Cześć :-):-)
Ja tez juz zapowadziłam przedszkolaka i teraz mam chwilke luzu, bo zaraz zmykam po kwiaty :-) Moi rodzice maja dzisiaj rocznice slubu, obiecałam tacie ze mu cos kupie dla mamy :-)
Widze ze tamat porodu zagoscił na dłużej :-)
Najbardziej przy narkozie obawiałam sie własnie wymiotów...na szczeście czułam sie swietnie, poprostu zasnęłam i zaraz sie obudziłam...bardzo dziwne ale pozytywne przezycie...:-)
Jezeli chodzi o wpływ Narkozy na dzidziusia to jest minimalny....od uspienia mamusi do wyciągniecia maluszka jest jakies 15 minut wiec naprawde niewiele, narkoza nie wpływa na pokarm ....ja bym sie bardziej bała ZZO...po pierwsze jest to ryzykowne pod względem wkłucia, a po drugie to lezenie plackiem 12-24 godziny to nie dla mnie, w ogole w przypadku migreny ktora ja posiadam istnieje ryzyko kilkudniowego bolu głowy...dodatkowo przez ten czas nie widzialabym mojego meza...dla mnie odpada :-) ja tam wole zaraz wstac, pochodzic .... :-)