• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

dzięki dziewczynki za pocieszenie...nie ma jak iść na forum się wyżalić. ale miałam dziś sen:-D...że Lilka nagle wstała i zaczęła za mną chodzić a ja do niej że siedzieć nie umie, przewracać się ale za to już biega. polazłam po aparat i chciałam zrobić jej zdjęcia żeby na forum pokazać:tak: a ona wtedy bęc i tak za każdym razem.
dziś mam już lepszy dzień i tak myślę że musi być wszystko w porządku.myślę że mam małego leniuszka ale ja też nigdy nie lubiłam ćwiczyć /aż cud że teraz się zmobilizowałam i chodzę na Cardio i aero mix...wow.
 
reklama
wow..jaka fajna nazwa cwieczen :-) cardio to na serce? ;-)
Ja cwicze w domu z Cindy...ale powiem Wam ze chcialabym jezdzic do klubu. Tam gdzie chodzilam przed ciaza bylo fajnie, ale teraz za daleko, nie zdazylabym sie wyrobic zeby zdazyc nakarmic. Cwiczenia w grupie bardziej mobilizuja, bo w domu wiecie jak jest ..
 
dokładnie Megusek tak jest. samemu nie chce się ćwiczyć. ja dzięki tym ćwiczeniom również przestałam jeść słodycze /no od czasu do czasu nie zaszkodzi;-)/ Cardio to rzeczywiście wzmocnienie układu sercowo-naczyniowego ale również intensywne spalanie tłuszczu/kcalorii...a mi to potrzebne /:-D
 
Ani- 3mamy za was kciuki:-)za Lile by szybciutko nadrobiła wszystko- a moze jeszcze ma czas- albo stymuluj ja troche- buziaki:-)
...a z tym ruchem to fakt- w grupie sie zawsze chce....jeszcze rok temu prowadziłam aktywnie zajecia aerobiku- najchetniej stepy...ba nawet w lipcu prowadziłam w wodzie zaj dla kobiet w ciazy w Poznaniu...a teraz- len ze mnie niesamowity- 5 kg nadwagi- bleee...no ale przerzuciłam sie ostatnio na basen bo moge isc na 45 min- a mam przejsc przez parking tylko- a do klubu jak jezdziłam to mi schodzio z dojazdem ponad 3 godz...+praca...nie wyrabialam a gdzie czas dla Sarnika??
 
No i przyszła pora, że my też obniżyliśmy materac w łóżeczku. Wczoraj niunia dała popis akrobacji, a dziesiaj rano obróciła się o 180 st. i waliła w zagłówek nogami, a potem hyc na brzuch i szczęśliwa. Poza tym ciągnie baldachim, który też już trzeba zdemontować - zaczęło się robić niebezpiecznie :tak:. Ach kolejny etap życia zamknięty. Za szybko, ech za szybko :laugh2:!
 
U nas też poziom w łóżeczku obniżony, bo to co Oliwka ostatnio wyprawia to przyprawia mnie o palpitację serca :eek:.Przewraca się na brzuch, po czym chwyta szczebelków i próbuje się podciągnąć :szok: - zwariowało mi dziecko:laugh2:.
 
Nasza Zuzia juz dawno w obnizonym spi bo chwytala sie szczebelkow i wychylała sie, wiec na wszelki wypadek obnizylismy. Ale dzisiaj moje dziecko samo piło z butelki, mama chciala pomoc ale butelka została mi wyrwana i sama piłam, proby byly juz dawno ale nie podnosila jej żeby lecialo a dzis calkiem fachowo:-)
 
witam cioteczki. ja też łoże obniżam bo od kiedy pani rehabilitanka kazała nam ćwiczyć siadanie i pełzanie nie mogę sobie poradzić z Maksem:tak:. ta mała bestia siedzi już sama, w nocy gdy go kładę na plecach to rano budzi się na brzuszku. dzięki Bogu mam chodzik i w dzień sadzam go to mały slicznie bawi się sam towarzysząc mamusi w kuchni:-D. no a jak u was z wózeczkami? ja już byłam zmuszona zmienić na spacerówe bo Maksio się w starym już nie mieścił i na spacerkach nogi wywieszał za oparcie, a teraz leży mu się wygodnie w nowym nabytku:tak:.
 
reklama
Maja wczoraj była po raz pierwszy na spacerze w nowym wózku. Tez jej się podobało, choć wciąż używam gondoli w której kładę ją na brzuszku w stronę moją a ona może wszystko dokładnie obserwować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry