reklama

Karmienie ekstremalne - temat rozrywkowy

Temat na forum 'Jedzeniowe ABC' rozpoczęty przez NataliaBM, 16 Maj 2013.

  1. NataliaBM

    NataliaBM Zaciekawiona BB

    Cześć mamy i tatusiowe :)
    Na pewno zdarzało Wam sie karmić swoje dziecko poza domem. Jakie były najciekawsze okoliczności w jakich to robiliście?

    Ja karmiłam piersia w różnych dziwnych okolicznościch (na stojąco w Praktikerze chowając się za płytami :D w zimnym parku jesienią prawie rozbierając sie do połowy itp :D) ale jesli chodzi o karmienie papeczkami, to ostatnio np. na wycieczce do Mediolanu siedząc pod katedrą w centrum miasta, nie wyciagając dziecka z chusty i próbując trafić do buzi, która wciąz okręcała się w poszukiwanu czegoś ciekawego do oglądania :)

    A jak to bywało u Was?
     
  2. kasiekz

    kasiekz Fanka BB :)

    ostatnio na stacji benzynowej o godz. 20.30 wyciągnęłam z bagażnika krzesełko do karmienia i karmiłam dziecko kaszką.

    piersią z dziwnych miejsc to podczas mszy we wnęca kościoła modląc się, aby nikt akurat nie wszedł (czułam się jak matka boska z dzieciątkiem na rękach ze stojącej przede mną figurki):p
     
  3. reklama
  4. Mariolciaa

    Mariolciaa Fanka BB :)

    podczas podroży samochodem, Oliwier miał jeszcze fotelik niemowlęcy i zaczął strasznie płakać, nie chciał ani herbatki , ani papki, więc musiałam wisieć nad nim z cycem kilkanaście minut aż się królewicz naje.
    już nie wspomnę jak to wyglądało w punktu widzenia pasażerów innych aut:-)

    w kościele tez się zdarzyło, gdzieś na końcu w ławkach.
     
  5. Jadran

    Jadran Fanka BB :)

    Karmiłam piersią krótko ale zdarzyło mi się to w taksówce- kierowca cały czas gapił się we wsteczne lusterko-bałam się czy przeżyję :).
    Innymi pokarmami karmiłam w kolejce górskiej wiozącej narciarzy.Miałam wrażenie,że wszyscy wiszą i zaglądają mi w ten słoiczek:)
    Okazało się potem,że na trasie czynna była tylko jedna knajpka a że pora obiadowa to...wiadomo :)
    Karmiłam na basenie-tatuś z dzieckiem w wodzie a ja siedząca na brzegu i wołająca co chwilę by przypłynęli:)
     
  6. mariamena

    mariamena Zaangażowana w BB

    U mnie nie było takich ekstremalnych sytuacji na szczęście. Chociaż kiedyś na spotkaniu rodzinnym wyszłam do innego pokoju aby na spokojnie sama pokarmić i wparowała tam większość rodziny. Czułam się bardzo skrępowana.
     

Poleć forum