reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Ania31

Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2007
Postów
884
witam
Ja na krótko
sana mój Bartek miał i katar i ropke w oczach na katar stosowałam sterimar i psikalam mu ile było potrzeba do tego wyciagałam gruszka na oczki dostałam Sulfacetamidum 10% i zakraplałam mu oczka 4 razy po 2 kropelki przeszło w ciagu 3 dni
gratuluje wszystkim rozdwojonym mamusiom
Kropecka ja tez sie czuje jak dojna krówka Bartek najlepiej przy cycku czasami mam wrazenie ze mam mało pokarmu ale przybiera na wadze wiec wydaje mi sie ze starcza mu ulewa tez nawet po odbiciu juz ale połozna powiedziała ze niektóre dzieci tak juz maja wiec póki co nie martwie sie
13.03 mamy szczepienie wtedy bede wiedziała ile mały przybrał dokładnie

pozdrawiam was wszystkie
 
reklama

agawa1

Marcowa mama '06 Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
12 Sierpień 2005
Postów
1 865
Witajcie

Sana
Miłek tez ulewa i to często czasami ulewa to za mało powiedziane. A po takiej akcji nie chce dojadać.

Dziś w nocy obudził się o 3:30 dopiero!!!! Normalnie szok!!! A w dzień dałam mu tylko 40 ml mieszanki - wymiękłam. Ciągle myśle że mam za mało pokarmu.
Uciekam do spania. Pozdrawiam wszystkie
papa
 

Paulineczka_

mamy lutowe '08
Dołączył(a)
16 Styczeń 2008
Postów
595
Witam was :)
Jak juz wiecie 27 urodzil sie Michałek, wazył 3540 i nie wiem dokladnie ile mial cm, bo tutaj tego nie mierza:angry:ale tak moja miarka mial 55-6 cm:-D:-):-):-) Cale szczescie, ze wymiar z usg okazal sie bledny, bo mialam tak straszny porod, ze nie wiem co by bylo gdyby byk wiekszy. Bardzo chcialm karmic piersia. Od porodu do wczoraj nie zmruzylam oka, bo nie mialam pokarmu, a maly byl caly czas glodny. Wczoraj jednak Piotr pojechal i kupil mleczko, wiec od wczoraj zaczelam jako tako zyc- i nareszci cieszyc sie szczesciem jakie mam. Dzis sciagalam pokarm, bo myslalam ze zaczela sie produkcja mleka, mialam takie kamienie w srodkku:baffled: no i wzialam laktator i sciaglam:szok: cala lyzke (stolowa) mleka. Wczoraj przespalam prawie cala noc, bo M zajmowal sie Michalkiem, jutro idzie do pracy wiec bede dzis na oriencie. Jak znajde chwile to opisze porod. Ogolnie jestem bardzo szczesliwa, choc nadal jeszcze kreci mi sie w glowie i wszystko boli, Pozdrawiam was
Gratuluje pozostalym rozdwojonym mama!!
 

dawna cloe

Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
16 Czerwiec 2007
Postów
1 580
Hej dziewczyny.:-)

podwOjne mamusie jak u was wyglądają ranki bo u nas kosmicznie. Jeśli Oliwka nie śpi eszystko jrst na wariackich papierach:baffled: Julka siE obraż bo nie jest w centrum uwagi Oliwka pLacze bi ile to mozna samemu leżeć.:baffled: Istny sajgon :baffled: a ja biegsam od jednego do drugiego Trzeba coś z tym zrobić bo zwariuję:dry:
Paulineczka witaj znowu.:-DPokazywałaś zdjęcie synka? Może ja nie w temacie:sorry2:Ja również nie karmie piersię Młoda jescze coś tm łyknie (chyba) po karmieniu dostawiam ją do cyca ale raczej jest to smoczek i usypiacz nie czuję żeby ciągnęła naewt piersi mi się zmniejszyły Karmienie butlą ma wiele dobrych stron ja przynammniej wiem ile zjadło moje diecko łatwiej wszystko zorganizowac
 

kropecka

Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
1 Październik 2005
Postów
3 970
Miasto
Łódź
ja mam dzisiaj zwariowany dzień. Olek mi nie śpi, co chwila się budzi, nic zrobić nie mogę, karmię go chyba co godzina i ogólnie jest beznadziejnie. Na szczęście Wiktor nie jest zazdrosny tylko jak Olek płacze to mi na niego pokazuje żebym do niego poszła.

