• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

ja narazie podaje te kaszki które robi na oddzielnym mleku czyli akurat na bebilonie. Uwazam ze za duzo nowosci na raz. Słiczki, kaszki i jeszcze mleko. Kupiłam raz kaszke bebilon wanilia i steirdzam ze jedna wielka porazka. Jak robie wg przepisu to mi dosłownie wychodzi zwykłe mleko ze smakiem waniliowym i jakies takie wodniste. Dopiero jak dodałam 2 łyzki wiecej to mozna było stwierdzic lekka gestosc. Dotej pory resztka lezy w butelce i nie zgestniała. Obawiam sie ze jak bym miała małej zrobic tak aby podaj jej łyzeczka to bym musiała wsypac pół pudełka.
A aporopo kaszek kupiłam kaszke na dobranoc czekoladowa hipp po 6 miesiacu. Co mi tu pachnie złym wiekiem. Narazie sobie bedzie czekała i to sadze ze sporo.

Moja je na spiocha tylko o 19 jak jest po kapieli. Ale pozniej nic jej nie wciskam bo by nawet nie wsypiła
5-6 mleko
9-10 kaszka glutenowa
13 pół słoiczka obiadku + pół słiczka deserku
16 kaszka bezglutenowa / mleczko
19 mleko z kleikiem ryzowym/kukurydzianym

Wypija od 110-170 czegokolwiek do tego duzo pike rozwodnionych soczków lub słabych herbatek ziołowych i owocowych
 
Ostatnia edycja:
reklama
Emiliab własnie tak kombnuje czy nie spróbować z Frankiem z takim schematem jedzenia jak Wy, bo pieron nie chce mi zjadac mleka i kombinuje że może ma te przerwy zbyt krótkie, że może by mu bardziej odpowiadało własnie 4 posiłki a wieksze, hmm może jutro spróbuje.

Dawidowe, no chyba za wcześnie to kakao, ja to bym tak do roku nie dała.
 
Ostatnia edycja:
moriam może skok rozwojowy albo zębole dokuczają małej?

u nas już od jakiegoś czasu stałe pory:
7.00 - mleko
11.00 - mleko
15. 00 - obiadek (pół słoiczka obiadku i pół deserku z kaszką)
ok 20.00 - MM z kleikiem

to drugie mleko bede chciała zastąpić kaszką glutenowa ale to dopiero za jakiś czas, jak sie mała przyzwyczai - na razie dodawać bedę do warzywek
 
Dawidowe ja bym ja pewnie sama zeżarła...nie wytrzymalabym...

A swoją droga to dziwne ze tak wcześnie ta kaszka, bo z tego co sie orientuje to kakao tak jak cytrusy dopiero w okolicy roku a u alergików jeszcze później.
 
Z tym karmieniem na śpiocha rzeczywiście jest tak, że nie każdy dzieć to akceptuje i np. się wybudzają. Hubson śpi i pewnie nawet nie wie, że zjadł ;-)
Co do gołębia to ja też o nim słyszałam, ale ciężko byłoby mi się przełamać żeby podać z takiego zasrańca mięso.
 
No,ale chyba nie chodzi o mieso z "latających szczurów "miejskich,tylko takich specjalnie hodowanych,nie:)?Ale ...ja tez bym miała opory ....jak to dotknąć...jakoś...błeee,nie umiałabym chyba...pamietam,jak dostalismy raz królika od rodziny,no i robiłam w potrawce,to ręce mi się trżęsły,jak go musiałam dotknąć,a jak juz zrobiłam,to nie mogłam jesć- w gardle mi stawał,choc na logikę wiedziałam,że to zdrowe,czyste itp...
 
Ja z królikiem mam tylko ten problem, że jest takim miłym i ładnym stworzonkiem :-)
U mnie w domu nie ruszy się koniny. Jak by mi ktoś do domu przyniósł to razem z mięsem za drzwiami by został.
 
reklama
mam pytanie: skoro przeszlismy zupelnie na mm to nie musze juz podawac wit D? wystarczy ta, co jest w mleku?
Od jakiegos czasu wlasnie nie podaje i nie wiem czy nie grzesze:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry