reklama

Jestem beznadziejną matką...

Temat na forum 'Potrzebuję porady' rozpoczęty przez Ewelka20, 30 Marzec 2016.

PerseaNigra
Najlepsza odpowiedź PerseaNigra, 30 Marzec 2016
Ewelka dla mnie każda kobieta, która wychowuje niepełnosprawne dziecko, to bohaterka. Może masz doła, bo jest ci trudniej niż innym matkom. Ale myślę,... Przejdź do pełnej odpowiedzi
  1. Ewelka20

    Ewelka20 Fanka BB :)

    Hey dziewuszki :-) ...Na początku zaznaczę,że pisałam juz post na ten temat w innym dziale,więc nie krzyczcie na mnie...;-)
    Ale potrzebuję sama nie wiem...Może jakiegoś dobrego słowa,albo zjechania z góry na dół...
    Otóż:

    Mój syn ma 7,5 lat...Chodzi do pierwszej klasy szkoły integracyjnej:ma orzeczenie o niepełnosprawności,obniżony wiek psychologiczny itd,itd(emocjonalnie jest na wiek 4-5 lat) są to dość poważne i ciężkie problemy...Rozmawiając z syna wychowawczynia dowiedziałam się,że syn może nie zdać do drugiej klasy(w maju okażę się jaką podjęli decyzję),ze względu na to,że nie umie jeszcze czytać.Literować-potrafi,przeczytać takie wyrazy jak:do,na,się,to,co,po-potrafi,ale dłuższe to ma już problem.Syna wychowawcy to są naprawdę super ludzie,więc nie mam do nich pretensji ani nic...
    Może za mało czasu poświęcałam dziecku przy czytaniu?Co ze mnie za matka,że mój syn może nie zdać?Tu nie chodzi o żadne moje ambicje-Broń Boże...Jest mi strasznie przykro i boję się,że zawiodłam moje dziecko.Miałam go chronić i pomagać choćby w nauce,a okazuję się,że zawiodłam...
     
  2. Najlepsza odpowiedź:
    Post #13872940 by PerseaNigra, 30 Marzec 2016
  3. ANEK M

    ANEK M Fanka BB :)

    Myślę że wychowawca dobrze postąpi jak zostawi dziecko drugi rok w pierwszej klasie i Ty dla dobra dziecka powinnaś się na to zgodzić.Sama napisałaś że synek jest opóźniony dlatego potrzebuje czasu aby nauczyć sie pisac i czytać powinien być też pod opieką terapeutów logopedy pedagoga psychologa itp.
    Stwierdzenie typu że nie zda do następnej klasy jest nie na miejscu,nie zdają nastolatki które wagarują i nie chcą się uczyć Twoje dziecko jest chore dlatego to zupełnie inna bajka.Na koniec takie pytanie czy myślałaś o szkole specjalnej?
     
  4. reklama
  5. Aria1010

    Aria1010 Moderatorka Członek załogi

    Czytałas z nim??? Mój syn jest w tym samym wieku. Nie ma takich problemów jak twój (orzeczenia itd.)
    Ale miał problemy z czytaniem ze względu na to ze dopiero wróciliśmy z zagranicy i nie miał styczności z czytaniem bo tam jest inny system ... brak polskiej zerówki i przedszkola wyszedł właśnie przy czytaniu. Musiałam z nim codziennie siedzieć i czytać. Dostałam taka fajna książkę w której w każdej czytanie sylaby były kolorowe ... synowi było łatwiej ... spokojnie najpierw sylaby a później powoli sobie łączył w długie wyrazy ... teraz czyta juz naprawdę nieźle :) pani powiedziała ze poczynił największe postępy i widać ze chce i się stara.

    Musicie spędzić sporo czasu przy nauce ale warto bp się da.
    I nawet jeśli twój syn będzie musiał zostać znów w 1 klasie to będzie to tylko dla jego dobra. A ty zamiast się teraz zastanawiać i obwiniać usiądź z synkiem i cwiczcie :)

    Powodzenia :)
     
  6. PerseaNigra

    PerseaNigra Fanka BB :)

    Głosów: 2
    Ewelka dla mnie każda kobieta, która wychowuje niepełnosprawne dziecko, to bohaterka. Może masz doła, bo jest ci trudniej niż innym matkom. Ale myślę, że wiele z nas czasem zarzuca sobie, że mogłyby zrobić więcej dla swojego dziecia. To tylko świadczy o tym, że ci zależy. Kto wie, może nawet za bardzo. A zwróć uwagę, że wiele dzieci nie zdaje z klasy do klasy. A czasem zdają a nie powinny. Wiem, że moje słowa niewiele pomogą. Nie jestem psychologiem ale mogę jedynie przekazać ci słowa wsparcia i życzyć powodzenia. Trzymajcie się cieplutko :*
     
    PerseaNigra, 30 Marzec 2016 Najlepsza odpowiedź
    #4
  7. sonia_3

    sonia_3 Fanka BB :)

    Zwłaszcza, że początek przygody z nauką szkolną wcale nie jest taki łatwy dla wszystkich, widzę to też po moim synku. I właśnie rozwój emocjonalny może tu być przeszkodą, a nie gorsza inteligencja. Dziecko jeszcze nie rozumie po co te wszystkie męki z zeszytem i książką, myśli o zabawie, rozkojarza się, nie potrafi się dojrzale skoncentrować na zadaniu itd. Więc głowa do góry, szczególnie, że chłopcy przeważnie są nieco trudniejsi niż dziewczynki - mówię przeważnie - od reguły jest tutaj wiele wyjątków, ale jak się spojrzy na statystyki to jednak dziewczynki są w tym wieku bardziej dojrzałe emocjonalnie i mają mniejsze problemy z koncentracją w szkole.
     
  8. aniaslu

    aniaslu Administrator Członek załogi

    Głosów: 1
    A czy Twój synek ma dodatkowe wsparcie, np: dodatkowe zajęcia, które pozwoliłyby mu nadgonić materiał? Jeszcze jedno w nauce mojej córki ogromną zmianę zaobserwowałam po wizycie u pani ortooptyczki. Często dzieci mają poukrywane wady wzroku, których nie jest w stanie wyłapać sam okulista - zwłaszcza dzieci, które mają jakiś rodzaj niepełnosprawności. U nas (pomimo tego, że H jest dzieckiem normatywnym) ćwiczenia i dobranie odpowiednich szkieł wprowadziło bardzo dużą zmianę.
    I na koniec myślenie o sobie, że jest się beznadziejnym jedynie cię pogrąży i ubezwłasnowolni. Szkoda czasu. Dowiedz się w szkole , co możesz zrobić. I co ważne - pozostawienie dziecka na drugi rok w tej samej klasie nie świadczy ani źle o Tobie, ani źle o nim. Może po prostu potrzebuje innego tempa. A ty dajesz mu to, co najważniejsze wsparcie i swoją miłość :)
     
  9. bojąca

    bojąca Fanka BB :)

    matką jesteś na pewna dobrą bo kochasz swojego synka a co do nauki sama napisałaś, że twój synek jest emocjonalnie na poziomie 4-5 latka a to jest wiek w którym dzieci często dopiero uczą się pierwszych literek więc na pewno dziecka nie zawiodłaś zwłaszcza jak pomagasz mu w domu uczyć się czytać
     
  10. jun_ie

    jun_ie Zaciekawiona BB

    Ważne jest żeby Twój synek miał spotkania z psychologiem, logopedą, może jakieś dodatkowe korepetycje. Myśle, że pod okiem specjalisty szybciej się będzię rozwijać :)
     
  11. reklama
  12. olkak

    olkak Zaciekawiona BB

    Jestes na pewno dobra matka i robisz wszystko tak jak potrafisz jednak jesli dziecko jest chore to wiadomo rozwija sie wolniej. Jesli nauczyciele stwierdza ze nie mozna dziecka przepuscic dalej to pewnie maja ku temu powod. I nie ma co sie denerwowac tylko albo zmienic dziecku szkole i puscic go rok nizej aby nadgonil zaleglosci albo ustapic nauczycielom w tej szkole
     
  13. Ewelka20

    Ewelka20 Fanka BB :)

    Tak,syn ma zajęcia dodatkowe(ze względu na swoje problemy w szkole),i teraz będzie uczęszczał do poradni psychologiczno-pedagogicznej też by ćwiczyć czytanie itd
     

Poleć forum