reklama

Jedno poronienie i dwie ciąże pozamaciczne - czy jest jeszcze jakaś szansa na dzidzie

Temat na forum 'Archiwum "poronienia"' rozpoczęty przez ewka8484, 20 Lipiec 2010.

  1. ewka8484

    ewka8484 Zaciekawiona BB

    Zastanawiam sie czy jest moze ktos w podobnej sytuacji...W 2008 r poronilam w 10 tyg i mialam zabieg łyżeczkowania, po roku zaszlam w ciaze i okazalo sie ze jest to ciaza pozamaciczna - mialam zrobiona laparoskopie i usuniety lewy jajowod. Juz myslalam ze limit nieszczesc zostal wyczerpany, odczekalam 3 miesiace po laparoskopii i zaczelam staranka, udalo sie bardzo szybko - niestety znowu CP. Tym razem zdecydowalam sie na leczenie chemioterapia zeby ocalic prawy jajowod. W tej chwili jestem 1 miesiac po zakonczeniu leczenia. Fizycznie ok - psycha siadla. Co mam dalej zrobic??? Chyba pozostaje mi tylko in vitro, na ktore oczywiscie mnie nie stac....
     
  2. natusa1988

    natusa1988 Mamusia Maksia i Aleksa

    Myślę, że miałaś po prostu pecha. Sama nie byłamw takiej sytuacji, ale moja koleżanka mniej więcej tak. Zaszła w ciążę, okazało się, że pozamaciczna i do tego jeszcze jakoś taka nietypowa, bo zarodek umieścił się nie w jajowodzie, a w szyjce macicy (o ile dobrze pamiętam). Jej groziło usunięcie praktycznie wszystkich narządów rodnych. Ale jakiś lekarz się podjął i wyleczył wszystko na cacy. Potem znów zaszła w ciążę i tym razem było wszystko ok. No, prawie, bo mały, jak się urodził, to miał niewielką wadę układu moczowego, ale nic groźnego. Także TRZYMAMY KCIUKI!! :tak:
     
  3. reklama
  4. Pati.b

    Pati.b Fanka BB :)

    witaj
    zapraszam cie na nasz watek glówny ciąża po poronieniu :-) musisz wierzyc ze sie wam uda zostac rodzicami, zrobcie badanka szczegolnie histeroskopie macicy zeby pousuwac zrosty ktore mogly ci sie zrobic, wedlug mnie jesli masz sprawny jajowud i jest on drozny to musisz tylko probowac i wierzyc ze tym razem wszystko bedzie dobrze.

    pozdrawiam
     
  5. Anika73

    Anika73 Fanka BB :)

    witam cie ewka8484,nie poddawaj sie,z gory przepraszam za ewentualne bledy i pojecia malo zrozumiale,poniewasz mieszkam za granica prawie 20 lat i z pojeciami medycznymi dotyczacymi ciazy w jezyku polskim nie mialam nigdy doczynienia...
    a wiec: moze moj przyklad podniesie cie na duchu...i doda nadziei,w 2003 roku bylam operowana na cyste na jajniku z endometroza,wycieto mi wtedy lewy jajnik wraz z jajowodem,po osmiu miesiacach zaszlam w ciaze ,moj synek ma teraz 5 lat,nidy nie opuscila mnie nadzieja na drugie dziecko,po prawie 5 latach staran ,w pazdzierniku zeszlago roku zaszlam w ciaze,niestety pozamaciczna,jajowod (jedyny ocalaly)zostal mocno uszkodzony,w szpitalu powiedziano mi ze nie zajde juz w ciaze i ze jezeli chce miec drugie dziecko to musze sie zglosic na in vitro...i to szybko bo lata leca...jaki z tego moral????ze w kwietniu nie dostalam okresu,zrobilam test... POZYTYWNY!!!!dzis jestem w 16 tygodniu ciazy,
    Wiec glowa do gory...bo wszystko jest mozliwe,mam nadzieje ze podnise cie troche na duchu.
     

Poleć forum