reklama

Komercja czy potrzeba serca?

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez toka1, 15 Grudzień 2006.

  1. toka1

    toka1 Zaciekawiona BB

    Pewnie nie raz gdzieś czytałyście o akcjach charytatywnych przedsiębiorstw? Jak myślicie co je nakręca? A może znacie jakieś ciekawe przykłady?
     
  2. ollesia

    ollesia mama Krecików

    Wydaje mi sie, ze "charytatywny" w polaczeniu z "przedsiebiorstwo" to jakies nieporozumienie... Ale popieram te akcje, bo lepsza taka pomoc niz zadna...
     
  3. reklama
  4. toka1

    toka1 Zaciekawiona BB

    Dlaczego uważasz, że charytatywnyw połączeniu z przedsiębiorstwo to jakieś nieporozumienie? Przecież przedsiębiorstwami kierują ludzie, a ci zdolni sa do wspaniałomyślnych zachowań. Ja myślę, ż takie połączenie ma prawo istnieć
     
  5. sama

    sama Fanka BB :)

    Również uważam ,że słowo "przedsiębiorstwo" tu raczej nie pasuje. Przedsiębiorca, to człowiek "produkujący" pieniądze z reguły tylko dla siebie.
    A przecież wiadomo że wszelkie akcje charytatywne polegaja na zbieraniu pieniedzy od ludzi raczej przeciętnych. Zawsze tak bywa, że biedniejszy człowiek ma serce bardzij czułe na krzywdę innych i chętniej udziela pomocy. Weźmy np. wielką orkiestrę światecfznej pomocy. Przecież te wielkie pieniądze oni zbieraja na ulicach od prostych ludzi. Wielkie firmy owszem czasem coś dadzą ale zawsze muszą mieć cos w zamian ( reklamę albo ulgę w podatku). Oczywiście to też się liczy... ale dla mnie to juz nie jest działanie charytatywne. Bo według mnie działać charytatywnie to działac bezinteresownie z dobrego serca ( i nie koniecznie musi to być pomoc finansowa). Pamiętajmy o tym szczególnie teraz. Pozdrawiam cieplutko
     
  6. toka1

    toka1 Zaciekawiona BB

    Moim zdaniem, nawet działając bezinteresownie robimy coś dla siebie zarazem. Poprawiamy samopoczucie, mniemanie o sobie samym. Myślę, że to bardzo podobny mechanizm do tego jaki posuwa firmy do działań charytatywnych. Dlatego ja bym nie rezygnowała z tego przymiotnika.
     
  7. sarina

    sarina Zaciekawiona BB

    Mam przykład do waszej rozmowy. Sale Doświadczania Świata, słyszeliście może? Są to pomieszczenia wyposażone w urządzenia stymulujące rozwój umysłowy, wszystko służy rehabilitacji dzieci. Podobno bardzo skuteczna metoda i kto w nią inwestuje Era.
    To teraz proszę powiedzcie mi, dlaczego nie interesuje się tym państwo, czy jakieś inne instytucje? Co by było gdyby nie działania sponsora? Myślę, że sal by po prostu nie było. Dlatego uważam, że nie ma co psioczyć na fakt, że za działaniami, o których tu mówimy idą jakieś korzyści dla sponsorów. One i tak zapewne są mniejsze niż od tego co dostają, chore dzieci i ich rodziny. Ja bym zresztą nawet nie porównywała, bo to inne kategorie zupełnie.
     

Poleć forum