reklama

List do Aniołka

Temat na forum 'Archiwum "poronienia"' rozpoczęty przez tesiunia, 28 Listopad 2009.

  1. tesiunia

    tesiunia Zaciekawiona BB

    Witam mam pytanie jedna wspaniała kobieta napisała na tym forum wzruszający list od aniołka z nieba do swojej mamy bardzo prosiła bym o wskazanie mi tego listu ponieważ nie mogę go odszukać :no: , a zależy mi na wydrukowaniu go.
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 21 Maj 2010
  2. Pati.b

    Pati.b Fanka BB :)

    List aniołka do mamy

    " Kochana Mamo" Wiem że mnie nie widzisz,nie słyszysz i nie możesz dotknąć...ale ja jestem..istnieje..w Twoim życiu,snach Twoich,Twoim sercu...Istnieje. Kiedy byłem tam na dole,w twoim cieplym brzuchu godzinami zastanawialem sie jak to będzie kiedy będę już przy Tobie,w tym miejscu o ktorym opowiadałaś mi gładząć sie po brzuchu wieczorami kiedy chyba nie mogłaś spać.Ja wsłuchany w twoje opowiesci i kojacy twoj głos chłonąłem każde słowo,każdą informacje a potem cichutko zeby cie nie obudzić kiedy wreszczie usypiałaś marzyłem. Wyobrażałem sobie to cudowne miejsce i ciebie jak wyglądasz.Patrzyłem na swoje dziwne nożki i rączki u których nie wiem czemu było dziesięć palcówi i zastanawiałem sie czy jestem do ciebie podobny...Chyba nie-myslalem-bo ty pewnie jestes piekna a ja taki dziwny,pomarszczony...no i po co mi dziesiec palcow -myślałem? A potem nagle wszystko sie jednego dnia zmieniło.Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i juz nie było opowieści.To nie może być prawda-mówiłaś-godzinami . Słuchałem teraz jak płaczesz,krzyczysz,prosisz i błagasz.A ja nie wiedziałem o co i dlaczego? Chciałem Cie barzdo pocieszyc więc wywracałem fikolki żebyś poczuła że ja tu jestem i cię kocham, ale wtedy ty plakałaś jescze bardziej.
    A potem nadszedl ten straszny dzień.Zobaczyłem ze ktoś świeci mi po oczach,straszne światlo wpadalo w głąb ciebie, nie wiem skąd a ty powtarzałaś ze będzie dobrze,musi być.Ale płakałaś -słyszałem.Kiedy nagle wszystko zrobiło się czarne a mnie wciągnęło coś i pchało mocno zrobiło się cicho.Ktoś już trymał mnie na rękach ale to nie byłaś ty.A potem usnąłem i kiedy otworzylem oczy,wszystko wkoło mnie zalewał błekit w każdych odcieniach.Byłem ten sam-mały,pomarszczony i z dziesięcioma palcami u rąk.Ale ciebie nigdzie nie było_Obok mnie siedział rudy chłopczyk i uśmiechnął sie do mnie.Witaj-powiedział. Gdzie moja mama-zapytałem? I wtedy on opwiedział mi wszystko.Ze nie kazde dziecko trafia do swoich rodzicow,i ze nie niema zwiazku jak bardzo oni kochali i chcieli,ze teraz tu jest moje miejsce,posrod innych malych Aniolkow.Ze bedzie mi ciebie mamo brakowalo ale musimy oboje nauczyc sie zyc bez siebie.I musialem nauczyc sie tak zyc,Nie, nie bylo mi łatwo,plakałem tak jak ty wtedy i cierpialem tak jak ty wtedy.Ale jest mi tu naprawde dobrze.Mma wielu przyjaciol,wiele zabawy,wiele radosci.Ale nie szalejemy calymi dniami na łace,mamo.Pomagamy starszym ludziom przeprowadzic ich na spotkanie tu w niebie.Znajdujemy ich rodziny,mężow,żony,dzieci żeby mogli się z nimi spotkać.Możesz być ze mnie dumna,mamo.Jestem grzecznym Aniołkiem,naprawdę.No..czasem tylko robimy sobie psikusy i troszkę narozrabiamy kiedy skrzydełkami zachaczamy o klomby kwiatów,ale wiesz... jak się bawimy w berka to czasem nas ponosi...Kiedy tu się znalazłem mój przyjaciel wytłumaczył mi też że nie moge kontaktować sie z toba osobiście..czasem tylko pojawic sie w twoich snach ale nic więcej.Ostatno jednak zaczęłem robić sie powoli przezroczysty i skrzydełka mi nie działają jak kiedyś.Przyjaciel poptarzył,pokiwał smutno głową i zabrał mnie na ziemię.Usiedliśmu na białym krzyżu i naglę CIĘ zobaczyłem,Wiedziałem że to ty,poznałem twoj głos.Stałaś tam w deszczu i płakałaś powtarzając że tak bardzo cierpisz,że tak bardzo tęsknisz,ze nie chcesz już żyć....Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i powiedział że musimy coś zrobić,żeby Ci pomoc.Bo nie możesz tak dalej cierpieć,musisz żyć bo wobec ciebie jest jeszcze wiele planów które musisz zrobić.że są gdzieś dzieci którym musisz pomoc przejść przez zycie i otoczyć je miłością tak wielką jak tą która teraz powoduje twoj wielki ból.Więc piszę do ciebie mamo ten list,pierwszy i ostatni.Musisz wziąść się w garść,musisz się uśmiechać,zyć,dzielić się radościa z innymi.Ja cie bardzo mocno kocham i wiem ze to zmojego powodu płaczesz ale tak nie można..Każda twoja kolejna łza powoduje że moje skrzydełka znikają.Kiedy ty sie poddasz ja tez zniknę,Tu na górze istnieje dzieki tobie i twoim myslom o mnie.Ale tylko tym dobrym mysłą.Bo kiedy bedziesz cały czas tak strasznie rozpaczać to żał zaleje twoje srece,smutek przesłoni ci świat i bedziesz tylko myslała o tym co straciłas.Zapomnisz o mnie.Nie ,nie zaperzeczaj ze nigdy nie zapomnisz.Pamięć to zachowanie w sobie tych radosnych chwil a ciebie pogrąża smutek-on nie jest dobry.Każdy twoj usmiech to dla mnie radosna chwila.Dzięki tobie mogę zrobić jeszcze tyle dobrego.Zebys widziala tą radosć kiedy znajduję najbliższych ludziom którzy tu trafili...Z twojego szczescia czerpie swoja sile.Prosze mamo żyj dalej i zachowaj mnie w sercu i myslach.Bo nie długo poza smutkiem nie będzie już tam miejsca dla mnie... Kocham cie mamo..I nie jesteś sama-pamiętaj.I nie mów że mnie już nie ma! JESTEM..Zobaczysz mnie w oczach swoich dzieci,usłyszysz w radosnym ich śmiechu,poczujesz kiedy przytulać je bedziesz i kołysać do snu.Ja tam zawsze będę,zawsze przy tobie.Zawsze.Tylko proszę żyj mamo bo smutek powoduje że znikam...a wtedy nic już nie będzie..mnie już nie będzie,,,Kocham cie mamo.
     
