reklama

Jak powiedziałyście partnerom o ciąży?

Temat na forum 'Archiwum sierpień 2012' rozpoczęty przez ddaga, 3 Styczeń 2012.

  1. ddaga

    ddaga Fanka BB :)

    Hej, nie zauważyłam nigdzie tego wątku, ale myślę, że może być interesujący..a przyszłym mamom podpowie, jak oznajmić swoim mężom/partnerom o dzidziusiu:)
    Piszcie zatem, jak powiedziałyście, że spodziewacie się bobasa ;)
     
  2. katjusza77

    katjusza77 szczęśliwa mama :-)

    :-) ja wstałam rano pierwsza i pobiegłam do łazienki zrobić test (przeczuwałam, że coś jest na rzeczy), mąż jeszcze spał. Kiedy zobaczyłam wynik wróciłam do sypialni i położyłam test na oparciu sofy, na której śpimy - mąż nadal spał. Zerknęłam więc do pokoju naszej 9-cio miesięcznej córy i poszłam wziąć prysznic. W między czasie mąż wstał i zaczął przygotowywać śniadanie - weszłam do kuchni i pytam: "Ty tutaj? nie widziałeś co zostawiłam w naszym łóżku?", on na to przerażony pyta: "dziecko?" (myślał, że wstając nie zauważył Natalii) a ja na to: "..no.. w sumie... to można powiedzieć, że dziecko..." :-D
     
    Ostatnia edycja: 3 Styczeń 2012
  3. reklama
  4. mygdu

    mygdu Aktywna w BB

    Ja położyłam test na stole przed nosem M i powiedziałam "zobacz coś narobił" hihi:-)
     
  5. ddaga

    ddaga Fanka BB :)

    Zabawne :)
    Ja natomiast jak się dowiedziałm z testu, że to ciąża, to szybko zamówiłam przez neta maskotkę-bociana i kupiłam małe buciczki. To wszystko położyłam na komodzie (bociana posadziłam) i zawołałam męża do pokoju mówiąc, że ktoś na niego czeka :) jak zajrzał do torebeczki i zobaczył butki, to od razu miał banana na twarzy :) poza tym ten superowy bocian mówił wszystko :) nie mógł uwierzyć, może dlatego, że udało nam się za pierwszym podejściem zajść ;)
     
  6. anikaaa

    anikaaa Zaangażowana w BB

    My spodziewaliśmy się, że mogę być w ciąży, bo to był drugi cykl starania. We dwoje czekaliśmy na@ i nie nadeszła, ale test zrobiłam sama, a wcześniej mu nic nie mówiłam, że będę robić. Jak odczytałam wynik zadzwoniłam żeby wyszedł na chwilę z pracy (praca jego jest obok mojego domu). Od razu wiedział co chcę mu powiedzieć, a nawet mnie wyprzedził, powiedział: wiem, wiem, udało się:-D
     
  7. Net-ka

    Net-ka Ninkowa Mamusia

    Hymm, a ja zrobiłam sobie test w pracy, bo źle się czułam od kilku dni i spóźniał mi się okres. W tym czasie P był również w pracy, to było 2 maja. Miał Służbę, był akurat w magazynie broni i wypełniał jakieś kwity. Zadzwoniłam a mu ręce zaczęły się trząść z tego wszystkiego, nie był już w stanie pisać więc kolega musiał go zastąpić. Mimo, iż nie zabezpieczaliśmy się i myśleliśmy, że coś z nami nie tak, bo wciąż nie zachodzimy w ciążę, to był dla nas lekki szok. 3 maja P wrócił ze służby, ja leżałam jeszcze w łóżku. Pamiętam, ze położył się obok mnie i się wtulił i tego było nam trzeba. No a teraz nasza 2 tygodniowa Kruszynka leży w sypialni i nie możemy się na nią napatrzeć.
     
