reklama

Krew pępowinowa - prosze o opinie

Temat na forum 'Młodziutkie mamy' rozpoczęty przez leir, 2 Maj 2013.

  1. leir

    leir Zaangażowana w BB

    Hey dziewczyny, zakładam ten wątek z prośbą do osób które pobierały krew pepowinową i umieją powiedzieć niestety :( że było to im przydatne, wiem że jest duzo sytuacji w zyciu że decudujemy się na drugie dziecko by mieć ta krew dla ratownia pierwszego, lub obawiamy sie chorob genetycznych ktore sa juz uleczalne dzieki tej krwi
    jeżeli możecie podzielić się swoimi opiniami jak przebiega ten proces dalej juz po podpisaniu umowy i pobraniu tej krwi, w razie choroby i jaki jest rzeczywisty koszt wytworzenia z niej lekarstwa
     
  2. Mariolciaa

    Mariolciaa Fanka BB :)

    Ja powiem tak, jak ktoś ma zdrowe dzieci, jest pewien że nie obciąży swoich dzieci chorobami genetycznymi itp. to pobieranie krwi pępowinowej i magazynowanie jej, ponoszenie kosztów z tym związanych wydaję się bezsensowne... taki ktoś mógłby powiedzieć że żałuje swojej decyzji, tyle kasy w to wsadził i po co?
    Problem się zaczyna jak dziecko choruje, wtedy jak piszecie, pary decydują się na kolejne dziecko... tacy rodzice nie patrzą na to ile to kosztuje, ważne jest uratowanie dziecka.
    trudno jest cokolwiek powiedzieć w tej sytuacji... chyba tylko tyle ŻYCIE...

    ja osobiście uważam że możliwość pobrania takiej krwi, zrobienia z niej "lekarstwa" jest dobrodziejstwem dzisiejszej nauki, medycyny... ale jednocześnie zdzieranie z rodziców ogromnych pieniędzy... bo nie oszukujmy się nie każdego na to stać...
     
  3. reklama
  4. Patisa

    Patisa Antosiowa Rodzicielka :)

    Przede wszystkim - krew pepowinowa pobrana od twojego dziecka nie jest dla niego ratunkiem. W przypadku białaczki NIGDY nie robi sie przeszczepu własnych kom. macierzystych dziecka. Zawsze jest to przeszczep od innego dziecka, także w razie gdyby twoje dziecko zachorowało i tak musicie szukać dawcy - bądź podać krew pępowinową od innego dziecka - jeśli taka możliwość będzie.

    O tym Ci żaden bank kom. macierzystych nie powie. Mnie też nikt nie uświadomił. Sądziłam, ze pobierając krew przy porodzie zabezpieczam moje dziecko. Tymczasem ta krew, dla mojego dziecka jest zupełnie bezuzyteczna.
    W związku z tym zapłaciłam ponad 2 tys zł za pobranie, a przez ostatnie 3 lata po 600zł rocznie za przechowywanie krwi, która w razie potrzeby i tak nie uratuje mojego syna.
     

Poleć forum