• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

Asia herbatki malinowej nie pijemy.;-)
Ja termin porodu mam dobrze wyliczony i zgadza się ten z om i z usg. Ja zaszłam w ciążę 20 lipca koło 20 wieczorem w pozycji na jeźdźca:-p:-D. Wiem bo mam bolesne jajeczkowanie i wiem co do godziny kiedy miałam. Raz przy takim bolesnym jajeczkowaniu wylądowałam w szpitalu i mnie pocięli na wyrostek, a się okazało że to jajeczkowanie. Od tej pory nie mam zaufania do lekarzy.

No terminy terminami a bobas ma to gdzieś, chyba że postanowił być punktualny?!:tak:

Asia, An ja za to biegam z piesem do parku, do lasu, na zakupy. Pół dnia na nogach i nic, tylko mi nogi puchna.
 
reklama
KACHURKU co za precyzja w określeniu zajścia w ciążę....hehehe mam to samo i mnie też o mały włos nie pocięli bo mam baaardzo bolesne jajeczkowania....a zawieźli mnie na chirurgię,że wyrostek:crazy: a co do zajścia to ja 4 dni po Tobie;-):-)

No ja wróciłam właśnie z KTG,które jest idealne zero skurcza i czegokolwiek i na żaden poród to się nie zapowiada:crazy: idę w ponidziałek znowu....

IZA jeszcze raz gratki dla Ciebie i męża a córeczka śliczna....i jaka piekna czuprynka....:-)
 
U mnie też pogoda do bani zupełnie, a do tego mężucha w pracy sobie siedzi, przynajmniej ma kontakt ze światem, bo jadynie jak z Wami trochę popiszę, albo wyjdę z domu, co ostatnio ogranicza się do wizyt u lekarza albo w szkole rodzenia. NIe wiem jak Wy, ale ja odnoszę wrazenie, ze nasze rozpakowane przezyły porody ot tak, bo nic nam nie chcą napisać!!! pewnie nie chcą nas straszyć i dołować,
Hej mamuski, a może nie było aż tak straszno? dodajcie nam otuchy, albo napiszcie prawdę-jak było?:tak::tak::tak::tak:
 
Ja w ciążę zaszłam 3 sierpnia, hmmm tak myślę:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:bo trochę wtedy poszalelismy z m. A z tymi terminami porodu to jakaś ściema, bo wg jednego z ostatnich USG to powinnam już urodzic jakiś tydzien temu. Ja sugeruję się om i tyle, chociaż fajnie byłoby móc już utulić swojego skarba:tak::tak:
 
Czesc Laseczki ! Prosze sie rozdwajac nie blokowac kolejki ja nie chce byc majówka hihihihi:-D


Drogie Panie :) Pozwólcie, że Wam przedstawię Patrycję - oto jej pierwsze 2 godziny po porodzie, już umyta, naoliwiona, po pierwszym mleczku :)



Dzięki jeszcze raz za gratulacje wszystkim ciotkom-klotkom z BB :))

Iza Ciesze sie ze juz jestescie w domciu.... malutka jest slodka i ma wloski aj...juz widze na niej te opaski spineczki kokkardeczki :-D Wiec witajcie:-)

Kachurku....Iwonko mysle ze maratonik powinnyscie sobie zrobic..ale nie taki kilku minutowy tylko kilku godzinny hihihi i moze maluszki pojda :-) no co? w koncu jak sie juz rodzi to an porodowie mowia by chodzic bo bedzie wiekszy posterp nie??????????????
 
no rzeczywiście jak się pamięta datę kiedy się z partnerem w tamtym czasie "zaszalało" to ten termin jest bez wątpienia najbardziej wiarygodny. ja podobnie jak Kachurek pamiętam dokładnie (no może oprócz pozycji, choć taka jak Twoja jest bardzo prawdopodobna:-p), kochaliśmy się 27go wieczorkiem i w tamtym czasie jakoś też miałam owulacje (wiem, bo robię zapiski temperatury itd). jeszcze potem żartowaliśmy, że trochę żeśmy zaszaleli i będzie śmiesznie jak zostaniemy rodzicami:-D heh, mówisz - masz:tak:
 
Ja to nie pamietam dnia ani godziny....hahahahah umknelo mi to jakos hahahah moze dlatego ze my nie z nienacka tylko planowalismy to przez 5 miesiecy az zaskoczylo niespodziwanie.... po wakacjach zaraz....
 
