reklama

Lublin, porodówka na Lubartowskiej po remoncie

Temat na forum 'Poleć szpital, lekarza, położną' rozpoczęty przez madzik1388, 27 Lipiec 2011.

  1. madzik1388

    madzik1388 Mój Skarb 12.11.08

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Witam.
    Chciałabym zapytać mam rodzących ostatnio na Lubartowskiej w Lublinie, jak wygląda teraz porodówka i oddział poporodowy. Mam zamiar tam rodzić, ale słyszałam różne opinie na temat tego szpitala, i ciągle mam jakieś wątpliwości....
     
  2. makuc

    makuc Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    rodziłam tam 9 mies. temu i nie narzekam:) znaczy sama porodówka plus sale poporodowe byly akurat w remoncie, więc na dobre warunki nie mialam co liczyć [nie wiem jak ta kwestia ma się obecnie. być może remont dobiegł końca ale wątpię..." natomiast opieka była bardzo dobra [szczególnie ta poporodowa].
    Jak to w pl bywa i na lubartowskiej kładą nacisk na poród sn, więc jeżeli "coś idzie nie tak" to musisz się liczyć z tym, że najpierw będziesz się męczyć probując sn rodzić a dopiero potem ew. cc Ci zrobią jak też 'ochrona krocza" jest jednym wielkim mitem, gdyż 90% kobiet jest niestety nacinanych.... hmmm nie wiem co jeszcze, więc jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem;)
     
  3. reklama
  4. madzik1388

    madzik1388 Mój Skarb 12.11.08

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Makuc dziękjuję za odpowiedź. Nacinaniem się akurat nie przejmuję, ponieważ przy pierwszym porodzie byłam nacinana, a dziewczyna, która leżała ze mna na sali, trafiła na innego lekarza, nie nacięli jej i pękła tak, że musieli założyc jej 50 szwów....także ja dziękuję, wolę się pomęczyc z kilkoma szwami niż ryzykować takie coś. A lekarze tam są dobrzy???
     
  5. makuc

    makuc Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Tak - Wszystko jest tam dopięte na ostatni guzik. Chodzą, dopytują co i jak, sprawdzają, w razie konieczności natychmiast reagują. no i najwazniejszy jest fakt, iż noworodki maja tam bardzo dobrą opiekę plus zapewnione wszystkie niezbędne badania i przed wypiasaniem ze szpitala ma się 100% pewnosci, że wszystko jest z dzieckiem tak jak byc powinno.

    * tez miałam spore obawy przed porodem na Lubartowskiej, gdyz różych rzeczy sie o tamtejszym szpitalu i personelu nasłuchałam ale w związku z tym, że mój lekarz prowadzący tam właśnie pracował to dokonałam wyboru i nie żaluję:)
     
  6. madzik1388

    madzik1388 Mój Skarb 12.11.08

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Moja ginka też tam pracuje, dlatego chyba wybiorę ten szpital, dziękuje Ci za odpowiedź
     
  7. KamilaLublin

    KamilaLublin ♥Zakochana w synach♥

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Ja Lubartowskiej NIGdy Nikomu nie polecę.
    Duzo pisania co bylo nie tak.. 9 godzin męczyłam sie ze skurczami i nikt sie mna nie interesował nikt mnie sprawdzal czy ze mna wszystko ok czy z dzieckiem ok.... po 9 godzinach przyszla POLOZNA mnie zbadala i nagle panika szybko cesarka... nie polecam lubartowskiej
     
  8. diablica3010

    diablica3010 mama na cały etat

    Najlepsze odpowiedzi:
    1
    Ja tam rodzilaw w list.2010 dla mnie ok. Polozne rewela. I mnie nie nacinali. I sama tez nie peklam. Jak zajde 2raz to tez tam bede rodzic
     
  9. kiwii91

    kiwii91 Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Tez się wybieram do porodu na lubartowską czy ktos wie moze jakie rzeczy koniecznie zabrac? :)
     
  10. reklama
  11. madzik1388

    madzik1388 Mój Skarb 12.11.08

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Więc ja już jestem po:-) i z samej porodówki jestem mega zadowolona. Mimo że było bardzo dużo rodzących, nie odesłali mnie, z resztą żadnej kobiety nie odesłali jak jest w innych szpitalach. Od początku do końca porodu zajmowała się mną ciągle ta sama położna, bardzo miła, pomocna i cierpliwa. Dostalam od razu czopki przeciwbólowe, dziecko było ciągle monitorowane, a polożna ciągle pytała czy czegoś mi nie trzeba. Zostałam nacięta, ale w miejscu po poprzednim nacinaniu, więc blizna będzie jedna, szwy rozpuściły się po 2 tygodniach całkowicie, a rana nic praktycznie nie bolała, i mogłam w kilka godzin po porodzie usiąść na tyłku, o czym po pierwszym porodzie nie było mowy.

    Co do oddziału noworodkowego, to też nie narzekam, chociaż człowiek jest bardziej zostawiony sam sobie, tzn. jak czegos potrzebujesz to musisz pójść i poprosić. Z reguly położne są miłe i pomocne, chociaż wiadomo że zdarzy się wyjątek.
    Jedno co mnie cieszylo, to to, iż mimo że leży się po 7 kobiet na sali, to odwiedziny sa na korytarzu, więe nikt się nie patrzy na Ciebie jak np karmisz dziecko .

    Kiwii wiadomo koszule, ręczniki, podkłady poporodowe, pampersy, sztućce, koniecznie weź termometr, bo tam kazda musi mieć swój, i ja radziłabym wziąć jakies kaftaniki dla maluszka, bo tam mają różne rozmiary i moja w niektórych się topiła, a i łapki niedrapki też się przydają
     

Poleć forum