


Paula to niezły wyczynowiec jest



Ja to Oliwkę zawsze zapinam pasami, bo ona jak próbuje się przemieszczać, to zawsze wychodzi jej tak, że idzie głową w dół...A to raczej niezbyt bezpieczne...
Mój Potwór też różne pozycje przybiera w łóżeczku...Ostatnio na topie jest leżenie jest leżenie na brzuszku w poprzek łóżeczka z obydwiema nogami wywalonymi między szczebelkami.
Ale parę dni temu to prawie zawału dostałam.Zostawiłam na chwilkę Oliwkę na naszym łóżku,bo musiałam skorzystać z toalety

.Jeszcze dobrze drzwi za sobą nie zamknęłam, a już słyszałam jęki i kwęki...Wracam, a ten złośliwiec jeden, owszem, leży, ale na brzuchu i na łóżku tylko jedną połową ciała.Drugą połowę wcisnęła między łóżko i ścianę...Cóż, też byłoby mi niewygodnie i pewnie stękałabym trochę,że coś jest nie tak
