• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

Ada ja snów już koszmarnych nie mam ale schizę i myślenie jak to będzie wciąż mam:-)Ja jak zapewne wiecie chciałam mieć z góry cc i do końca nie wiem czy będę mieć choć mój mąż mnie pociesza i mówi że przecież należy czytać między słowani doktorowej i nie mam co schizować ale ja jak nie mam powiedziane wprost to zaraz mam czarną wizję porodu:-)Dobrze że małż to widzi inaczej i mnie wspiera:-D
Jutro się okaże co i jak chyba... a może będę czekać i czekać i czekać:-):-):-)
 
reklama
IWONKA no właśnie na razie oczekiwanie w takim napięciu czuję a pewnie w piatek będę miec depresję i czuc jakieś rozczarowanie głupie to takie,że człowiek nastawia sie tak na ten dzień....ale jak sę pomyślę o czwartku to mi żołądek staje kołkiem i nie mogę stresu opanować....aj głupie to takie....

AN mój mąż to podchodzi lajtowo do tego jak się dzidzia urodzi stweirdza będzie super pieknie kolorowo i choć boi się mojego porodu to też do końca nie zdaje sobie sprawy z tego ile kobieta cierpi mimo wszystko....ale dzielnie wspiera i to najważnijesze....
 
Właśnie mi się przypomniała mój sen....że miałam już duże dziecko na oko pół roku blondyn taki i wszystkim mówiłam mój syn to mój syn.... jeju mam nadzieję,że sen się spełni i nie będzie odwrotnością i urodzę nagle córeczkę choć wiadomo że też chcę mieć bardzo ale się nastawiłam inaczej....
 
Dziewczyny!!!!!!!!!!! o 12.15
Lucy urodziła MIKOŁAJA!!!!!!!!!!! waży 3370, i ma 56cm!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
No widzicie dziewczątka moje słodkie - dzisiaj marudzicie że jeszcze nie rodzicie a jutro już jak Lucy każda z Was może trzymać swoją pociechę w ramionach :))

Czyż życie nie jest cudne?
 
reklama
LUCY serdeczne gratulację dla Ciebie!!!!!!!!!!!




A ja se właśnei tak myślałam przed chwilą o LUCY co jest że jej nie ma miałam nawet pisać...super coraz mnie nas zostało....a ja zjadłam obiad i dalej leżę....

IWONKO słońce nie smutaj się wiem,że Cię dobija że nie rodzisz ale spokojnie każda z nas ma swój czas wyznaczony i nic się nie zmieni...mi też smutno ale ja w sumie orzed terminem aż dwa dni...dasz radę kochana....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry