reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Jaka była wasza reakcja kiedy pierwszy raz zobaczyłyście swoje dziecko?

Monikall01

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
23 Październik 2018
Postów
41
Rozwiązania
0
Troszkę luzniejszy wątek żeby się trochę odciągnąć od naszych ,,mamusiowych" problemów i zagwostek. Ta chwila jeszcze przede mną ale ciekawi mnie bardzo jak to u was było? Było wzruszenie i płacz czy byłyscie tak zmęczone porodem że jak już położyli wam na piersi maleństwo to nawet nie miałyscie siły na jakiekolwiek emocje. Z opowieści wiem że ten ,,filmowy" motyw łez wzruszenia i szczęscia nie występuje wcale tak często a większość mam jest juz tak padnięta że marzy tylko żeby się położyć i zasnąć. Mozecie także napisać jak zareagował tatuś jeśli był przy porodzie.
 
reklama

jasani

Fanka BB :)
Dołączył(a)
31 Styczeń 2017
Postów
3 282
Miasto
Wrocław
Rozwiązania
24
U mnie to była po prostu ulga, że już po wszystkim po nameczyłam się solidnie. Łez wzruszenia nie było. Ale ogromne szczęście tak. Tata przecinał pepowinę i uronil kilka łez.
 

Kindi91

Początkująca w BB
Dołączył(a)
4 Luty 2019
Postów
24
Rozwiązania
0
my z mężem upłakalismy się nieźle, miałam trudny i długi poród. To były łzy ulgi, szczescia, zmęćzenia i radości , że jest juz po i wszytsko zakończyło się pomyslnie :)
 

Jagna8

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Grudzień 2018
Postów
189
Rozwiązania
0
Ja byłam przeszczęśliwa i pobudzona. Przytulałam i nie mogłam się napatrzeć. Byłam jakaś taka pobudzona i gadałam jak najęta. Po karmieniu jak mi zabrano na chwilę małego, to jak poszłam po niego to prawie zemdlałam pierwszy raz w życiu, miałam długi poród. Dostałam bana na wstawanie z łóżka, a w pierwszych chwilach w ogóle nie czułam zmęczenia, tylko radość. Doszłam do siebie dopiero następnego dnia, długo jak na normalny poród, ale potem nie miałam prawie żadnych problemów, obolała też nie byłam. Dla mnie ta chwila po urodzeniu była autentycznie wspaniała :) Mąż też był mega szczęśliwy i pobudzony :)
 

Aniuśka

Moderator
Członek załogi
Dołączył(a)
30 Styczeń 2019
Postów
754
Rozwiązania
0
Tatuś szczęśliwy, sesja zdjęciowa wykonana. Ja marzyłam tylko o tym aby odpocząć
 

Maminek31

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Kwiecień 2019
Postów
517
Rozwiązania
0
U mnie był płacz ze szczęścia po urodzeniu i pamiętam że mówiłam Boże jaka ona piękna :-) cały personel zatrzymał się na chwilę i pozwolił nam się nacieszyć.
 

ZwariowanaSol

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Listopad 2011
Postów
1 413
Miasto
Northamptonshire
Rozwiązania
0
Przy starszej na głos wypaliłam "no to teraz to się jej nie wyprzesz!" - starsza urodziła się z identyczną wyrwą kolorystyczną w wardze jak tatuś ma (po wypadku jak był dzieckiem) :) Przy młodszej się uśmialiśmy bo jak wyszła tak mi ją położyli - urodziła się z rączką na policzku - zamyślona chyba była :)
 
reklama

DarkAsterR

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Maj 2018
Postów
1 795
Rozwiązania
2
Mnie się udało zemdleć.
Miałam planowana cesarkę, cała noc wcześniej ze stresu nie spałam, na czczo. Plus lekarze i pielęgniarki przerazili mnie na smierć po tym jak wszyscy wstrzymali oddech wpatrując się w miejsce za parawanem skąd wydobyli mała....położnej twarz się wydłużyła zauważalnie. Mnie od razu czarne myśli przebiegly przez głowę (dziecko martwe, zdeformowane, brakujące oczka, nadprogramowe uszka...) wiec gwałtownie pytałam czy wszystko w porządku. Tak, tak, niech się pani nie martwi. Dziecko jest po prostu bardzo duże (4400g). Z ulgi i szczęścia zemdlałam.
Obudziłam się na sali z mała obok mnie i rozanielonym tata.
 

anielka1

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Luty 2009
Postów
660
Rozwiązania
1
Pierwszy poród bardzo długi i ciężki- łzy szczęścia, że dziecko żyje i jest. Drugi poród zaplanowany,ciążą trudna i kolejne łzy, że wszystko dobrze. Pierwsze słowa: dzień dobry kochanie.
 
reklama
Do góry