• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie maluszków butelką

My wodę gotujemy i pozniej podgrzewamy już z mlekiem, kiedyś się zagapiłam i zapomnialam przegotować wodę i tylko ją podgrzałam co skutkowało u Filipa biegunką przez dwa dni. Tak więc narazie zostajemy przy gotowaniu wody.
 
reklama
Ja robię mleko ma przegotowanej i wystudzonej kranówie. I mały pije mleko w temperaturze pokojowej bo na ciepłe reaguje miną jakby mu ktoś kwas z akumulatora zaproponował na obiad...
Ale obiadki ze słoiczków dostaje ciepłe i takie są ok :confused:

Jak na wczasach dostawał kilka dni mm robioną na przegotowanej wodzie butelkowej to miał mega zatwardzenie. A już tamtejsza kranówa która śmierdziała i wyglądała jak woda z kałuży była spoczko.
 
A ja przegotowana kranowe przelewam jeszcze do filtrowana byc moze tutaj woda jest nie dobra ale jak nie filtrowalam to bylo zatwardzenie.no I moja tez pije wode/ mleko w tem pokojowej.
 
Zovita my też na Żywcu jedziemy, ale nie przegotowuję.. tylko podgrzanie w mikrofali (5sek na każde 30ml)

Wcześniej dawałam kranówkę przegotowaną, ale ponieważ szukaliśmy powodu problemów wszędzie gdzie się dało to i woda zmieniona.. ale za wygodna jestem, żeby gotować ;-)

A to ja mam też pytanie - jak często/ czy w ogóle wyparzacie jeszcze butelki?
 
Ja wyparzam butelki przed kazdym podaniem. Nie jest to jednak u mnie skomplikowane bo mam sterylizator aventu. Wrzucam butle, wciskam guziola i gotowe. Chyba bym ocipiala z zalewaniem kazdorazowo butelek wrzatkiem. A ze gapa jestem mega, to pewnie wiecznie by byly poparzone lapska ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry