• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

elusia, podobno lepsze:) tutaj juz ktos o tym pisal. nam zostalo jeszcze 1,5 opakowania pepti1 i nie wiem czy juz brac recepte na 2 czy jeszcze 1??


a z innej beczki mam pytanko....
czym wywabiacie plamy z jedzonka Waszych dzieci? chodzi mi najbardziej o marchewkę, ja juz nie mam sily, moj odplamiacz jest chyba do bani:/ oczywiscie uzywamy sliniaczka i chusteczek itp ale mala zawsze jest ufajana jak byk!
 
reklama
mamaNatalki odkąd mam dziecia to nienawidzę marchewki :-D najpierw myję wodą z mydłem, później mocze w vanishu i najczęściej pomaga, "najczęściej" bo mam dwie pary bodziaków których za chulerę doprać nie moge ;-)
 
ja problem "marchewkowych plam" mam z głowy,gdyż Mała jest uczulona na marchewę,więc musimy poczekać około pół roku....
te marchewki słoikowe i chyba jabłka mają jakiś taki silny barwnik,bo po gotowanej raczej sie dopierają chyba ciuszki nie?
 
Plamy mamy już chyba wszędzie. Młody je dość ładnie, ale co chwila ulewa, więc musiałabym moczyć i odplamiać prawie wszystkie rzeczy. Nie robię tego, bo boję się, że młody zacznie dostawać jakichś wysypek od silnych detergentów. Staram się pilnować, żeby w domu miał poubierane ciągle to samo i tylko dokładamy plamek :-)
 
My też mamy problem z marchewkowymi plamami... Ja robię tak że do jedzenia ubieram mu zawsze jakiegoś poplamionego już bodziaka a potem po jedzeniu ubieram znów czystego bez plamek :-D Inaczej wszystkie by były polamione :-) Mały się nie lubi ubierać ale niestety musi pocierpieć :tak:
 
Z plamiami nie pomogę u mnie jakoś wszstkie zeszły, albo ja już ślepa i nie widzę, a dziś u lekarza pytałam o mleczko następne i dostaliśmy zielone światełko na Nan2
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry