reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Listopad 2010

Agusiar, witaj na forum :)

lenna ja jak narazie zapakowalam tylko 2 koszule i kapcie, dwa reczniki (u nas trzeba) wklady, majtki jednorazowe, pieluszki (tez trzeba) i narazie pusta kosmetyczke (doloze kosmetyki w ostatniej chwili) i juz mam cala torbe (taka jak na silownie nie za duzą nie za malą), a jeszcze ubrania dla dziecka, kosmetyki.. troche sie uzbiera, nie wydaje mi sie ze przesadzam, po prostu u mnie w szpitalu nie daja prawie nic, wiadomo, ze wszystko mozna dowiezc ale prawde mowiac wole sama spakowac i miec swiety spokoj niz martwic sie czy D bedzie wiedzial co chce zeby przywiozl.
 
reklama
wiadomo, ze wszystko mozna dowiezc ale prawde mowiac wole sama spakowac i miec swiety spokoj niz martwic sie czy D bedzie wiedzial co chce zeby przywiozl.

O dokładnie...ja się obawiam że w moim przypadku to byłoby nagle do szpitala przywiezione wszystko...więc wolę spakować sama to swoje minimum :-)
 
O dokładnie...ja się obawiam że w moim przypadku to byłoby nagle do szpitala przywiezione wszystko...więc wolę spakować sama to swoje minimum :-)

Ja już doświadczyłam jak to jest jak T. musi coś przywieść do szpitala. Dostał dokładną instrukcję w którym pokoju, w której komodzie, w której wysuwanej półce znajdują się moje spodnie dresowe i bluzka taka fajna luźna bo wiadomo w szpitalu musiałam do innego budynku na konsultację przejść, więc w piżamce nie będę po Krakowie paradować. No i oczywiście T. przywiózł to co miał zabrać, ale żeby to troszkę przeprasować to już nie bardzo pomyślał, a jak zapytałam dlaczego nie wyprasował i że strasznie zmięte to odpowiedział że nie mówiłam żeby prasować...

Choć ostatnio kazał sobie pokazywać ciuszki małęgo i mówić jak się nazywają, jakby gdyby co ;)
 
Rachel1981 ja też wybieram się na Lutycką. W sumie mam najbliżej, ale właśnie czytałam też wiele pozytywnych opinii. Ale widzę że Ty masz termin sporo przede mną to się nie spotkamy raczej na porodówce.
 
U nas też koszule każda musi mieć swoje.. i wolę zabrać do szpitala wszystko co potrzebuje za 1 razem niż tłumaczyć mojemu D. co ma przywieźć.. Zanim on by coś znalazł..

Lenna trzymam kciuki.. żeby maluszki wytrzymały jeszcze trochę... No i Ty, trzymaj się ciepło! Wiem jak trudno jest leżeć w szpitalu i odliczać godziny..

Też macie takie problemy z koncentracją? Ja na niczym nie mogę się skupić..
Miałam dokończyć czytanie książki i chyba sobie odpuszczę..
 
Agusiar witam mamę z Karkowa - w końcu będzie nas więcej :)

Violett dobrze że już wróciłaś do domku, leż i odpoczywaj.

Ja torbę spakuje sama i lepiej wziąć wszystko, mój R. teraz wie gdzie co mam ale domyślam się że jak będę w szpitalu to już nie będzie taki opanowany i może nie znaleźć niczego. Ubranka na pewno biorę od najmniejszego i coś większego też wezmę- czyli 52, 56, 62 i może 66 czy 68, nie zaszkodzi a wezmę do osobnej torby, zostawię ją w aucie, będę spokojniejsza. Spakuje do niej też kilka rzeczy nad którymi się zastanawiam czy są potrzebne. Do jednej pakuje się ja, do mniejszej spakuje synka a trzecia będzie "awaryjna"
 
ixidixi ja mogę czytać książki tylko o dzieciach, bo jak zaczęłam czytać inną to nie mogłam się skupić, łapałam się na tym że i tak myślę o dziecku i nie wiem o czym jest ta książka :)
 
edytka o dzieciach też mogę czytać:-) ale wszystkie przeczytane.. i w sumie teraz doszłam do wniosku, że dużo informacji w nich zawartych się nie przydaje bo w praktyce i tak inaczej wszystko wygląda... np. karmienie..
 
Cześć dziewczynki,

Troszkę mnie nie było bo byłam w szpitalu od wtorku i dopiero wczoraj mnie wypuścili. Byłam tak nieprzytomna, że zasypiałam co 5 minut :-) i dlatego dopiero dzis się melduję. Niestety w szpitalu nei da się wyspać, bo co chwilkę to jakieś leki, a to słuchanie seruszka a to ktg.

Napewno nie nadrobię tych 40 stron :szok: , a szkoda bo nie wiem kompletnie co się działo u Was :-(.

Pozdrawiam wszystkie mamuśki i obyśmy wszystkie dotrwały chociarz do 38 tygodnia :-)
 
reklama
Do góry