reklama

Klaps metadą wychowawczą??

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez ola652, 23 Grudzień 2008.

  1. ola652

    ola652 Mamusia Adrianka!

    chciałabym poruszyć dyskusje tj. w temacie, nie chodzi mi o bicie dziecka pachem za kare tylko o klapsa! czy uwazacie ze to jest metoda? przyznam sie szczerze jeszcze mi sie nie zdarzylo dac klapsa bo moje dziecko jes malutkie ale czasem mam ochote i to wielka bo potrafi robic celowo na zlosc... jak jest u was? czy klaps jest w formie kary?? ja mysle ze klapsy niczemu nie sluza a wy stosujecie male klapsy czy nie??
     
  2. dowikla

    dowikla Matka-wariatka x3 :)))

    Witam.Szczerze mowiac zdarzylo mi sie dac klapsa zarowno starszemu synkowi jak i moim blizniaczkom.Nie byl to jakis mocny klaps lecz delikatne uderzenie w pupe ,reka oczywiscie.Nie chodzi tu o bicie dziecka za kazdym razem jak zrobi cos co nam sie nie podoba,czy straszenie dzieci klapsem.
    Szczerze mowiac to nie wierze w bezstresowe wychowanie gdzie wszystko nalezy bardzo cierpliwie dziecku tlumaczyc az do skutku.Zyjemy w takich czasach gdzie jest to poprostu nierealne.
    Oczywiscie nie jestem jednak zwolenniczka bicia czy przemocy wobec dzieci
     
  3. reklama
  4. rozalka

    rozalka Lutówkowo-sierpniowa mama

    no myślę,że temat bardzo kontrowersyjny,więc piszę tylko jak jest u nas.Sama nie byłam bita i nie dostawałam klapsów i nie zamierzam bic mojego dziecka.:tak:
     
  5. masebi

    masebi Fanka BB :)

    Klaps lekki raz na jakiś czas? czy ja wiem - sama nie dostawałam - jak maiłam gdzieś z 7 lat coś musiałam przeskrobać i dostałam mocniejszego - spakowałam walizki i wyszłam z domu - złapali mnie za rogiem - jechałam na skargę do babci. :-)
    Jak widać u mnie nie skutkowało. Mama stosowała na mnie ba i nadal to robi :-) metody psychologiczne.

    Niestety pamiętam z podstawówki jak dziewczyna dostawała kablem od żelazka - makabra! Nie wyobrażam sobie w najstarszniejszym scenariuszu czegoś takiego.

    Zauważyłam natomiast że zdarzyło mi sie trzepnąć małą po łapie za przeskrobanie czegoś - ale wtedy ona robi to samo. Dlatego staram się nie klepać ani po pupie ani nawet po łapkach - bo ona uczy się tego samego ode mnie.
     
  6. ola652

    ola652 Mamusia Adrianka!

    noo ja szczerze tez nie wierze w bezstresowe wychowanie bo to już nie będzie wychowanie tylko laaba :) co do "strzelenia" po łapkach hi mi tez sie zdarzyło małego pacnąć jak sie do kuchenki dobieral ale zaraz bez namysłu mi oddal tak wiec nie stosuje bo bez sensu a wyczytalam gdzies nawet ze bicie dzieci po rekach prowadzi do nerwicy hmm nie wiem czy to prawda. ja tez nie bylam bita ale pamietam za to ze jak mialam ok 9 lat za kare za "pyskówki" mama strzelila mnie scierka kuchenna jaaak ja sie obrazilam heheh tak wiec jak moj syn juz bedzie pyskowac kto wie moze zarobi scierka :) podobno zachowania wyniesione z domu sie powielają ii sadze jeszcze ze dzieci ktore sa bite same beda bily swoje dzieci boo przecież nie znaja innej met. wych. noo to tyle z moich rozmyslow echh wracam do pierogów :) pozdrawiam mamuski i chętnie poczytam jeszcze jakieś opinie :-):-)
     
  7. kasiulka0901

    kasiulka0901 Gość

    Uważam, że klaps nie jest metodą wychowawczą.
    Mało tego może prowadzić do przykrych konsekwencji w przyszłości.
    Swojego dziecka nie biję, nie klepię, nie szarpię.
    Nie wychowauję też bezstresowo.
    Do osób, które uważają,że wychowanie bez bicia i klepania jest wychowaniem bezstresowym radzę, się w tej kwesti dokształcić.
    Wychowanie bezstresowe polega na chronieniu dziecka przed jakimkolwiek stresem, sytuacjami trudnymi itd.
    Wychowując dziecko bez przemocy, nie pozbawiam go sytuacji stresowych.
     
  8. joe alex

    joe alex Mamusia Tomka i Piotrusia

    A jaką szansę na obronę ma uderzone dziecko?Nie odda, nie poskarży się... "jedynie" zapłacze...

    I co do licha ciężkiego ma wspólnego brak klapsów z bezstresowym wychowywaniem dzieci?
     
  9. majandra

    majandra Mamusia Maciusia 17/08/07

    I tak i nie. Ja byłam bita, a nie zamierzam bić swojego dziecka, bo nie dość, że jest to upokarzające, to może rzeczywiście doprowadzić do poważnych problemów emocjonalnych, poza tym dziecko bite zwyczajnie nie kocha swoich rodziców. A co do klapsa, to też odpada. Raz dałam przez ubranie i nic to nie dało, więc po co?
     
  10. reklama
  11. ola652

    ola652 Mamusia Adrianka!

    noom a mnie sie jeszcze wydaje(z obserwacji otoczenia:)) ze dziecko bite czy to klapsem czy tez "katowane" pasem boi sie po prostu reki a i tak nie rozumie za co dlaczego tak nie wolno bo chyba ten kto bije nie tlumaczy przy tym ze nie mozna bo.... bo zupa byla za słona oby nie!!!


    a poruszyłam ten temat bo intryguje mnie co mysla rodzice lub dlaczego wg nich sluszne jest "bicie" dziecka, nie chciałabym nikogo ocenia i urazić wiec piszcie i pomóżcie mi zrozumieć dlaczego wg was klaps to met. wych.:-)
     
  12. dowikla

    dowikla Matka-wariatka x3 :)))

    Jak dla mnie to klaps jako metoda wychowawcza odpada w 100%!!!
    Jak juz pisalam zdarzylo mi sie chyba z dwa razy dac klapsa moim dzieciom ale nie jak cos zrobily a mi sie to nie spodobalo i od razu byl klaps tylko po uprzednim mowieniu do nich bez skutku.Czulam sie z tym nie najlepiej,widzac przy tym ich minki.
    Teraz stosuje metody "karnego jezyka"podpatrzone w "super niani" i musze powiedziec ze na poczatku bylam zrezygnowana poniewaz wcale nie dzialaly a teraz to nawet moje coreczki wiedza o co w tym chodzi i po drugim lub trzecim razie jak je posadze na krzeselko(zamiast jezyka uzywam krzeselka) to juz np nie wchodza na stol,czy nie wylewaja swojej herbatki:tak:
     

Poleć forum