No obudziłam moje słońce, bo mi już się ciurkiem lało z cycuchów :) Najadła się, pogadałyśmy sobie, pogapiłyśmy się na psinkę, wyczesałam jej włoski (ach och ech...), potem znowu kupcia żółciutka i jak twarożek :) No i znowu sobie słodko lula...

Porada kolejna - wyrzućcie z toreb łapki - dziecko świetnie sobie radzi ze zdejmowaniem ich i nie nadążycie zakładać. Lepsza będzie dodatkowa para skarpetek bez ściagacza. Ja nie wzięłam do szpitala szczotki do włosków i teraz mam problem z wyczesaniem z jej włosków pozostałości po porodzie... Więc też lepiej mieć i na bieżąco sobie z tym poradzić.


Iza czy przy drugim dziecku Ciebie nacieli???


Asiu - w tym szpitalu tną chyba standardowo i profilaktycznie, nie poznałam tam mamy bez nacięcia :) Mnie też ciachnęli, dwa razy, ale się nastawiłam że pewnie inaczej się nie da. Położna - anioł - zrobiła to na szczycie skurczu tak że tylko lekko zaszczypało. Potem przyszedł mnie pozszywać lekarz, położna go pochwaliła, że dobry w te klocki i faktycznie. Poprosiłam jeszcze 2 zastrzyki znieczulajace i o chwilkę odczekania by zaczęły działać. Zgodził się bez problemu i po chwili szył jak drewno :) Na samym końcu tylko 3 ostatnie bardzo bolały bo doszedł do miejsca gdzie znieczulenie nie doszło. I było po kolei - "matko boska", potem "o fuck" a na koniec tylko "aaaa" hihhi. No bo ja histeria jestem chodząca i nie lubię bólu, nawet najmniejszego :))

Hej dziewczyny :-)
Po pierwsze: Iza, jeszcze się chyba nie miałyśmy okazji poznać bo ja tu zupełna świeżynka ale...serdecznie gratuluję córeczki i naprawdę jest śliczna i taka spokojna..:blink: Aniołeczek!
A swoją drogą ja calutkie życie spędziłam w Gdyni, dopiero teraz na małżeńskie lata (czyli dokładnie rok jak na razie:-p) mnie wywiało do Gdańska. Ciekawe gdzie dokładnie w Gdyni mieszkasz?
.

Witaj Lucy!!! Miło Cię widzieć wśród nas :) Ja mieszkam na Witominie.


IZA jeszcze raz gratki dla Ciebie i męża a córeczka śliczna....i jaka piekna czuprynka....:-)

Dzięki Aduś - no właśnie ciekawe po kim te włoski :) Bo DD miał bujną ciemną czuprynkę a potem mu się wytarła i teraz jest szatynkiem.

Lady - dzięki za kontakt ze światem BB :)) Co ja bym bez Ciebie zrobiła :) Uschłabym zastanawiając się, która tam rodzi...
 
U nas zaczelo sie od 23 lipca pozycja przy drzewku hahahhaha :-D byliśmy na mazurach na łódkach, ehhh cudowne chwile.... pogadaliśmy i sie zdecydowaliśmy że pokochamy jak swoje :-p:-D:-D:-D no i tak szaleliśmy kilka dni, po kilku dniach jakoś zrobilam teścik i nie wykazało :wściekła/y: ale ja coś czulam ze juz cos tam sie dzieje wiec zrobilam sobie troszku później, jakoś na początku sierpnia drugi i już wykazał :tak::-) taaaaaaka bylam przestraszona ale taaaaaaaka szczęśliwa :-):-):-):-) a teraz małej rozrabiaki sie nie moge doczekać! :-)
 
reklama
Kachurku Ja sie wkrecilam w te Twoja ksiazke i chlera nie moge przestac jej czytac haha tak lekko idzie no nie? a do zrobienia mam kopytki i nie wiem kiedys sie za nie zabiore jak ta ksiazka mi tu przed oczkami swieci hahaha:-D

Iza to super ze juz tulisz swoja mala ile ja bym dala bym miec córe...ale coz Sebastian tez moja kochana pociecha bedzie ;) moze nie wepne mu spineczki haha i nie naloze sukieneczki ha no ale....w roz nie raz go ubiore haha:-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry