reklama

jednodniowe wycieczki za miasto

Temat na forum 'Mamy z Irlandii' rozpoczęty przez monikaj76, 5 Listopad 2007.

  1. monikaj76

    monikaj76 żółtodziób

    a co powiecie na taki wątek?
    jestem w Irlandii (Dublinie) od miesiąca i co weekend staramy się zobaczyć coś więcej niż okoliczne parki. Jakaś magiczna żarówa na słowo Irlandia zawsze mi w głowie iskrzyła - i faktycznie, okazuje się, że są tu przepiękne miejsca z piorunującymi widokami.
    Jeśli miałyście okazję jakieś ciekawe miejsca na wyspie zobaczyć, proponuję podzielić się z innymi. Wskazówki, szczegóły, specjalne trasy, udogodnienia dla rodziców z berbeciami... w końcu wychowawczy w Irlandii to nie tylko centra handlowe i okoliczne place zabaw ;-)
     
  2. didi

    didi Fanka BB :)

    jak dla mnie watek super...;-)
     
  3. reklama
  4. monikaj76

    monikaj76 żółtodziób

    Glendalough - wczoraj zwiedziliśmy to miejsce w górach Wicklow. Piękne widoki, trochę tłoczno, spokojnie można spacerować z wózkiem. W nosidełku łatwiej będzie odwiedzić wodospad i ruiny.
    Z Dublina około 1,5 godz. jazdy, z M50 koniecznie trzeba się dostać na R115 - stara Military Road. Nie ma bezpośredniego zjazdu, my zjechaliśmy na Tallaght. Tuż za miastem punkt widokowy z Dublinem jak na dłoni - cudo szczególnie wieczorem. Droga przepiękna przez góry (skrzyżowanie polskich bieszczadów, świętokrzyskich i stołowych - tylko niskie), wodospady, owieczki. Dużo przydrożnych parkingów, żeby zatrzymać się, pstryknąć fotkę i napatrzeć.
     

    Załączniki:

  5. aneczka81

    aneczka81 Fanka BB :)

    [​IMG]

    Nie wiem czy dobrze wrzuciłam. My używamy takich nosidełek na dłuższe trasy. Julka oczywiście sporo chodzi sama. Na zdjęciu mój barat i mąż koło Fortu Karola w Kinsale.

    Ja chętnie poczytam gdzie można ciekawie spędzić czas w okolicach Cork.
    Osobiście moge polecić: Kinsale, Cobh, Youghal (szczegolnie jak cieplo).
    Nie byliśmy jeszcze w Fota Wildlife Park i Farran Wood Park, ale sie wybieramy.
    Koniecznie trzeba odwiedzić Bantry i Glengariff, ale raczej nie w 1 dzień, bo to gonitwa...
    Podobnie Ring of Kerry. Na szczeście mam brata w Killarney, więc możemy jechać tam i u niego nocować.
     
  6. monikaj76

    monikaj76 żółtodziób

    super wrzuciłaś! My właśnie bardzo chętnie zaopatrzylibyśmy się w takie plecakowe nosidełko, bo mamy BabyBjorna takiego noszonego z przodu ale na kilkugodzinne spacery to pomyłka.
    Możesz podpowiedzieć co to za firma i jak się sprawdzają?
     
  7. aneczka81

    aneczka81 Fanka BB :)

    Uważam, ze nosidełka na brzuch to takie na krótkie trasy, np. wypad po chleb do sklepu koło domu, jednak na dłuższe wyprawy nosidło musi być na plecach. Jak Marta była całkiem mała nosiłam ją w chuście.
    Kiedyś w Polsce się przymierzałam, ale wtedy zawsze jakoś kasy brakowało na takie cudeńko. Wtedy przygladałam sie wielu modelom. Te dwa kupiłam... w LIDLu, zupełnie przypadkowo. Zobaczyłam że są... kosztowały coś okolo 70 euro. Ale bardzo mi sie spodobały:) Mają wygodne szelki, pas biodrowy, siedzisko regulowane, daszek p. słoneczny (chroni tez przed wiatrem) i koniecznie zapięcie dziecka. Można bezpiecznie w miare postawic na ziemi. Ochraniacz na szyje dla dziecka i odpinaną część, którą dziecko może zapluć (do prania). Dużą kieszeń pod siedziskiem i mały plecaczek, który można odpiąć i nieść osobno.
    Widziałam w sklepie turystycznym od wybory do koloru... ceny i modele przerozne. Nam te, które mamy starczą w zupełnosci. Ale jaka to firma to nie wiem... chyba jakiś 'krzak' raczej... ale sprawdze później i napisze.
     
  8. monikaj76

    monikaj76 żółtodziób

    spacer z widokiem na klify - zwiedziliśmy na razie dwa takie miejsca. Za Howth, dojechaliśmy samochodem na górę The Summit i stamtąd spacerkiem w stronę latarni morskiej - ślicznie, pewnie cały szlak z Howth jest taki, ale z Małą w nosidełku taki odcinek (szczególnie spowrotem pod górę) jest wystarczający ;-). Wózek bez szans.
    Drugie miejsce to szlak między Bray a Greystones - przepieknie. Zaczyna się promenadą przy plaży. Droga zajęła nam około 3 godzin, powrót Dartem do Bray. Niesamowity widok jak w dole przejeżdża kolejka, tuż przy oceanie, ale z okien Darta nie ma już takiego piorunującego wrażenia.
    Tu nosidełko z przodu jest nie tylko niewygodne ale i średnio bezpieczne - bo szlak czasami jest trochę stromy. Wózkiem, nawet super terenowym całego szlaku przejechać się nie da.
     

    Załączniki:

  9. chocolate

    chocolate Fanka BB :)

    to ja skorzystam i zapytam :)

    dziweczyny z galway okolic czy byłyscie moze na farmie zwierzecej??kozy, kury, osiołki i taki tam??takie farmo-zoo?? chcemy sie z uzką wybrac gdzies za mniasto ale nie wiem gdzie. moze rzucicie jakims pomysłem ,pfrosze
     
  10. reklama
  11. Iwka.o

    Iwka.o Mama-Mili,Dominiki,Szymon

    :-)Witam mysmy sie wybrali do Cork he pozwiedzac miasto nie tylko w celach zakuów :)

    1.Jedną z możliwości zwiedzania Cork - szczególnie latem - jest przejażdżka po mieście piętrowym autobusem. Autobusy kursują regularnie z centrum miasta, zakupiony bilet jest biletem całodniowym.

    2.Nad Cork górują mury 400-letniego Elizabeth Fort, którego historia jest ściśle wpleciona w losy miasta. Elizabeth Fort został zbudowany u schyłku XVI w. i służył armii do obrony miasta. W 1603 r.


    3.The Gateway Bar w Cork - najstarszy, nieprzerwanie działający pub w Irlandii
    Irlandia, jak wiadomo, słynie z licznych pubów. Z kolei najstarszy - nieprzerwanie działający - pub w Irlandii nazywa sie The Gateway Bar i znajduje się w Cork.
     

    Załączniki:

  12. Iwka.o

    Iwka.o Mama-Mili,Dominiki,Szymon

    A zapraszam też do Midleton

    W Midleton, miasteczku - leżącym nieopodal Cork - działa największa w Irlandii destylarnia whiskey
    Zwiedzanie rozpoczynamy od krótkiej wizyty... w kinie :-) Na dużym ekranie oglądamy krotki film o historii irlandzkiej whiskey na tle światowych wydarzeń Następnie udajemy się za przewodniczka, która objaśnia proces destylowania irlandzkiej whiskey, z naciskiem akcentując różnice przy wytwarzaniu irlandzkiej whiskey - a szkockiej whisky (m.in. to, ze suszony słód nie ma bezpośredniego kontaktu z dymem, dzięki czemu irlandzka whiskey w przeciwieństwie do swojej szkockiej konkurentki jest pozbawiona dymno - torfowego aromatu, oraz 3-krotna destylacja - w porównaniu do 2-krotnej destylacji "szkockiej". Nie trzeba chyba dodawać, ze przewodniczka podkreślała, ze irlandzka whiskey jest najprawdopodobniej ;-) najlepsza na świecie (zachęcając nas jednocześnie do dokonania zakupu tegoż trunku w sklepiku znajdującym się na terenie tegoż muzeum :-)

    Ale wcześniej, zwiedzając fabryczny kompleks możemy podziwiać m.in. oryginalne, ciągle działające kolo wodne, zabytkowe już samochody którymi rozwożono gotowe produkty, itd, itp.

    Po zwiedzaniu - udajemy się do "muzealnego" pubu, gdzie możemy w końcu sami skosztować oryginalna irlandzka whiskey Jameson (degustacja jest wliczona w cenę biletu :-)
     

    Załączniki:

Poleć forum