Przyszedł rozłożony - stelaż się składa w harmonijkę na płasko, kółka się odpinają, buda od gondoli również (można zwinąć, można zupełnie odpiąć) więc zajmuje tyle miejsca co sam dół gondoli. My mamy duże auto, więc problemu nie będzie;-) Poza tym Inglesina parametrami byłaby identyczna.
A fotelik na stelażu to dla mnie okropieństwo, bo ja z tych co tolerują albo gondolę albo spacerówkę - o ile nie jest kubełkowa;-)
Każdy wie, gdzie będzie wózkiem jeździł i jak wie, że po centrach handlowych to może i fotelik na stelażu będzie wykorzystywać. My Leny po centrach ciągać nie zamierzamy, więc jeżdżący fotelik nam kompletnie nie potrzebny.
A fotelik na stelażu to dla mnie okropieństwo, bo ja z tych co tolerują albo gondolę albo spacerówkę - o ile nie jest kubełkowa;-)
Każdy wie, gdzie będzie wózkiem jeździł i jak wie, że po centrach handlowych to może i fotelik na stelażu będzie wykorzystywać. My Leny po centrach ciągać nie zamierzamy, więc jeżdżący fotelik nam kompletnie nie potrzebny.

