reklama

Kiedy po poronienieniu zaczełyście się znowu starać..?

Temat na forum 'Archiwum "poronienia"' rozpoczęty przez Świstak, 10 Czerwiec 2009.

  1. Świstak

    Świstak Zaciekawiona BB

    Witam...
    Mijają już 4 miesiące od zabiegu...Całkiem nieźle się trzymam, aczkolwiek nachodzą myśli nieraz straszne...szczególnie przed zaśnięciem....
    Porobiłam parę badań, okres swój mam regularny...lekarz mi powiedział, że w zasadzie to jak mam okresy regularne to znaczy że organizm powrócił do normy... mija właśnie 3 mój już cykl (w szpitalu mówili mi, że 2-3 cykle powinnam poczekać)...i niby już można..ALE....po prostu się boję.....mój mąż już by chciał....a ja mam blokadę...

    Kiedy zaczełyście starania? Czy może wogóle sobie odpuścić jakiekolwiek nastawianie się..staranie się itp....

    Pozdrawiam was wszystkie.
    P.
     
  2. Motyl 12

    Motyl 12 mama Veroniki i Rysia

    Powielasz wątki które juz są.Poczytaj "ciaza po poronieniu" tam jest wszystko opisane.
     
  3. reklama
  4. Koti81

    Koti81 Gracjanek <3<3<3

    Witaj Świstak. Ze staraniem to jest różnie. Niektóre dziewczynki starają się po 3 @ inne czekają dłużej. Zależy od stanu psychicznego. Ważne żebyś porobiła badania i choć ciut była spokojniejsza. Ja starciłam dzieciątko w lutym, mam zielone światło od lipca. To będzie po 5 @.
    Zapraszam Cię do wątku ciąża po poronieniu - tam temat starań jest poruszany codziennie ;-)
     
  5. Nikki.

    Nikki. Fanka BB :)

    Ja czekałam tylko na pierwszy okres i od razu się staraliśmy. Ale ja nie miałam łyżeczkowania, może po łyżeczkowaniu czeka się dłużej...
     
  6. Koti81

    Koti81 Gracjanek <3<3<3

    tak po łyżeczkowaniu lekarze zalecają min 3 mieś, żeby endometrium się odbudowało.
     
  7. Carri

    Carri Fanka BB :)

    Świstak ....nie odpuszczaj sobie staranek..... Wiem ze ci ciezko ale jak tylko dojdziesz do siebie i przede wszytskim jak badanka wyszly ok - to działaj ...JEDNAK NIC NA SILE czasem potzrena wiecej czasu
    Kazda z Nas napoczatku ma blokade, strach w glowie siedzi i czarne , niepokojace mysli sie pojawiaja
    Ktos jakis czas temu napisal......
    ....."Wtedy też rozbudziła się we mnie wręcz desperacka potrzeba "posiadania" dziecka. Mimo strachu że się powtórzy i niechęci męża uparcie dążyłam do celu. Fakt strach o to czy się uda, czy nie będę w tej małej istotce szukać cech straconego dziecka i porównywania był tak silny a zarazem tak determinujący że obecnie jestem mamą 9 miesięcznego malucha, a z chwilą jego narodzin wszystkie lęki zniknęły. ....."

    Mi lekarz powiedzial ze 6 miesiecy musze odczekac by znów sie starac, za miesiac minie rok....jednak w ciazy jeszcze nie jestem , gdyz chce sobie wszystko uporzadkowac a potem bede z mezem działac i jak narazie to sie niczego nie boje nie ma przede mna strachu i leku ze znów moze wyjsc cos nie tak....Tak naprawde nic nie bede planowac gdyz plany lubia sie zmieniac.....poczekam co przyniesie mi los.

    Świstak ....powodzenia ......
     

Poleć forum