Cloe, troche zazdroszczę tego karmienia butelką. Łatwiej wszystko sobie zorganizować.
 

evitka27

Początkująca w BB
Dołączył(a)
17 Listopad 2007
Postów
18
Dołączam się do gratulacji dla świerzo rozdwojonych mamuś :-)
głuszek- rozumiem przejście na nutramigen. Moja starsza, Julcia tez była alergikiem. Karmiłam ją piersią 11 miesięcy, pierwsze miesiące to był koszmar, od 7 trzymałam dietkę i było lepiej, ale dietka jest duuużym wyrzeczeniem i nie każdemu pomaga. Moja siostra przszła na dietę nic: ryż i oliwa z oliwek, no długo się tak nie da...

Ja od dziś wykluczam jaja, bo widziałam, że się Zosia męczy...Nie płacze cały czas, ale ma ze dwa napady, przy czym puszcza bąki i pręży się wyma****ąc odnóżami. Jeden napad przypada koło 24:00. Uspokaja ją noszenie brzuchem do dołu, gdzie bszuszek leży na moich rękach, a huśtając ją, masuję brzuszek..Najbardziej przeszkadza mi, jak się pręży przy piersi, wybucha płaczem i nie dojada...

Dzieci, to wielka zagadka. Czasem sama myślę o nutramigenie.
Dwoje dzieci mojej siostry są na nim wychowane...

Najka - chyba po dwóch tyg od zdjecia szwów można smarować: cepamem, contractubexem (są na bazie cebuli), alantanem. Ja smaruję oliwą z oliwek extra vergin bo smaruję sobie jeszcze brzuch i skóra dużo lepiej wygląda, właściwie juz jak przed ciążą (tzn. jak przed drugą, bo nie jak przed pierwszą :no:). Te zgrubienia, które się wyczuwa pod palcami powinno się masować, szcypiąc w palcach, ale nie boleśnie...

Jabi - trzymam kciuki i serdecznie współczuję...moja siostra przez to przeszła i najlepszym lekarstwem było ponowne zajście. Okazało się, że nie miało to żadnego wpływu na przebieg następnej ciąży...(przepraszam, jeśli zbyt otwarcie poruszam temat)

miłego dnia dla wszystkich :-)
 

Ika_s

Maruda Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
17 Luty 2007
Postów
679
Witam znowu,

dziękuję za gratulacje i ciepłe słowa Mamom lutowym i październikowym 2007.
No i jednak zamknęłam listę na luty, choć nic na to nie wskazywało, a poród był wywołany (potem opiszę).

Jesteśmy już w domku od wczoraj wieczorem. Narazie mam bardzo grzeczne i spokojne Dziecko i dorobiłam się chyba baby blues'a. Siedzę przy niej i ciągle wyję, a to, że za mało na pewno zjadła, a to, że w ogóle mi karmienie nie wychodzi, a to, że nie tak coś zrobiłam, albo po prostu wyję, bo ona zapłacze i tak w kółko.
Marysia dziś w nocy zbudziła mi się tylko 2 razy po pierwszej i potem 06.30. Stresuję się, że może coś nie tak robię, zresztą w ogóle ciągle jeszcze trzęsą mi się ręce przy niej. Mam sto tysięcy wątpliwości na minutę i wszystkie bez odpowiedzi.

Pozdrawiam cieplutko i gratuluję rozdwojonym w międzyczasie, choć widzę, że czekamy już tylko na powrót Ulci-Mysi.
 

Ania31

Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2007
Postów
884
A mój Bartek dzis spi cały dzionek wstanie naje sie i idzie spac znowu:baffled:w nocy pewnie da mi popalić:szok:i nie bedzie spał

Starsi na dworku z Kubusiem a ja zagladam co tam słychac
Ciekawe co u Myszy macie jakies wiadomosci:confused:
 
reklama

Gosia 78

Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
4 Sierpień 2007
Postów
550
Miasto
Mirosławiec
U nas wczoraj było kiepsko ze spaniem w dzień. Jaś miał długie okresy czuwania i szybko się budził ale było to raczej spowodowane kłopotami z brzuszkiem:-(. Noc była całkiem, całkiem i dzisiejszy dzień również - ładnie je, ładnie śpi i już chyba tak go brzuszek nie męczy:-). Sama nie wiem od czego to zależy...

Ika - na baby blues'a dobrze robi łykanie kwasów omega3, a tak w ogóle to głowa do góry, za kilka dni nabierzesz wprawy przy Małej:-)

Cloe - u nas poranki na razie ok, może dlatego, że póki co zawsze ktoś oprócz mnie jest w domu, M ma w końcu parę dni urlopu, zobaczymy jak będzie gdy zostanę sama w domku z dwójeczką...

evitka 27 - nabiał też całkowicie masz odstawiony? Daj znać czy dieta bezjajeczna dała poprawę.

Najka - co u Ciebie, poprawiło się coś po Esputiconie?

Agawa - mój Jaś od kilu dni też zaczął ulewać...
 
Do góry