Ale popisalyscie mnie całe święta nie było bo u rodziców i teściów i wczoraj prosto do pracy do 23. Dziś wstałam przeziebiona obolala gardło i nos mam zawalony.
Chyba nie mam sily Wam poodpisywac chociaż przeczytałam wszystko.
Nowe mamy oczywiście witam
Dorota czekamy na zdjęcia przed i po, super zazdroszczę Wam domku na wsi. My mamy do dyspozycji działkę z domkiem po moich dziadkach, z przepięknym sadem i stawem. Ale to 80 km od Białegostoku blisko naszych rodziców i bardzo ciężko tam z pracą niestety :/
Te, które macie swoje mieszkania zazdroszczę, to jednak własne. My teraz rozmawialiśmy z rodzicami czy pomogą i pójdziemy dziś do banku ale jakos specjalnie nie mam nadziei bo przez błędy młodości jakieś wpisy w BIK się pewnie znajdą.
Zana faktycznie masz za co dziękować, ja na swoich tez nie narzekam bardzo pomagają. Ale z mężem ostatnio jakoś gorzej
Dzisiaj jadę na wizytę bo jestem tydzień po tej IP i mam skontrolować jak krwiak. Tak bardzo liczę na serduszko. To dla mnie chyba decydująca wizyta, bo dalej nie widziałam zarodka. Oprócz tego duphaston i zaświadczenie do pracy. Cieszę się o tyle że udało mi się dostać to tej dr która mi siostra poleca i która ma super opinie. Nie wiem tylko czy pokazać z IP papiery czy najpierw niech sama powie co myśli, Dorota chyba miałaś taki dylemat. Boję sie;( na 13 mam.
I trzymam kciuki za wszystkie wizyty.