    Ostatnia edycja: 30 Kwiecień 2010
  3. reklama
  4. kika111

    kika111 Aktywna w BB

    Niema mocnych żeby sie niepopłakac przy czytaniu jego jest cudny i uwierzmy ze jest prawdziwy przeciez to nasze dzieciątka tym które czekaja ja także wiary że nasze aniołki w koncu zeslą swoje rodzenstwo by mogły życ tu na ziemi
     
  5. Iwonka25

    Iwonka25 Gość

    W takim razie i ja zamieszczam wierszyk od Aniołka.

    Spójrz Mamo do góry
    To ja kiwam do Ciebie z tej niebieskiej chmury,
    Jestem i wciąż o Tobie pamiętam,
    Gwiazdy dla nas świecą
    I to dla Ciebie te białe płatki ode mnie z nieba lecą,
    Zimowy wieczór, a ja wciąż na Ciebie patrzę,
    Twoje włosy gładzę,
    Wtulam się w Twoje ramiona,
    Nie chciałem żebyś czuła się osamotniona,
    Połóż się, kochana, nie czekaj na mnie do rana
    Popatrz jeszcze tylko na te błękitne chmury-
    Popatrz Mamusiu na mnie - jestem tu u góry...
     
  6. aniolki

    aniolki i tym razem sie uda !!!

