci a dla dzieci każda inność jest zła :-( mam tylko nadzieję, że trafi na dobrą nauczycielkę, która zrozumie moje dziecko i mu pomoże...
    może przyda Wam się rozmowa z nauczycielami w szkole??? może powiedz jak jest bo jak nayczyciel widzi tylko reakcję Twojego syna to nawet nie wie że dziecku trzeba pomóc :-(

    powodzenia
     
  3. reklama
  4. happybeti

    happybeti show must go on...

    Przechodziłam przez to...skończyło się na indywidualnym nauczaniu- tak było źle...:-:)-:)-(
     
  5. wampi

    wampi ..::..::..::..

    U mnie z córą jest podobnie jak u gaja23, córa jest bardzo wrażliwym dzieckiem, uwielbia wszystkie dzieci jednak nie wszystkie to uwielbienie odwzajemniają i dokuczają jej robiąc wielką przykrość. Reaguje dość gwałtownie krzykiem i nerwami, oczywiście to ona jest winna, a nie dzieci które ją wyzywają lub biją.

    Kilka razy w 1 klasie byłam wzywana do szkoły, nawet wysłano mnie do poradni pedagogicznej, straszono kuratorium, a pani dyrektor usilnie próbowała mi wmówić, że zachowanie córki nie ma nic wspólnego ze szkołą, tylko na 100 % coś dzieje się w domu, a może to przez pojawienie się małego braciszka na świecie - tylko że w domu córa zachowywała się zupełnie normalnie, a z braciszka bardzo się cieszyła. Pani w poradni tłumaczyła jej że nie wszystkie dzieci będą ją lubił, że zdarzy się tak, że ktoś jej dokuczy i jeśli będzie czuła w sobie złość, to ma policzyć do 10, zgnieść kartkę papieru lub poprosić wychowawczynię by pozwoliła jej na chwilkę wyjść na korytarz, żeby ochłonęła.

    W drugiej klasie zmieniła im się wychowawczyni i to troszkę pomogło, już nie otrzymywałam telefonów z informacją, że mam natychmiast przyjść po córkę do szkoły, wychowawczyni nie wysyłała dziecka do dyrektorki, nikt nie wysyłał nas do poradni. Wychowawczyni sama starała się łagodzić sytuację i dużo dało to jak podchodziła do dzieci. Oczywiście to nie wyeliminowało zaczepek całkowicie, więc cały czas tłumaczyliśmy córci w domu, że ma się tym wszystkim nie przejmować, że dzieci jej dokuczają czasem z zazdrości (np. jak wyśmiewali jej prace plastyczne za które dostawała pochwały od nauczycieli), a czasem zwyczajnie ze złośliwości lub złego wychowania (są u niej w klasie pojedyncze przypadki dzieci wychowywanych na egoistów co zadzierają nosa, bo mają markowe ciuchy i zabawki, telefony :baffled:, poniżają dzieci, które takich gadżetów nie mają, itp.).

    Teraz córa jest w 3 klasie, chyba wydoroślała i wreszcie nasze tłumaczenia dały efekty, bo wyciszyła się, stara panować nad emocjami, powoli ignoruje zaczepki, a gdy ktoś ją uderzy zamiast oddawać informuje o tym nauczycielkę (nie popieram donoszenia, no ale lepsze to niż opinia o moim dziecku, że jest agresywne i bije dzieci, bo przecież nikt już nie wnika, że robi to w obronie własnej). W tym roku jak do tej pory tylko raz dostałam informację od wychowawcy, że córa nie opanowała swoich emocji i z nerwów rzuciła piórnikiem, a to już wielki sukces w porównaniu z 1 klasą kiedy kilka razy w miesiącu miałam takie telefony.
     
  6. węgielek

    węgielek Fanka BB :)

    Rubi a nie myślałaś o klasie integracyjnej?

    Gaja23 poćwicz z dzieckiem w domu scenki, zaczepiaj go i patrz na jego reakcję, wytłumacz jak reagować. Po pierwszej zaczepce powinien głośno powiedzieć: nie dokuczaj mi, najlepiej na tyle głośno, bo osoby obok słyszały. To ktoś, kto go zaczepił, powinien się zawstydzić swoim głupim zachowaniem i powinien być ukarany, nie twoje dziecko
     

Poleć forum