reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Krew pępowinowa - za czy przeciw?

Teddy

Październikowa mać
Dołączył(a)
8 Marzec 2005
Postów
9 266
ja mam mieszane uczucia bo...

raz... no dobra: pobiora, przechowaja parę lat, dajmy na to jakoś wyskrobie tę kase... a jak bank podnie po np. 10 latach?? nie jest to przecież instytucja wieczna i raczej prywatne przedsięwzięcie...

dwa... zawiedzie system przechowywania i materiał sie zmarnuje... różnie może byc...

trzy... na razie nie ma specjalnie zastosowania dla komórek macierzystych, a jak już znajda, to cholera wie, czy bedzie mnie stac na to, co bedzie można z tym zrobić... jak nagle okaże się, że koszt taki wyniesie paręset tys zł.... zostanę wowczas owszem z szansą, ale bez mozliwości powodzenia...

i cztery... jesli za np. 10 lat medycyna odnajdzie nowe rozwiazania... a jest duuuze prawdopodobieństwo, że tak będzie... a jeszcze gorzej, jak sie okaże, że przeceniono rolę komórek macierzystych i psu na budę się one zdadza...

no i wreszcie... najchętniej założę, że nigdy, przenigdy w zyciu, nie będzie to mojemu dziecku potrzebne... :)
 
reklama
Dołączył(a)
24 Lipiec 2005
Postów
9
Mój kolega w USA przechowywał taką krew. Jego synek ma teraz 12 lat i zachorował na białaczkę. Jest szansa aby go wyleczyć, krew sprawdza się lepiej niż przeszcep szpiku szybciej się przyjmyje ale przy jednym porodzi pobiera się jej ok 100g a to wystarcza na leczenie dziecka do 30 kg wagi a on po terapi waży ok. 50 kg powiedzieli mu że tej krwi jest za mało wyobrażacie sobie. On się czuje oszukany. Myślał że jego dzicko jest bezpieczne a tu miespodzianka, ma żałować że synek nie zachorował mu szybciej? Ja nie pobierałam tej krwi ale lekarz mi mówiła że pobranie kosztuje 1500 zł. i można się na to zdecydować nawet na porodówce, przechowywanie ok. 600 zł. rocznie.
Pozdrawiam Aga
 

Jolik

Nieźle zakręcona mama
Dołączył(a)
6 Maj 2005
Postów
2 991
Agnes76 qrcze nie dziwię się, że czuje się oszukany. Napewno nikt o tym fakcie nie poinformował go wczesniej. STRASZNE !!!
 

lindsay

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Czerwiec 2005
Postów
2 113
halo dziewczyny czy podjelyscie juz jakies decyzje ? Pobieracie czy nie ? A moze ktoras z mamus juz posiadajacych dzidzie pobrala ?
 
Dołączył(a)
1 Sierpień 2005
Postów
5
My zdecydowaliśmy się na pobranie krwi pępowinowej wychodząc z założenia, że skoro nas na to stać to lepiej to zrobić. Częściej żałuje się tych rzeczy, których się nie zrobiło - nie wykorzystamy tej krwi, to tym lepiej, a gdyby była taka potrzeba... Na maluszka czekaliśmy długie 9 lat (3 ICSI, 7 transferów). I krew powierzyliśmy Novum, dzięki którym mamy Miłoszka.
Libra
szczęśliwa mama Novumowego Miłoszka
 

malgosia_76

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Czerwiec 2005
Postów
4 998
zDECYDOWALIŚMY SIĘ NIE ROBIC TEGO, PO TYM JAK DOWIEDZIELISMY SIĘ, ŻE USTAWA ZDROWOTNA ZAKAZUJE PRYWATNYM INSTYTUCJĄ POBIERANIA I PRZETRZYMYWANIA KOMÓREK. WIĘKSZOŚĆ Z TYCH INSTYTUCJI BĘDZIE MUSIAŁA "ZNISZCZYC" MATERIAŁ.
PONAD TO DOWIEDZIELIŚMY SIĘ O TYM CO BYŁO JUZ NAPISANE POWYŻEJ, ŻE I OWSZEM MOZNA DOKONAC PRZESZCZEPU, ALE DO 30 KG.
KOLEJNA RZECZ TO TO, ŻE ŁATWIEJ W PRZESZCZEPIE PRZYJMUJE SIE ORGAN DAWCY OBCEGO NIZ WŁASNY,
W POLSCE DO TEJ PORY Z KRWI PĘPOWINOWEJ NIE WYHODOWANO ANI JEDNEJ KOMÓRKI DO PRZESZCZEPU.
ZACHECAM DO ODWIEDZENIA ARCHIWUM I SKONTAKTOWANIA SIĘ Z MINISTERSTWEM ZDROWIA, JEST TAM DEPARTAMENT, W KTÓRYM UDZIELA SIĘ WIELU INFORMACJI NA TEN TEMAT.
JAK RÓWNIEŻ JEST PAN PROFESOR Z AM W WARSZAWIE, KTÓRY OD LAT UŚWIADAMIA SPOŁECZEŃSTWO, ZARÓWNO W KWESTII ZDROWOTNEJ, JAK I FORMALNO - PRAWNEJ.
ALE JAK KOGOŚ STAĆ I MA MU TO DAĆ SPOKÓJ. CENA SPOKOJU JEST WYSOKA.
 

Teddy

Październikowa mać
Dołączył(a)
8 Marzec 2005
Postów
9 266
Małgos, mam bardzo podobne wątpliwości...

Piszesz o cenie spokoju - ja bym napisała o cenie nadziei... :)
 
reklama

malgosia_76

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Czerwiec 2005
Postów
4 998
Teddy,
My chcieliśmy się zdecydować ze względu na Olę, głównie. Ale lekarze prowadzący Olkę uzanli, że nie jest to potrzebne, a nadzieja rodziców, zbyt duża, rozczarowanie jeszcze większe.
 
Do góry