    List do Anioła

    Piszę w zupełnej zadumie
    Wierzę, że mą prośbę zrozumiesz
    Piszę bo wierzę w cuda
    Tylko dzięki Tobie może się udać...
    A to wygląda tak:
    Mamie po policzku płynie łza
    Wypowiedź lekarza brzmi:
    Nie mogę już zrobić nic...
    Bezradność otula moje serce
    Mama pyta: gdzie jest szczęście
    A ja zasypiam powoli
    Choć wiem, że to bliskich boli...
    Medycyna stała się bezsilna
    Ulotna stała się każda chwila
    Tylko Ty możesz dać moim bliskim nadzieję
    Wysłu****ąc mnie jako Anioł w Niebie...
    Pozwól mi jeszcze z nimi być
    Pomóż by zniknęły z ich oczu łzy
    A mi pomóż pokonać chorobę
    Rozświetl moją niełatwą drogę...
    Wierzę w Twoją nieograniczoną moc
    Wiem, źe rozproszysz ciemny mrok
    I będę mogła cieszyć się obecnością dobrych serc
    Które nadają memu życiu sens...
     
  7. Iwonka25

    Iwonka25 Gość

    I jak się modlić mam do Ciebie Panie
    Kiedyś mi zabrał moje miłowanie
    I jak mam nie mieć żadnych wątpliwości
    Kiedyś pozbawił mnie całej radości
    I jak mam silną być, jak wierzyć
    Pokaż mi Panie, jak to wszystko przeżyć
    Pokaż mi Panie, jak mam wyjść do ludzi
    Jak się z cierpienia na nowo obudzić
    Pokaż mi Panie, podaj swoją dłoń
    I moje dziecko w swoim raju chroń.

    Wiersz autorstwa Haliny Surmacz


    "Bądź wola Twoja Panie, bądź wola Twoja...
    Już u Ciebie przy boku jest córeńka moja.
    Już u Ciebie po łąkach sobie spaceruje.
    Kwiaty podziwia, ptaki...
    Po Twych ogrodach wędruje.
    Bądź wola Twoja Panie, bądź wola Twoja...
    Niech tylko będzie szczęśliwa
    u Ciebie córeńka moja."
    -Halina Surmacz

    "Śpij Kochanie moje małe
    niech sen lekarstwem będzie duszy,
    Anioły ramieniem Cię otoczą
    i ciepłem serca, gdy się wzruszy.

    Niebo otworzą po godzinach,
    z zanadrza gwiazdkę wyczarują.
    Maleńkie skrzydła Ci założą
    do raju z Tobą poszybują."
     
  8. Iwonka25

    Iwonka25 Gość

    Może niech ten wątek, będzie wątkiem poezji, zadumy....Myślę, że nie jedna z nas czasami ma taką potrzebę tak jak ja teraz... usiąść, pomyśleć, czasami popłakać sobie, poczytać wiersze z myślą o naszych Aniołkach, które niekiedy potrafią choć na chwilę ukoić ten żal i smutek...
    Dzisiaj jest właśnie ten dzień, czuję smutek rozmyślam nad naszymi Aniołkami, a w szczególności o małym Karolku...ciężko jest powstrzymać łzy...
    Zapalam światełka dla naszych Skarbów
    [*]
    [*]
    [*]
     
  9. aniolki

    aniolki i tym razem sie uda !!!

    "Nie płacz kochana Mamo
    ja patrzę na Ciebie co rano.
    Jak tylko oczka otworzę
    i skrzydła anielskie rozłożę
    to zaraz lecę do Ciebie
    pomimo, że jestem tu- w Niebie
    Lecę, by Ciebie utulić,
    do serca mego przytulić
    głaskać Twe włosy rozwiane
    i skleić serce złamane.
    I znajdziesz mnie w listku na drzewie
    I wiatru ciepłym powiewie
    I w jasnym słońca promieniu
    I w ptaku co siadł na ramieniu.
    W tatrach i szumie morza
    W tęczy łuku, barwnym jak zorza
    W tatusia czułym uścisku
    Bo jestem tak bardzo blisko...
    I śpiewam Ci liści szelestem
    I kocham - przy Tobie jestem
    W zachodzie i wschodzie słońca
    Ja będę z Tobą do końca..."
     
  10. reklama
  11. aniolki

    aniolki i tym razem sie uda !!!

    "Nikt nie potrafi powiedzieć DLACZEGO?...
    Do bram niebieskich zapukało dziecię, wiedząc że nie ma go już na swiecie.
    Po jego twarzy lezki spływały i szeptał przy tym...."Ja chce do mamy".
    Czy tak naprawdę stac się musiało?- w głowce zadawał sobie pytanie.
    Nagle brame otworzył Stróz Anioł Jego i głośno powiedział..."Nie placz kolego.
    Troszkę pobedziesz tu z nami i wkrotce spotkasz się z rodzicami.
    Dziecie spojrzało na Stróża swego wciąż nie mogąc pojąc Dlaczego...
    Bardzo chcialo wrócić do mamy i nie przechodzic przez próg tej bramy.
    Anioł wziąl wtedy dziecię na ręce pokiwal głową jakby w podzience,
    coś mu tłumaczył wyjasniał Dlaczego,mówil tak cicho by nikt nie słyszał tego.
    Po krótkiej chwili dziecię na niego spojrzało, przetarlo oczka, plakac przestało.
    Wtuliło się mocno w Aniola ramiona szepczac do ucha...."Chodźmy do Boga"....
    Gdy przechodzili przez wileką bramę dziecię spojrzało jeszcze przez ramię.
    Pomachało rączką na pożegnanie swojej jedynej, najdroższej mamie.
    Gdy się wrota za nim zamkneły synek wyszeptał jeszcze te słowa.....
    " Każdego dnia przychodzil tu będę, by was powitać kochani rodzice.
    Będę sie modlil za Wami do Boga by nigdy wiecej nie spotkala was trwoga.
    Za mnie kochajcie moje rodzenstwo i pielęgnujcie swoje małżeństwo.
    Chociaz Wam nigdy nie powiedzialem- Kocham Was Bardzo- (a tak bardzo chcialem).
    I zanim Anioł się zorientował, dziecię zasneło w jego ramionach ze smutną minka, słonymi łzami, bo bedzie tęsknić za rodzicami.........."
     
    Ostatnia edycja: 10 Maj 2010
  12. Iwonka25

    Iwonka25 Gość

    "Z miłości powstałeś , miłością pozostaniesz"

    Dzieciątka po obłokach stąpające
    Dzieciątka o skrzydłach roztańczonych
    czy wiecie ile w nas tęsknoty, w nas, matkach opuszczonych...
    Kto Was w tą podróż zabrał, powrotną niszcząc drogę,
    kto śmiał odległość taką postawić za przeszkodę?
    Wy tam - my tu wciąż tkwimy, czekając na spotkanie,
    wracajcie z tej podróży, niech ona snem się stanie!
    My dla Was wszystko-wierzcie-w nagrodę uczynimy,
    by poczuć, dotknąć, tulić...

    Nieba Wam uchylimy
    Choć niebo dla Was co dzień otworem uchylone,
    dla nas ten dzień to piekło, do bólu rozrzażone
    Ja wiem, dzieciątka drogie, wiem - takich mam nie chcecie,
    co bez radości życia tułają się po świecie.
    Wiem, zrobicie wiele, by móc nas rozweselić,
    wiem, wiec dostrzegam
    szum morza - śpiew anieli.

    Gwiazdę na niebie - promyk nadziei, ach...jak ich wiele
    blask słońca - ciepło dla mnie od Ciebie
    księżyc, bym zawsze drogę mogła odnaleźć
    błękitne chmurki - namiastka Twych oczu
    zapach konwalii - skóry Twojej świeżość
    tęcza - obrazek barwny na niebie, z cudnym podpisem "Mamo dla Ciebie".
    Dziecino moja, tyle mi dajesz,
    za to mą miłość odwieczną dostajesz
    uśmiech na co dzień też będzie w odwdzięcz,
    choć serce krwawi, choć puste ręce...
    Wiesz, ja poczekam, ja będę cierpliwa,
    wiem, tam Ci dobrze, tam jesteś szczęśliwy.
    Pogodzić się z losem podstępnym mi trzeba,
    daleki mi jeszcze bilet do bram nieba.
    Lecz dziękuję ze wszystko czym mnie zbliżasz do siebie,
    dziękuję za słońce, za gwiazdy na niebie
    I czekam w tęsknocie na nasze spotkanie, gdy wieczność
    naszą wspólną drogą się stanie...
     

Poleć forum