• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Jak opanować histerie?

majandra

Mamusia Maciusia 17/08/07
Od jakiegoś czasu Maciuś urządza codzienne histerie: rano i przed snem. Wieczorem jakoś udaje mi się go uspokoić (opowiadam mu zmyślone historie o niegrzecznych chłopcach i w miarę skutkuje ;-)), ale na poranne wrzaski nie mam metody. Dziś krzyk, że:
- on chce jeszcze spać;
- ja mam mu umyć zęby, bo on jest za mały;
- tata szybciej się ubrał;
- chce pierścionek z jajka niespodzianki, a że guzdrał się w ubieraniu - nie dostał go i to też krzyk.

W końcu mąż wziął go na ręce, kurtkę założył dopiero na dworze, bo taki cyrk na klatce urządzał, że aż wstyd. Ciekawe czy udało mu się zapiąć go w foteliku :eek:

Nie mam pomysłu, co robić by tych histerii się pozbyć.
 
reklama
Też bym się chętnie dowiedziała jak opanować te histerie. Zuzia wkroczyła w bunt dwulatka i czasami ciężko sobie z nią poradzić. Potrafi zacząć krzyczeć w sklepie, bo coś chce, ostatnio nawet uklęknęła i już chciała się kłaść na podłogę, ale mąż ją podniósł i zaniósł do samochodu. Nie wiedziałam, że z tym buntem będzie aż tak ciężko, a to dopiero początek. :baffled:
 
Ostatnia edycja:
To ja tylko napiszę, że nie popuścić.
Przynajmniej ja nie mogę.
Po kilku (no może kilkunastu - zależy od wieku), na prawdę porządnych "awanturach" wszystko wraca do normy.
A ryk i krzyk jest taki, że sąsiadka już 2x była sprawdzić, czy nie robię krzywdy dziecku :/
Po czym sama odeszła z płaczem.
 
Ah, Joaśka, ciężko być twardym. Zwłaszcza jak się ma jedno dziecko. Bo przy dwójce ponoć łatwiej być konsekwentnym.

Wiem, że popełniamy i popełnialiśmy błędy. Ale uczymy się i wczoraj o dziwo wieczorem udało się go opanować. Dziś dopiero w aucie się uspokoił. Oczywiście obiecał poprawę itp.

Naszą metodą (jak na razie średnio skuteczną) jest również chowanie na jakiś czas zabawek. Nie wiem czy dobrze robimy :sorry::eek:
 
No ja mam nadzieję, bo mam chwile słabości w dwie strony: albo mu odpuszczam albo w dupsko daję (czego jestem przeciwnikiem, ale czasem ręka mnie świerzbi :zawstydzona/y:)
 
MAJANDRA - takie klaps sobie o nic i tak nie da ja jak już małej mam w tyłek dać to jest cały pokaz bo musi przyjść na kolano się położyć dostaje klapsa i idzie do swojego pokoju :-p wtedy to coś daje bo jest taki jak by cały rytuał i to jej wtedy daje do myślenia bo takie pacnięcie to nic nie daje bo wiadomo że nie uderzy się dziecka tak żeby go bolało ;-) ja też często wymiękam łatwo się radzi a prawda taka że ja też ulegam Ninie :dry: no ale ona mi nie daje aż tak popalić póki co jest dobrze jedyne co to zagadała by mnie na śmierć :-D:-p
 
Femme fatal, powiem Ci, że Maciuś też był spokojnym dzieckiem. I w sumie nadal jest, ale właśnie te poranki i wieczory są okropne. W ciągu dnia jest ok.
 
majandra nasze dzieci w poodbnym wieku ale moja az takich cyrkow nie robi :szok: czasem jeszcze histeryzuje bo cos chce ale wtedy jestem nieugieta i mowie ze dostanie jak sie uspokoji i przestanie plakac - raz skutkuje raz nie z roznym skutkiem :sorry:

a czy chowanie zabawek to dobry sposob - i tak pewnie ma duzo ich i nie widzi roznicy a probowalas tablice z naklejkami ?
jak uzbierze 5 gwiazdek to dostaje nagrode ? u mnie to poskutkowalo jak Ala robila kupy w majtki ale trwalo to z pol roku :rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry