• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

Dziewczyny dziękuję za troskę, a ja taka niewdzięczna, mogłam napisać wcześniej że na ktg i że wszystk wporzadku :dry: Ehhh już tak bardzo chce urodzić, jeszcze mama siedzi i wyczekuje i to bardziej sie niecierpliwi niż ja :sorry2: Chcialabym zeby to bylo tak z nienacka, ale 2 tygodni nie chce przesiedziec :-( pojde moze dzis na dluzszy spacer, no nie wiem co mam robic ajjj
 
reklama
Dzień doberek! Melduję że znowu nie urodziłam. Może to ciąża urojaona? No kurka żadnego skurczyka, Mały buszuje w brzuchu w najlepsze i się dobrze bawi a mamusia czeeeeeekaaaaaaaaaaaa. Nogi jak z betonu, w ogóle cała jestem jak zawodnik sumo, małż mi się za chudymi dupami ogląda na ulicy. :baffled: Jutro idę na ktg ale właściwie to i tak nic to nie wniesie bo przecież czuję że nie mam skurczów.

A w ogóle to wczoraj poczytałam sobie moją cegłę pt. leki współczesnej terapii, na temat liści z malin. Otóż czego sie dowiedziałam: mają działanie ROZkurczajace na żołądek, jelita i MACICĘ. Stosuję się je przy zaburzeniach żołądkowo jelitowych. Kurka albo to jakaś pomyłka albo jakieś mity w internecie krążą na temat tych malin. W każdym razie nie piję ich więcej. Za to przypomniało mi się że tonik zawiera chininę która działa pobudzajaco na skurcze macicy. I ten fakt potwierdza moja farmakopeja. Więc dzisiaj zakupię sobie buteleczkę.

Iza witaj! Jak tylko będziesz miała chwilkę to pisz jak wyglądał poród, czy byłaś nacinana, czy bolało, jak wygladała Patrysia, czy ssie cyca i wklej zdjątka! Czekamy niecierpliwie.

Iwonka a może nasze Brzdące okażą się punktualne i powitamy je jutro? Faaajnie by było.:tak:
 
Hejka Iwonka, Kachurek :)

Został Wam jeden dzień do terminu. No teraz to może nadejść w każdej chwili, czego Wam z serduszka życzę!

Pati - moja śpiąca mała królewna... Jesteśmy już po porannej toalecie i pierwszym śniadanku. Śpi sobie teraz w drugim pokoju w łóżeczku, które dojechało dopiero jak byłam w szpitalu, ale mąż je skręcił i wystroił :) Wygląda słodko i cudnie, tzn nie łóżeczko ale Pati of course :) A piesek nie odstepuje łóżka i Malutkiej, gdzie ona, tam i on, chyba się zakochał tak jak ja :)

Na razie nie pokazuje różków, jest kochana i słodka, miałyśmy małe przeboje z bilirubiną, dlatego nas troszkę w szpitalu przetrzymali, ale teraz jest ok i mam nadzieję, że tak zostanie. Patrysia płacze na razie w sumie tylko jak jest głodna, albo ma mokro lub kupeczkę. Resztę sygnalizuje wyginaniem się i minkami - które uwielbiam. A jak patrzy na mnie tymi dużymi ślepkami.... takim wzrokiem zagubionego krótkowidza hihihi.

Wczoraj wróciłyśmy do domku ale to chyba nie była najlepsza pora - cycuszki miałam jak kamyki, suteczki jeszcze się nie przystosowały i trochę bolą, mleko ze mnie ciekło strumieniem... Ponadto było w domu kilka rzeczy które mi się nie spodobały... takie tam rodzinne sprawy.... i synek chory, u babci siedzi.... No i depresja lekka mnie napadła, non stop bek.... Dzisiaj już lepiej... cycuszki ogromne nadal i gorące ale już nie kamienne, Mała dzielnie w nocy opróżniała i kupkała na zmianę heh.

Kurcze widzę, że troszkę zmian się porobiło na kwietniowym forum.... Napiszcie co i jak bo się czuje zagubiona... gdzie np mogę opisać poród? Albo gdzie piszecie gratulacje dla mamuś, które urodziły? Muszę pogratulować Silce kochanej - nareszcie doczekała się swojego Alanka :))

Kurcze sypcie się kwietnióweczki kochane :))
Miłego dnia dla tych w dwupakach i dla tych z dzieciątkami.
 
Iza wybaczamy :-p Zajmuj się swoim aniołkiek, dobrze że grzeczniutka to da choć troszkę odpocząć. My się tu szykujemy i szykujemy do porodów a tu jakoś ociąga się wszystko :sorry2:Ucałuj swoją księżniczkę, mam nadzieję że na dniach jej koleżanka Natalka też będzie błądziła swoimi oczkami u mamusi na rąsiach :-)
 
Dziewczyny, to co Masia pisała o wodzie albo soku do picia w szpitalu - szczera prawda. Mi się strasznie wysuszały usta przy oddychaniu i łyk wody po skurczu działał cuda. Tak samo potem już na oddziale położniczym. Mi też przydały się jakieś herbatniczki petit berry. Bo nawet w przeddzień porodu żarłam jak szalona, tak samo przez całą ciąże i żołądek mi się rozrósł a tu nagle po porodzie ścisła dietka, tylko 3 posiłki, małe porcje na początku - myślałam że umrę w głodu jak już się lepiej poczułam.
 
Dzień doberek!

A w ogóle to wczoraj poczytałam sobie moją cegłę pt. leki współczesnej terapii, na temat liści z malin. Otóż czego sie dowiedziałam: mają działanie ROZkurczajace na żołądek, jelita i MACICĘ. Stosuję się je przy zaburzeniach żołądkowo jelitowych. Kurka albo to jakaś pomyłka albo jakieś mity w internecie krążą na temat tych malin. W każdym razie nie piję ich więcej. :tak:

Kachurek ja gadałam z położną co sie do mnie szykuje po porodzie i mówiła że te liscie malin pite regularnie są ok, oczyszczają tez organizm z toksyn i chyba za dużo tego pije bo dostałam biegunki:szok:, a skurcze mam tylko nieregularne ale już dość bolesne
 
Drogie Panie :) Pozwólcie, że Wam przedstawię Patrycję - oto jej pierwsze 2 godziny po porodzie, już umyta, naoliwiona, po pierwszym mleczku :)

Dzięki jeszcze raz za gratulacje wszystkim ciotkom-klotkom z BB :))
 

Załączniki

  • IMG_7790mini.jpg
    IMG_7790mini.jpg
    46,9 KB · Wyświetleń: 56
reklama
Asia właściwie to zaskoczyło mnie najbardziej że myslałam że ta herbatka pobudza skurcze macicy a ona działa rozkurczajaco!:confused: I mnie też przeczyszcza codziennie ale to juz chyba poprostu tak przed porodem. Iza też marudziła na to kilka dni przed porodem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry