reklama

Kolacja 16 miesięcznego dziecka

Temat na forum 'Żywienie dzieci - porady' rozpoczęty przez cukiereczek1, 8 Październik 2013.

  1. cukiereczek1

    cukiereczek1 Początkująca w BB

    Witam,

    tydzień temu odstawiłam synka od piersi i zauważyłam, że zaczął dużo więcej jeść, zastanawiam się co powinnam mu podać na kolację, aby nie był w nocy głodny.
    Przez ostatnie 2 mc synek budził się w nocy co 0,5-2 godziny i pił mleko z piersi w dzień też często się częstował, było to już bardzo uciążliwe więc stwierdziłam, że najwyższa pora na zmianę żywienia.
    Aktualnie wygląda to tak:
    ok 8 rano dwie małe kanapki z bułki takie ukrojone w poprzek z masłem i szynką lub twarogiem i dżemem własnej roboty lub z serem żółtym lub jajecznica z 1 jajka ze szczypiorkiem, synek czasami zje tylko jedną kanapkę.
    ok 11 wracając ze spaceru zaraz przed zaśnięciem zwykle zjada ok 1/3 bułki kajzerki, sama bez dodatków a to ze względu, że je ją prosto z pułki sklepowej plus kawałek pomidora, śliwka, banan, kilka borówek generalnie to po co wyciąga w sklepie rękę
    ok 15 obiad czyli zwykle zupa pomidorowa, ogórkowa, barszcz czerwony zabielany, koperkowa, rosół - zupy z ziemniakami lub makaronem, są to zupy, które gotuję normalnie dla wszystkich domowników tyle, że troszkę mniej posolone i bez kostek rosołowych itp.
    1-2 razy w tygodniu synek dostaje na obiad gotowe danie ze słoika z HIPPA z rybą 220 gram.
    ok 17-18 deser - borówki, jabłko, gruszka, śliwki, Owocowy Duet z Hippa (czyli owoce i twarożek)
    Ok 20 kaszka z HIPPA manna mleczna z owocami lub o smaku waniliowym lub z biszkoptami taka gotowa ze słoika bo synek to lubi czasami kaszka ryżowa z torebki do której dodaje się wodę czyli to jest porcja ok 190 gram.

    Do picia podaję mu tylko wodę niegazowaną, próbowałam podać moje odciągnięte mleko, ale nie chce takiego pić.

    Synek ostatnio po zjedzeniu obiadu miedzy posiłkami już do moment kiedy idzie spać ciągle podbiega do blatu kuchennego i chce, aby dać mu np. śliwkę, borówki, ogórka, pomidora, flipsa itp. w zależności co tam akurat jest, jeśli są to warzywa i owoce zwykle mu nie odmawiam, ale sama nie wiem czy powinien tak sobie podjadać...

    Natomiast raczej nie chce jeść większych porcji głównych posiłków od tych, które aktualnie zjada.

    Zastanawiam się głównie nad kolacją, pediatra stwierdził, że synek kaszkę mannę powinien zjadać na śniadanie a nie na kolacje ponieważ są to cukry proste, które się szybko trawią i tylko przez nie tyje a na kolacje powinien jeść coś co dłużej będzie utrzymywało go nasyconym czyli jakieś kasze naturalne i tu moje pytanie co podać na te kolację, aby było zdrowo i lekkostrawnie i sycąco.
     
  2. Agnieszka Kozioł-Kozakowska

    Agnieszka Kozioł-Kozakowska Ekspert BB. Specjalista żywienia

    witam,

    Moje uwagi:
    Jeśli wprowadzi Pani II danie codziennie a nie tylko 2 razu w tygodniu być może synek nie będzie wówczas miał chęć na podjadanie (faktycznie jedzenie między posiłkami nie jest wskazane).
    Zgadzam się z pediatrą dziecko w tym wieku może jeść naturalne kasze może Pani przygotować kaszę manną na mleku, płatki owsiane czy gryczane, ale również np. makaron z serem.
    Posiłek powinien być podany na ciepło.
     
  3. reklama
  4. cukiereczek1

    cukiereczek1 Początkująca w BB

    Pani Agnieszko właśnie o to chodzi, że pediatra powiedział, aby kaszę mannę podawać na śniadanie a nie na kolację ponieważ dziecko szybko będzie głodne i będzie się budziło w nocy.
    Generalnie od czasu kiedy pisałam poprzedni post wszystko się zmieniło.
    Synek praktycznie nie chce jeść nic.
    Wszystko zaczyna się od rana z kanapek zjada sam ser, dżem itp., czasem jakiś mały kęs wyląduje w buzi, ale tutaj jeszcze uda mi się jakoś go nakarmić tymi kanapkami i myślę, że jest w miarę najedzony, drugie śniadanie też ok jako tako.
    Główny problem to obiad nie chce zupełnie zjeść zupy czy drugiego dania, ale marudzi, płacze bo jest głodny i wciąga ręce do owoców, biszkoptów, deserków ze słoików itp.
    To, że odczekam kolejną godzinę czy dwie nic nie daje, nadal nie chce jeść nic konkretnego z kolają to samo nie zje pieczywa, nie chce kaszek w końcu już dam mu bo marudzi i wiem, że jest głodny to co chce czyli jakiś owoc, biszkopt i później w nocy budzi się ze straszliwym płaczem bo jest głodny i domaga się jedzenia, ale też najlepiej jadłby owoce, biszkopty - ja zamiast tego staram się dawać mu kawałek bułki i tzw. lekkie płatki (płatki z mąki pszennej), synek zje i zasypia, także ewidentnie budzi się z głodu. Przez to dziwne jedzenie ja już nie wiem co robić, czy podawać mu to samo na kolejny posiłek, czy nie dawać nic jeść aż zje obiad, ale ta metoda nie przynosi efektów.
    Dodam, że synek tydzień temu miał jakieś problemy żołądkowe tzn. obudził się w nocy i wymiotował, nie miał żadnej gorączki i innych objawów, ale od tamtej pory właśnie nie chce jeść.
    Przypuszczam, że był to jakiś wirus ponieważ ja 3 dni później również wymiotowałam tyle, że dodatkowo miałam gorączkę i biegunkę.
    Pani Agnieszko jak poradzić sobie z tym żywieniem synka?
     

Poleć forum