  8. kruszki

    kruszki Fanka BB :)

    u nas to byl 3 cykl, wrocilam z pracy, z wesela, czulam juz kilka dni, ze musze byc w ciazy :) tescik elektryczny, najpierw pokazalo, ze jestem w ciazy, a za pare sekund ktory tydzien po zapolodnieniu :) nie moglam zasnac, moj maz mial nocki, rano wrocil, dalam mu buzi i wreczylam test :) tez banan oczywiscie :) nie moglam wytrzymac zeby leciec do sklepu po male buciki :) tak sie cieszylam, ze to bylo silniejsze ode mnie
     
  9. -Aia-

    -Aia- Mama rok po roku

    O jak fajnie poczytać Wasze historie, łezka się w oku kręci, to jednak strasznie wzruszający moment, szczególnie widziany z perspektywy...

    U nas było bez fanfar, bardzo spontanicznie. Tknięta przeczuciem, że może jednak się udało, a nie chcąc nadużywać alkoholu w stanie błogosławionym (piątek był i planowaliśmy małą balanżkę;-)), postanowiłam zakupić test i sprawdzić. Szczerze Wam powiem, że nie przypuszczałam, że jestem w ciąży, długo się staraliśmy (to za duże słowo, bo nie liczyliśmy dni) i powoli zaczynałam tracić nadzieję na spontaniczne poczęcie, przewidując wyższe schody.
    Mój mąż spał jeszcze, kiedy zamknąwszy się w ubikacji dokonałam małego - wielkiego wykrycia! Druga kreseczka pokazała się po kilkudziesięciu dłuuugich sekundach (w międzyczasie zdążyłam pogodzić się z porażką), blada, ale była!
    Wyskoczyłam jak oparzona z kibelka, pognałam do męża, usiadłam na łóżku przy nim i do pogrążonego w objęciach Morfeusza rzekłam podekscytowana: "Kochanie, chyba jestem w ciąży". Hahaha, jego reakcja była natychmiastowa. Wytrzeźwiał od razu (zwykle ma z tym problem, jak to klasyczny piecuch), usiadł na łóżku i spytał rezolutnie "ale jak to?!, skąd wiesz?!":-D Zaprowadziłam go do kuchni, gdzie przy oknie leżał test z dwoma już wyraźnymi krechami:-)
    Radość była obłędna!
     
  10. reklama
  11. Paulina1989

    Paulina1989 Zaciekawiona BB

    Wszystkie Wasze historie są super, niektóre nawet zabawne :) My się spodziewaliśmy ale mimo wszystko nie uwierzyłam pierwszemu testowi i zrobiłam w sumie 4 :) Po pierwszym nie mogłam się doczekać aż mój M wróci do domu i zadzwoniłam. Tzn ręce mi dygotały jak nigdy więc to nie było proste. Uwierzyliśmy do końca po 4 teście :) Radocha!
     
  12. babydoll

    babydoll Fanka BB :)

    Czas swiat Bozego Narodzenia zle sie czulam i cos mnie podkusilo i zaraz 27 grudnia kupilam i zrobilam az 4 testy ciazowe- bo nie wierzylam wlasnym oczom :) Tego samego dnia umowilam sie na wizyte do lekarza- ten potwierdzil :) ciaza jak sie patrzy :) czekalam do nastepnego dnia i moj narzyczony przyjechal do mnie bo mielismy jechac na zakupy do galeri....wczesniej tego samego dnia kupilam male buciki i dalam je do torebki swiatecznej...byl to 27 grudnia ...w galeri poszlismy na kawe z ciastkiem ... on placil a ja czeklam przy stoliku na niego! a prezent juz lezal po jego stronie-przyszedl i sie mnie pyta co to- a ja na to ze spozniony prezent swiateczny... a on na to ze mielismy sobie nie robic w tym roku prezentow... zajrzal a tam buciki i 2 testy... oczywiscie sie ucieszyl i mnie ucalaowal... Dlugo sie juz staramy o dzidzie-wiec marzenie nasze sie spelnia,...
     

Poleć forum