reklama

Kontrowersyjne "in vitro"

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez Liriel, 16 Listopad 2005.

?

Upowszechnienie metody "in vitro"

  1. zdecydowane tak

    38,9%
  2. tak, ale pod warunkiem...(jakim?)

    27,8%
  3. zdecydowane nie

    16,7%
  4. nie mam zdania

    16,7%
  1. Liriel

    Liriel Fanka BB :)

    Na przestrzeni kilku dni rozgorzała w mediach zacięta dyskusja na temat upowszechnienia w Polsce metody "in vitro". Jaki jest wasz stosunek do tematu? Zagłosujcie i postarajcie się krótko uzasadnić swój głos. Ja osobiście nie mam wyrobionego poglądu, muszę przyznać, że mam mieszane uczucia. Z jednej strony staram się wczuć w sytuację kobiet, dla których jest to jedyny sposób na urodzenie dziecka, z drugiej pojawia się problem moralny. Chciałabym poznać wasz punkt widzenia.
     
  2. marul

    marul Gość

    Jestem za, ale pod warunkiem, że niewykorzystane zarodki nie będą niszczone, a mrożone po wsze czasy.
     
  3. reklama
  4. Agnexx

    Agnexx Gość

    Mam takie samo zdanie.
     
  5. theo

    theo Fanka BB :)

    ja nie mam zdania
     
  6. axxa

    axxa Fanka BB :)

    i ja mam takie samo zdanie...:)
     
  7. EWCIK100

    EWCIK100 Fanka BB :)

    Ja też odpowiadam: Tak, ale pod warunkiem... przy każdej próbie zapłodnienia będzie "tworzone" tylko tyle zarodków, ile można wszczepić jednorazowo do macicy, max.3, a nie produkowane tyle ile się da. Odpadne wtedy najbardziej kontrowersyjna kwestia mrożenia, przechowywania i ewentualnego wykorzystania do innych celów niż reprodukcja. Podniesie to oczywiście koszty całego zabiegu, bo w razie nieudanej próby implantacji trzeba będzie powtarzać całą kurację hormonalną i pobranie komórek jajowych, ale myślę, że czyste sumienie nie ma ceny. Nie wiem czy mogłabym sobie beztrosko żyć mając świadomość, że gdzieś w ciekłym azocie "śpi" sobie moje dziecko.
     
  8. Magdalenka

    Magdalenka Fan(ka)

    Wydaje mi się, że nie można zabronić nikomu zostania rodzicem. Jedni mają to łatwiej inni muszą skorzystać z dobrodziejstw nauki. Ale ważne aby to robić tak, by nikomu nie szkodzić w sensie moralnym, zdrowotnym. Ja akurat osobiście jestem zdania, że nie koniecznie trzeba sobie dziecko samemu urodzić, żeby zostać rodzicem. z tą metodą są związane niebagatelne koszty, ktore można sporzystkować inaczej np. adoptując dziecko wymagające opieki. A do tego jak pomyślę, przez co należy przy tym przejść bez pewności, że tym razem się uda, to dla mnie osobiście to nie dokońca ma sens. Jednak jak patrzę na szczęście tych rodzcow, ktorzy mogą cieszyć się dzięki tej metodzie potomstwem, to cieszę się razem z nimi. Sama jednak wybrałabym inną drogę.
     
  9. Liriel

    Liriel Fanka BB :)

    Problem w tym, że nie każdy chce adoptować "cudzą krew" ale mieć własne dziecko, z własnymi genami...fajnie by było, jakby więcej bezdzietnych rodzin adoptowało dzieci, ale niektórzy nawet nie dopuszczają do siebie myśli o takim wyjściu.

    marul, Agnexx, axxa piszecie o warunku, że jeżeli zarodki będą zamrażane zamiast niszczone to jest to dla was do przyjęcia. Wyjaśnijcie mi proszę, czym w zasadzie zamrożenie po wsze czasy różni się od niszczenia? Jaka jest góżnica między zniszczeniem a zamknięciem w azotowym grobie? Dalej nie jestem wyraźnie ustosunkowana do sprawy i chciałabym poznać waszą opinię.
     
  10. reklama
  11. marul

    marul Gość

    Zamrożenie nie oznacza unicestwienia. Po odmrożeniu te zarodki są zdolne do życia. I mogą być przeznaczone dla kogoś innego, bądź dla tej samej pary (dla rodziców), jak się nie uda za pierwszym razem. Inne rozwiązanie to zabicie dziecka
     
  12. Liriel

    Liriel Fanka BB :)

    A jednak wiele zarodków nie przeżywa zamrożenia, czy też późniejszego rozmrożenia...co z nimi?
     

Poleć forum