• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Rozumiem, że tarczyca teraz wyrównana? Badałaś się na insulinooporność? Jeśli nie to koniecznie. Jakie masz amh? Mąż z nasieniem w porządku, tak?
Czyli miałaś 2 transfery? To jeszcze mało. Wielu dziewczynom tu udaje się za entym razem, mi osobiście za piątym. Wiele dziewczyn, którym nie udało się nigdy zaimplantować bada sobie immunologię u docenta Paśnika w Łodzi. Jeśli chodzi o kliniki na śląsku to chyba dużo dziewczyn chwali tutaj Gyncentrum w Katowicach.

Bardzo, bardzo dziękuję za porady...! Insulinooporność badałam - ok, tarczyca obecnie wyrównana (przy drugim protokole z mrożakami troche zwariowała przez hormony, musialam zmodyfikowac dawki Letroxu, obecnie ok). AMH mam 2,07 ng/ml - jeszcze ok. Mąż badał nasienie chyba z 6x, w każdej klinice - wszystko ok, móglby być dawcą w banku. W Gyncentrum jeszcze nie bylam. Poki co u dr Mańki w Angelius Provita i teraz Dr Horak w Antrum......Jestem załamana :(
 
Witaj[emoji4] Ja też jestem właśnie po 2 nieudanym transferze i też zaraz po transferze miałam zapalenie pęcherza. Dr mówiła że może mieć to wpływ ale nie musi. Moze być mnóstwo innych przyczyn. Niestety nikt nie widzi i nie wie tego co tam się dzieje i dlaczego się nie udaje.
Trzeba kochana szukać dalej przyczyny, próbować i nie podawać się. Kiedyś się uda. Zostań tu z nami a zobaczysz że forum dodaje siły i woli do walki. Każdy ma gorszy dzień. Glowa do góry[emoji4]

Dziękuję.....:* tak, dziś mam gorszy dzień, a to pewnie dlatego, że wszystkie ale to wszystkie moje kolażanki maja już dzieci, a nawet po 2...3....a ja nawet nigdy w ciąży nie byłam.....czuję się stara i bezwartościowa.....:(
 
Hej, dziewczyny, dziękuję za pamięć i trzymanie kciuków, u mnie niestety brak dobrych - wieści beta 0,6 :(
Dziś płaczemy, jutro zastanowimy się co dalej
Bardzo mi przykro:(. Może jednak przed kolejnym transferem warto podrążyć mocniej temat insulinooporności. Ciężko coś doradzić, bo równie dobrze, to może być loteria. Trzymaj się kochana.
 
Dziękuję.....:* tak, dziś mam gorszy dzień, a to pewnie dlatego, że wszystkie ale to wszystkie moje kolażanki maja już dzieci, a nawet po 2...3....a ja nawet nigdy w ciąży nie byłam.....czuję się stara i bezwartościowa.....:(
Chyba każda z nas miała takie myśli tutaj. Najlepiej nie patrz na innych i nie porównuj się do nikogo. To nie pomaga niestety. Pamiętaj, że cuda się zdarzają. Ja już zaczęłam oswajać się z myślą, że będę bezdzietna, a tu za chwilę szok. Pierwsza w życiu ciąża w wieku 37 lat i to naturalna. Życzę Ci kochana takiego cudu.
 
reklama
Chyba każda z nas miała takie myśli tutaj. Najlepiej nie patrz na innych i nie porównuj się do nikogo. To nie pomaga niestety. Pamiętaj, że cuda się zdarzają. Ja już zaczęłam oswajać się z myślą, że będę bezdzietna, a tu za chwilę szok. Pierwsza w życiu ciąża w wieku 37 lat i to naturalna. Życzę Ci kochana takiego cudu.

Dziękuje Kochana :* nawet nie wiesz jak podnoszą na duchu takie słowa....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry